Urządzenia

Co w gadżetach piszczy (24)

13 maja 2017

Co w gadżetach piszczy (24)

Dzisiaj w gadżetach przede wszystkim… zegarkowo. Jakoś tak się trafiło, że przez ostatni czas miałem okazje testować dwa tego typu urządzenia, każde kompletnie inne i kierowane do innej grupy docelowej. A dla urozmaicenia między zegarki wcisnąłem urządzenie, które pokazuje jak bardzo przez lata technologie ułatwiają nasze życie (i można je – urządzenie, nie życie 😉 – kupić w Orange).

Huawei Watch 2 – Olśniewający ekran

Mniej lub bardziej inteligentne urządzenia na ręce, wskazujące m.in. czas, to nic nowego, jednak niewiele z nich nadaje się do tego, by ubrać je do bardziej oficjalnego stroju. Wyjątkiem jest Huawei i jego smartwatche, już od pierwszej edycji pozycjonowane bardziej jako urządzenia fashion, niż fitness. Tegoroczny Watch 2 usiłuje pogodzić ogień z wodą i wychodzi mu to całkiem nieźle.

Choć mamy do czynienia z urządzeniem całkiem sporym, nie robi wrażenia, jakbyśmy przypięli do nadgarstka budzik 🙂 Mam wrażenie, że cieńszy być nie może: trzeba tam zmieścić procesor, odbiorniki GPS i Glonass, czujnik tętna, barometr, kompas, gniazdo na kartę SIM (!), mikrofon, głośnik, trochę pamięci i miejsca na pliki (żeby można było słuchać muzyki bez telefonu). To wszystko działa i to działa świetnie. W dużej części dzięki Android Wear 2.0, systemowi, który pozwala zainstalowanie mnóstwa Androidowych aplikacji na zegarku. Na żadnym urządzeniu nie widziałem tak rozbudowanych powiadomień i mnóstwa możliwości ustawienia tak małemu urządzenia dokładnie pod kątem własnych oczekiwań. Choć mamy do czynienia z zaledwie 1,2-calowym ekranem, to jednak Amoled z rozdzielczością 326 ppi i widać na nim dokładnie nie tylko powiadomienia, ale nawet obrazki z Youtube’a. Kosmos!

Uważniejsi z Was zauważyli pewnie, że nie napisałem o baterii. Nie bez przyczyny – wystarczy na trening biegowy, nawet spory, ale wtedy przed końcem dnia trzeba ją będzie naładować. Mój egzemplarz miał też problemy dokładnością pomiaru, wykazując 400 m różnicy na 6-kilometrowym dystansie w porównaniu do zegarka z footpodem. Do fitnessu bym go nie wziął, ale na ręce obok garnituru może całkiem fajnie wygląda 🙂

SumUp – Ani trudne, ani drogie, czyli żegnaj gotówko

Gdyby 20 lat temu powiedzieć sklepikarzowi, czy taksówkarzowi, że płatności kartą będzie się robiło sprzętem, który da się schować do kieszeni, z prowizją poniżej 1,5% niezależnie od wielkości transakcji, popukałby się w czoło. Wtedy na urządzenie z trudem mieszczące się do plecaka kładło się kartę z wypukłymi znakami i specjalną kartkę, po tym wszystkim się przeciągało, treść z karty odbijała się na kwitku, a prowizje przyprawiały o palpitacje serca.

Czym jest SumUp? Przede wszystkim końcem wymówek dla Waszego ulubionego osiedlowego sklepikarza, że „kartą to się nie opłaca”, „sprzęt jest drogi” i „trudno go opanować” 🙂 Z SumUpem poradził sobie mój 10-letni syn – zakładamy konto na stronie WWW, ściągamy aplikację na telefon, logujemy się, parujemy terminal z telefonem. To wszystko! Potem z poziomu aplikacji wpisujemy kwotę, po chwili widać ją na ekranie urządzenia, a klient może przeciągnąć pasek magnetyczny, włożyć w urządzenie część chipową, a także oczywiście zapłacić zbliżeniowo. Sama jednostka też nie jest czymś, co ze wstydu trzeba chować pod ladę – mleczno-biały plastik pokryty jest z wierzchu nie rysującym się szkłem, treści na wyświetlaczu są czytelne, a klawiatura responsywna. Gdybym zamiast pracy w Orange zajmował się jakimś biznesem na styku z klientem, na pewno rozważyłbym taki zakup. Wierzcie mi lub nie, ale gotówka jest coraz bardziej passe 😉

Terminal SumUp możecie zakupić również w Orange Polska – pytajcie o niego w naszych salonach oraz u opiekunów biznesowych.

Garmin Forerunner 630 – Synonim sportowego zegarka

Są w języku nazwy produktów, które weszły do języka potocznego i określają w nim całą grupę urządzeń. Np. moja Babcia na odkurzacz zawsze mówiła „Elektroluks”, kiedyś reklama kojarzyła piwo z jednym konkretnym browarem, ja natomiast, gdy pomyślę o specjalistycznym zegarku do biegania, kojarzy mi się wyłącznie seria Garmin Forerunner, co potwierdza model 630.

Nie ma pięknego ekranu, używa własnego systemu operacyjnego (ale powiadomienia ze smartfona pokazuje), a ładowarka doń wygląda jak zęby krokodyla (zapomnijcie o USB). To jednak koniec kłopotów, cała reszta po raz kolejny wzbudziła mój zachwyt. Choćby dlatego, że o konieczności naładowania 630 przypomniałem sobie po 3 tygodniach, gdy zegarek wciąż wskazywał ponad 20% pojemności baterii! Gdybym przez ten czas biegał (zima była!) to nie byłoby tak dobrze, ale poniżej tygodnia zszedłbym chyba tylko biegając codziennie. Testowany przeze mnie egzemplarz to urządzenie z dołączanym paskiem na pierś do pomiaru tętna. Jeśli zdecydujemy się na bardziej rozbudowany HRM-RUN, zmierzy nam nawet odchylenie boczne i pionowe, a nawet… czas kontaktu stopy z podłożem. Jestem w stanie wyobrazić sobie, że profesjonaliści mogą tego potrzebować. Siłą fitnessowego ekosystemu Garmina jest szereg wstecznie kompatybilnych dodatków, jak choćby footpody, paski do tętna, czy czujniki kadencji, mnóstwo możliwości konfiguracji dla każdego rodzaju wysiłku fizycznego, prezentowanych na ekranie podczas treningu i bardzo rozbudowana strona, na której możemy dokładnie przenalizować nasz bieg metr po metrze. Do tego zmierzy nam pułap tlenowy i próg mleczanowy, informacje przydatne nawet takim amatorom, jak ja. Po odpowiedniej konfiguracji wystarczy, że znajdziemy się w zasięgu znanego WiFi, a zegarek sam wrzuci trening do Endomondo. Jako (nawet amatorski) biegacz inny sprzęt wybrałbym tylko wtedy, gdyby na Garmina nie było mnie stać.

Udostępnij: Co w gadżetach piszczy (24)

Innowacje

Piękne i bestie na IFA – część 2

13 września 2015

Piękne i bestie na IFA – część 2

Na początku tygodnia pisałem o najładniejszym sprzęcie, który został zaprezentowany w czasie berlińskich targów IFA. Dzisiaj przyszedł czas na sprzęt najbrzydszy i najbardziej pozbawiony polotu, przynajmniej w mojej opinii.
Zwycięzców w tej kategorii jest dwóch – Acer z serią Predator oraz Asus i jego seria ROG. Daruję sobie wymienianie ich wątpliwych walorów estetycznych. Można w internecie znaleźć cały artykuł na ten temat. Ale podobnych koszmarków było więcej.
Na przykład smartwatche, o „sportowym wyglądzie” – TomTom Spark Cardio + Music, czy Alcatel Go Watch. Rozumiem, że obudowa z tworzywa, która ma chronić cenną zawartość jest niezbędna, jednak dlaczego musi przypominać komunijny zegarek CASIO? Osobiście wolałbym już Moto 360 Sport, który jest skierowany do podobnej grupy odbiorców, a wygląda znacznie lepiej. Nie ma w nim wystających z koperty dodatków, jest też znacznie delikatniejszy w budowie, a więc można.

14cc525a7eb63e64306c3890fdbaec05511
O wyglądzie telefonów wspominać nie będę – przeważająca większość wygląda niestety podobnie bezbarwnie.
Przechodząc do szeroko pojętych gadżetów ogromne nadzieje wiązałem z Sphero BB-8, jak chyba każdy fan Gwiezdnych Wojen. Jednak efekt końcowy przypomina raczej tandetną zabaweczkę, która wygląda, jakby miała się rozpaść po pierwszym mocniejszym uderzeniu. Moją uwagę zwrócił także Kodak PIXPROSP 360-4K – kamerka wykonująca filmy 360 stopni. Zapewne jej możliwości techniczne są fenomenalne, niestety wygląd przychodzi na myśl lata 80 – szczególnie kanciasta obudowa i ciemny lekko chropowaty plastik.
Zgadzacie się z tymi ocenami? Jaki Waszym zdaniem był najładniejszy i najbrzydszy sprzęt zaprezentowany na IFA? I czy chcecie czytać więcej o estetycznej stronie sprzętu?

Udostępnij: Piękne i bestie na IFA – część 2

Innowacje

Piękne i bestie na IFA 2015 – część 1

8 września 2015

Piękne i bestie na IFA 2015 – część 1

Kończą się berlińskie IFA – największe targi technologiczne na naszym kontynencie. Jak zawsze pokazano tam zawrotne ilości sprzętu, jednak mnie interesowały nie ich parametry techniczne lecz wygląd. I właśnie to postanowiłem ocenić. Oczywiście całkowicie subiektywnie.

W Berlinie furorę robiły smartwatche. Moim zdaniem o palmę pierwszeństwa w tej kategorii walczą Moto 360 i Huawei Watch. Żaden nie jest idealny, lecz każdy z nich przyciąga wzrok. Moto 360 ma smuklejszą i bardziej delikatną kopertę i piękne, lekko wypukłe szkiełko – jest prosty, lecz nie prostacki. Huawei Watch jest nieco bardziej masywny, a przez to mniej mi przypadł do gustu. Z drugiej strony będzie zapewne lepiej prezentował się na męskich rękach (choć jest to produkt z kategorii unisex). Poza, nieco może zbyt rozbudowaną kopertą, to naprawdę elegancki, klasyczny produkt ze stali.  Chwalony przez wielu zegarek Samsunga nie poruszył mnie zupełnie. Koperta i wyświetlacz mogą się podobać, jednak wydaje mi się, że prezentują się dobrze wyłącznie w warunkach „laboratoryjnych”, a nie na ulicy.

bb5abb37a1d483489076b27631ea142083a

Wśród telefonów moim faworytem jest Marshall London. Ma charakter, pazur i sporo rockowego polotu. Jego kolorystyka nawiązuje do wyglądu koncertowych głośników, z których słynie producent. Do tego dochodzą przyciski i wejścia na słuchawki w kolorze starego złota – analogiczne z wejściami do głośników, które nie wyglądają przaśnie, a uzupełniają wizerunek telefonu. I chyba nie trzeba było pisać na baterii „long live rock and roll” bo telefon wyraża to całym sobą. Niestety nie można tego powiedzieć, gdy patrzy się na dość podobne do siebie produkcje innych firm. I choć sam lubię prostotę i minimalizm, ilość szkła i aluminium w telefonach zaczyna być już męcząca. Gdyby chociaż ktoś próbował wprowadzać pewne modyfikacje w tym schemacie, jak to zrobił jakiś czas temu Samsung w serii Edge, ale nic z tego. Myślę głównie o wyświetlaczu 2,5 D, czyli zagiętym do krawędzi. Sprawiło to, że boczna krawędź stała się mniej masywna, a linie obudowy bardziej płynne.

f80ac63200eff867c3ffaec4838277ee66d

A inny sprzęt? Moją uwagę przykuł nowy aparat – Polaroid Snap. Od początku widać, że to zabawka, ale dobrze pomyślana i zaprojektowana. Drugim gadżetem, choć w zupełnie innej skali jest Philips AmbiLux. Producent telewizorów zamontował z tyłu monitora 10 projektorów, które wyświetlają obraz pojawiający się na ekranie na ścianie za nim. W efekcie tworzy się poświata, w bezpośredniej bliskości urządzenia wyraźna, później przechodząca w coś na kształt zorzy polarnej. Efekt jest niesamowity, szczególnie w ciemnym pomieszczeniu, gdy ekran wydaje się znacznie większy niż w rzeczywistości.

9a9e8e741a06a5f78c4f189b7ce5441bb3f

Następnym razem będzie o brzydactwach, a więc do zobaczenia. Jeżeli chcecie poczytać więcej o sprzęcie, którzy pojawił się na targach poniżej mały przegląd prasy.

Ciekawą relację z wydarzenia można znaleźć na stronie spidersweb.pl

Jeżeli nie odstrasza Was język angielski, to tutaj można znaleźć zapowiedzi najciekawszego sprzętu, jaki pojawił się na targach. Natomiast pod tym linkiem znajdziecie wybór najciekawszego sprzętu przygotowanego przez portal gsmarena. Podobne zestawienie przygotował portal TomsGuide.com.

Udostępnij: Piękne i bestie na IFA 2015 – część 1

Urządzenia

Dziurawe zegarki

30 lipca 2015

Dziurawe zegarki

Czy tego chcemy czy nie (a ja chyba jednak trochę chcę) urządzenia ubieralne stają się częścią naszego życia. Ja np. czułbym się dziwnie bez mojego SmartBanda Talk, monitorującego mojego kroki i sen. Zboczenie takie. Zaciekawiły mnie jednak wyniki badania HP, dotyczącego bezpieczeństwa inteligentnych zegarków. Jak sądzicie, ile testowanych smartwatchy miało jakiekolwiek podatności bezpieczeństwa?

Jeśli typowaliście, że wszystkie, możecie sobie pogratulować. 100 procent. Wszystkie 10 testowanych zegarków, pracujących z urządzeniami na Androidzie i iOS. A biorąc pod uwagę liczbę przepływających przez nie danych – to nie są same kroki, na weareables odczytujemy przecież powiadomienia, a przez niektóre możemy nawet rozmawiać – mamy kolejną lukę, przez którą nasze dane mogą sobie wyciekać do ludzi-o-złych-zamiarach!

Co dokładnie się działo? 3 urządzenia pozwoliły na przejęcie skojarzonego z nimi konta. Choć wszystkie zegarki szyfrowały ruch do/z telefonu, 4 z nich używają starych protokołów, nie chroniących choćby przed podatności POODLE. Znaczna część urządzeń otrzymywała uaktualnienia oprogramowania w formie niezaszyfrowanej, co pozwalało na podmianę pakietu (tak, część z nich nie była nawet podpisana!), bądź po prostu ściągnięcie pakietu uaktualniającego i dokładne „grzebanie” w nim. No i oczywiście każdy z zegarków zbierał jakieś dane pozwalające na identyfikację jego użytkownika, co – w połączeniu z błędami – nie budzi zbytniego optymizmu.

Nie zamierzam zrezygnować z mojej opaski, jestem do niej zbyt przywiązany :), tym niemniej zastanawiam się nad faktycznymi ryzykiem, związanym z przechwyceniem takich danych. Z wyłączeniem kwestii „prywatności”, którą w dzisiejszych czasach nie bez kozery trzeba brać w cudzysłów, na pewno nie podobałaby mi się możliwość przejęcia np. treści SMSów, czy to potwierdzających transakcję, czy np. autoryzujących do VPNa. Na pewno jednak wraz z rozwojem tej nowej wciąż technologii lista zagrożeń będzie rosnąć, stąd nadzieja, że badania HP otworzą oczy producentom. Bowiem o ile poziom edukacji bezpieczeństwa w społeczeństwie rośnie – jak dla mnie – wciąż zbyt wolno, o tyle sama świadomość zagrożeń i konieczności dbania o bezpieczeństwo, już tak.

Mainpage image by Hrustall

Udostępnij: Dziurawe zegarki

Innowacje

Travel Translator na nadgarstku

3 listopada 2014

Travel Translator na nadgarstku

Sam smartwach to za mało, liczą się aplikacje o które można rozbudować jego funkcje. Samsung zorganizowało konkurs. Napłynęło ponad 1000 aplikacji (niektóre dostępne są również na smartfony) z całego świata. Jury wybrała 200 aplikacji. Z nich jury wybrała TOP10, spośród których internauci wybiorą zwycięzcę. Jedną z aplikacji, która dostała się do ścisłego finału jest polska Travel Translator. Aplikacja pomaga porozumiewać się w różnych językach.

a53f388ec0e9ee2642ef44dd3caf1c40da6.jpg

Jak długo pracowaliście nad aplikacją?
Piotr Płuciennik: Prace nad Travel Translatorem trwały 3 miesiące. Aplikację wymyśliło i stworzyło Proexe liczące 5 osób, a za layout oraz promocję odpowiada agencja Madbear.

Co jest największą trudnością w tworzeniu apki na zegarek?
Maciej Bakalarz: Trzeba zmienić filozofię projektowania interfejsu. Zegarek ma tak małą powierzchnię, ze naprawdę trzeba się zastanowić nad rozmieszczeniem elementów. Dodatkowo zegarek nie ma klawiatury … więc trzeba przemyśleć jak sterować aplikacją. Dlatego właśnie warto korzystać z rozpoznawania mowy w aplikacjach na zegarek i sterować nim poprzez polecenia głosowe lub proste gesty.

79ba8dab09c3d60fdab527f7f5648cd9290

Myślisz, że w ogóle smartwatche mają przyszłość (odkąd są smartfony w ogóle nie noszę zegarka 😉
Maciej Bakalarz: Mają, ale muszą zostać dopracowane oraz musi zostać dopracowana komunikacja na styku zegarek-smartphone. Nowy zegarek Gear S firmy Samsung wygląda bardzo dobrze.
Moim zdaniem zegarek jest dużo wygodniejszy niż smartphone w niektórych sytacjach  np.:
– nawigacja GPS dla pieszego, nie musimy co chwila wyjmować telefonu z kieszeni i wyglądać na zagubionych … zegarek ładnie nas prowadzi,
– notyfikacje np. w meczu Ekstraklasy pada gol a Ty masz tę informację prosto na zegarku,
– organizer (proste notatki + nagrywanie dźwięku, rekorder).
Piotr Płuciennik: Naprawdę można znaleźć wiele sytuacji gdzie zegarek się lepiej sprawdzi. Ale tak jak mówię, musi to wszystko być jeszcze dopracowane. Nie powiem, że ten rynek dopiero raczkuje bo już widać bardzo prężny rozwój smartwatchy. Jesteśmy w każdym razie na bardzo dobrej drodze.  Inteligentne zegarki to cały czas segment rynku w którym drzemie ogromny potencjał.

Jak radzi sobie apka w sklepie?
Piotr Płuciennik: Bardzo dobrze! Zbieramy bardzo dużo pozytywnych komentarzy, co zostało zauważone i docenione przez Samsunga. Mamy całkiem sporo ściągnięć miesięcznie.
Maciej Bakalarz: Na razie aplikacja nadal jest darmowa, więc warto ją już teraz ściągać, bo za chwile stanie się płatna. Kto teraz ściągnie będzie mógł używać za darmo …

Głosowanie internautów trwa do soboty, 8 listopada włącznie. Aplikacje na które możecie głosować znajdziecie tutaj: http://gearappfinal.challengepost.com/submissions

Udostępnij: Travel Translator na nadgarstku

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej