Wyprawa na Macworld/iWorld: Cupertino 2
No i dolecieliśmy, po jedenastu godzinach lotu z Amsterdamu, upchani niemal jak sardynki w puszce. San Francisco przywitało nas ciepłym słońcem i wiosenną pogodą. W tym mieście po prostu chce się żyć. Nie przylecieliśmy tutaj jednak po to, by cieszyć się piękną pogodą, pchała nas tutaj nasza pasja, jaką są komputery i inne urządzenia firmy …
