Odpowiedzialny biznes

Dzieci życzliwsze w internecie? Ruszyła kampania „Bądź kumplem. Nie dokuczaj”.

18 listopada 2020

Dzieci życzliwsze w internecie? Ruszyła kampania „Bądź kumplem. Nie dokuczaj”.

Czy w czasie zamkniętych szkół dzieci dokuczają sobie mniej? Czy więcej, ale via internet? Ruszyła kampania Cartoon Network „Bądź kumplem, nie dokuczaj”, która promuje życzliwe postawy wśród dzieci i młodzieży. Fundacja Orange jest jej partnerem, bo szacunek jest ważny też w sieci. O życzliwości rozmawiam z Martą Żysko-Pałubą, psycholożką. A szkoły zapraszam do udziału w akcji.

Ruszyła 6.edycja akcji Cartoon Network „Bądź kumplem. Nie dokuczaj”, której ambasadorem jest Kamil Stoch, a jednym z partnerów – nasza Fundacja. Badania* przeprowadzone na start tej inicjatywy pokazują, że odkąd szkoły działają online, to dzieci częściej doświadczają życzliwości wśród rówieśników. Stwierdza to aż 73% z nich, a to duża zmiana w porównaniu do ubiegłego roku, kiedy 45% rodziców deklarowało, że ich dziecko doświadcza w szkole – wówczas  stacjonarnej – dokuczania.

Moja pierwsza myśl: rzadziej się widzą, to mniej sobie dokuczają – w sumie logiczne. Druga myśl: ale przecież mają internet, więc mogliby sobie dokuczać online. Zaciekawiona tematem, poprosiłam o rozmowę Martę Żysko-Pałubę, psycholożkę z Pracowni Psychologicznej NINTU, która komentowała:

„To bardzo budujące wyniki, które mówią o naturalnych potrzebach dzieci do budowania przyjaznej i życzliwej atmosfery opartej na współpracy. Izolacja społeczna, ograniczony kontakt z rówieśnikami dla wielu był trudnym doświadczeniem, ale jednocześnie uświadomił wartość posiadania dobrych kumpli”.

Pani Marto, a może dzieciaki mają teraz po prostu mniej okazji do dokuczania sobie nawzajem?

Obie perspektywy są tu słuszne. Okazji do dokuczania mają mniej, bo rzadziej się widzą, ale mają też więcej gotowości do pomagania sobie nawzajem w trudnym czasie. Są już zmęczone i znudzone izolacją, spragnione kontaktu z innymi, więc każda okazja do tego kontaktu jest atrakcyjna i gotowe są zaangażować się w niego większą życzliwością, bo dzięki temu będzie on po prostu bardziej efektywny.

Dodatkowo, lekcje online nie są anonimowe, dlatego poziom dokuczania mógł się też zmniejszyć.

Marta Żysko-Pałuba Psychoterapeuta

A dlaczego dzieci sobie dokuczają?

Bo nie są uczone radzenia sobie z emocjami inaczej. Złość i irytacja to naturalne odpowiedzi emocjonalne, kiedy ktoś przekracza nasze granice. I dzieci w swojej spontaniczności reagują złością i „idą” w dokuczanie jako najbardziej dostępną strategię na wyładowanie frustracji. I jeśli dodatkowo takie zachowania są wspierane w ich otoczeniu, zyskują aprobatę, to dziecko dokucza innym, bo grupa tak robi. Poza tym, młodzi naśladują to, co dzieje się w ich środowisku. Jeśli na swojej drodze nie spotykają życzliwości – w sklepie ludzie są niemili, w korkach sobie wygrażają, w internecie się obrażają – to dziecko może widzieć to jako swoistą „normalność”.

Kiedyś dzieci dokuczały sobie na trzepaku, na podwórku, a dzisiaj także w internecie…

Ryzyko i różnica jest taka, że na trzepaku była trójka, czwórka dzieci. Dziś ekspozycja czy zasięg dokuczania jest obszerniejszy i przez to bardziej krzywdzący – jeden komentarz w sieci mogą zobaczyć setki, tysiące oczu, trudniej go „wymazać”. Świadomość tego jest stresująca, tym bardziej, że nastolatki swoją wartość budują w oparciu o opinie innych ludzi. Boją się cyberprzemocy, a „lajki” liczą, poszukując w nich dowodów sympatii.

Czy dokuczanie przez internet jest łatwiejsze, częstsze?

Anonimowość, którą może gwarantować internet, uruchamia pokłady agresywności, bo pozwala czuć się bezkarnie.

Jak reagować, kiedy dziecko doświadczy dokuczania?

Dzieci wierzą w to, co słyszą na swój temat i w oparciu o to budują swój obraz. Niechętnie przychodzą z takimi problemami do dorosłych, bo albo te tematy są bagatelizowane albo reakcje dorosłych są zbyt intensywne i emocjonalne, robiąc im jeszcze więcej kłopotów. To wzmaga poczucie osamotnienia.

Zanim reagować, to na pewno warto przeciwdziałać – wzmacniać poczucie pewności siebie u dziecka. Warto zagwarantować mu możliwość przebywania w różnych środowiskach, różnych grupach – na przykład klasa, podwórko i drużyna (czy inne zajęcia pozalekcyjne). Jeśli w jednej z tych grup będzie mu trudno, to może wtedy rekompensować sobie te trudy relacjami w innej. Ważne jest też pielęgnowanie życzliwości, pogody ducha, bo to powoduje, że dzieci szukają siły w sobie. Myślą: „jestem fajny/fajna nie dlatego, że coś umiem czy mam, ale dlatego, że jestem, jaki/a jestem”.

Tego nie robi się wtedy, kiedy dziecko doświadczy dokuczania czy przemocy, ale to się robi na co dzień, latami. Pielęgnowanie życzliwości jest ważnym narzędziem, które może ochronić poczucie pewności siebie, kiedy spotka ich brak szacunku czy nękanie.

Czy życzliwości można się nauczyć?  W szkole? Taką kampanią?

Cały nurt psychologii pozytywnej mówi, że można się tego nauczyć i to w każdym wieku. Najłatwiej wtedy, kiedy sami doświadczamy życzliwości, wdzięczności i empatii. Dlatego super jest taka kampania jak ta, bo propaguje takie idee. Myślę też, że to jest sposób, żeby dotrzeć szczególnie do tych dzieci, które na co dzień nie doświadczają takich postaw i nie rozmawia się z nimi na te tematy.

Zapraszam Was zatem do zachęcania szkół Waszych dzieci do udziału w tej inicjatywie. Centrum Edukacji Obywatelskiej przygotowało scenariusze zajęć, przewodnik dla nauczycieli, minizadania dla uczniów szkół podstawowych. Wszystkie można także zrealizować w nauce zdalnej. Na stronie znajdziecie też porady dla dzieci i rodziców przygotowane we współpracy z Pracownią Psychologiczną NINTU.

https://badzkumplem.cartoonnetwork.pl/

Bądźcie dla siebie życzliwi, w  realu, w internecie, wszędzie. Szczególnie w tych trudniejszych czasach.

* Badania przeprowadzono w Polsce, Czechach, Niemczech, Węgrzech i Rumunii w terminie 12-18 października 2020 na zlecenie WarnerMedia w ramach kampanii Cartoon Network „Bądź kumplem, nie dokuczaj”.

 

 

Udostępnij: Dzieci życzliwsze w internecie? Ruszyła kampania „Bądź kumplem. Nie dokuczaj”.

Odpowiedzialny biznes

Przekazaliśmy tablety dla dzieci. Dzięki klientom!

21 października 2020

Przekazaliśmy tablety dla dzieci. Dzięki klientom!

W miniony weekend wolontariusze Fundacji Orange przekazali 130 tabletów z dostępem do internetu do 30 domów dziecka na Dolnym Śląsku. To efekt akcji „Pomagajmy Gigabajtami”, w której klienci Orange oddawali swoje niewykorzystane pakiety danych, a my zamieniliśmy je na wymierną pomoc.

Tam, gdzie jest potrzeba…

Sobota 8 rano. Większość z nas pewnie jeszcze spała. A co robili wolontariusze naszej Fundacji? Szykowali się do transportu paczek z tabletami dla podopiecznych dolnośląskich domów dziecka. Na liście 30 placówek, ustalony podział zadań i trasy przejazdów. M.in. Jelenia Góra, Bolesławiec, Lubań, Szklarska Poręba, Świeradów Zdrój, Świdnica, Wałbrzych, Lubomierz i Błażejów.

„To był wspaniały dzień, ciężki, ale emocje z nim związane oddały wszystko.” – pisze nam Piotrek Karnia, nie tylko wolontariusz Fundacji Orange, ale i współzałożyciel „Mojej Fundacji”, która współpracowała z nami przy tej akcji, żeby rozesłać tablety do tych placówek, w których są najbardziej potrzebne. A Piotrek zna je bardzo dobrze, bo całą „silną” ekipą naszych dolnośląskich wolontariuszy wspierają je od wielu lat.

Zobaczcie film o ich akcjach i świątecznej niespodziance

Muszę Wam powiedzieć/napisać, że to jedna z piękniejszych chwil w pracy, kiedy możemy dotrzeć ze wsparciem tam, gdzie naprawdę jest potrzebne. Pandemia i przejście na zdalne nauczanie pokazały, jak wielu dzieciom brakuje odpowiednich sprzętów – nie tylko do tego, żeby brać udział w lekcjach online, ale i do odrabiania zadań, do poznawania świata i szlifowania swoich cyfrowych kompetencji – na równi z innymi.

Gigabajty mają moc

To dlatego zdecydowaliśmy się odpalić akcję „Pomagajmy Gigabajtami”. Jak to działało? W czerwcu zaprosiliśmy klientów indywidualnych mobilnych ofert na abonament w Orange do oddawania niewykorzystanych pakietów danych na ten szczytny cel. W akcję zaangażowało się ponad 13 tys. klientów, którzy przekazali łącznie 121 779 GB. To dało łącznie: 130 tabletów z bezpłatnym internetem dla 30 domów dziecka w regionie Dolnego Śląska, w których mieszka łącznie około 500 dzieci. Kolejny krok: nasi wolontariusze pokażą im, jak korzystać z tych sprzętów bezpiecznie i z głową. Czasy pandemii nie sprzyjają takim warsztatom, ale właśnie myślimy, jak to wszystko bezpiecznie zorganizować.

Pięknie dziękujemy klientom za tak ogromne zaangażowanie i chęć pomocy. Mojej Fundacji, naszym niezastąpionym wolontariuszom i domom dziecka chętnym do współpracy.

Miły efekt uboczny

Ale chcę Wam napisać coś jeszcze… W ten projekt zaangażowane były osoby z różnych obszarów naszej firmy. Statusy, spotkania, maile, telefony, tabelki – wiadomo! 🙂 I niby praca jak zawsze, ale jednak czuć było, że unoszą się nad nami pozytywne emocje i wzruszenia! A z każdej kolejnej puli przekazanych „gigsów” cieszyliśmy się jak dzieci z nowej zabawki. Wczoraj, na podsumowaniu akcji, to już w ogóle była lekka „euforia”. Bo chyba każdy z nas czuł w tym jakiś większy SENS. Ot, taki miły, efekt uboczny, którym chciałam się z Wami podzielić, sama lekko wzruszona tym wszystkim.

 

Udostępnij: Przekazaliśmy tablety dla dzieci. Dzięki klientom!

Informacje prasowe

Orange Polska wspiera badanie jakości powietrza w szkołach

3 lutego 2020

Orange Polska wspiera badanie jakości powietrza w szkołach

Orange Polska, Ministerstwo Rozwoju i Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej rozpoczynają pilotażowy projekt monitorowania jakości powietrza w szkołach. Jeszcze w tym roku niezbędne systemy trafią do setki szkół w całym kraju.

Zrównoważony wzrost, czyste powietrze i powstrzymanie wzrostu światowych temperatur to dla nas kwestie kluczowe. Podpisywana dziś deklaracja stanowi przykład długofalowego myślenia o tym, jak te cele osiągnąć. Zaangażowanie firmy Orange w program Czyste Powietrze to nie tylko monitoring i redukcja emisji tu i teraz, ale także inwestycja w zdrowie i produktywność Polaków – podkreśliła Jadwiga Emilewicz, minister rozwoju.

– Środowisko i powietrze, którym oddychamy to nasza wspólna sprawa – obywateli, rządzących i biznesu. Potencjał technologii w działaniach na rzecz klimatu i środowiska jest ogromny. Dlatego zdecydowaliśmy się wesprzeć wysiłki rządu w walce o czyste powietrze. W tym roku zrealizujemy pilotaż w 100 wybranych szkołach, finalnie planujemy objąć systemem inteligentnego zarządzania do 1000 placówek w całym kraju – powiedział podczas podpisania deklaracji Jean-François Fallacher, prezes Orange Polska.

W ramach projektu operator dostarczy kompleksowe systemy Smart City: czujniki jakości powietrza wraz z  platformą oprogramowania do monitorowania jakości powietrza wewnątrz i na zewnątrz szkoły. Dodatkowo, Fundacja Orange włączy zagadnienia związane z edukacją ekologiczną do swoich programów. Wkrótce działania te rozpoczną się w Pracowniach Orange, czyli w 100 multimedialnych świetlicach zlokalizowanych w małych miastach i wsiach w całej Polsce. Stopniowo tematyka związana z ochroną środowiska będzie włączana do kolejnych programów Fundacji.

Orange będzie wspierać zieloną transformację w Polsce i Program Czystego Powietrza również poprzez rozwój inteligentnych rozwiązań cyfrowych, które umożliwiają bardziej zrównoważone wykorzystanie zasobów naturalnych, energii i wody w domach, firmach i samorządach, dając tym samym podstawy do rozwoju ekosystemu inteligentnych i bardziej ekologicznych gospodarstw domowych, przedsiębiorstw oraz miast i wsi.

Pobierz pełną treść deklaracji

Deklaracja została podpisana podczas towarzyszącego wizycie prezydenta Emanuela Macrona pierwszego Polsko-Francuskiego Forum Przemysłu Przyszłości, w obecności Bruno Le Maire, ministra gospodarki Francji oraz Elisabeth Borne, francuskiej minister ds. transformacji ekologicznej i solidarnej. W trakcie Forum, zorganizowanego przez Ministerstwo Rozwoju,  rozmawiano o tym, jakie wyzwania automatyzacja, cyfryzacja i globalizacja stawia europejskiemu przemysłowi oraz jak Polska i Francja mogą współpracować na rzecz wzmacniania innowacji i rozwoju.

Mediateka

Zainteresował Cie wpis? Jeśli chcesz otrzymywać informacje prasowe, zostaw nam swój adres e-mail
Napisz do Nas
Udostępnij: Orange Polska wspiera badanie jakości powietrza w szkołach

Odpowiedzialny biznes

Cyfrowa szkoła z ludzką twarzą

5 września 2019

Cyfrowa szkoła z ludzką twarzą

Właśnie rozpoczęliśmy duży projekt Lekcja:Enter, w ramach którego 75 000 nauczycieli z całej Polski podniesie swoje kompetencje cyfrowe. Przy tej okazji spotkaliśmy się z osobą, która zjadła zęby na wprowadzaniu nowatorskich rozwiązań w szkole. Specjalnie dla Was rozmowa z Oktawią Gorzeńską, dyrektorem ZSO 8 w Gdyni, pierwszej Microsoft Flagship School w Europie Centralnej.

 

BK: Często słyszymy o innowacji. Czym konkretnie jest ona w szkole?

OG: Kiedy mówimy o innowacji, przede wszystkim musimy spojrzeć na szkołę całościowo. Zobaczyć, jak możemy zmienić w niej kulturę pracy. W innowacyjnej szkole ludzie mają przestrzeń do podejmowania inicjatyw, maja prawo do błędu. Stawiamy na współpracę, a nie na rywalizację. Kluczowe jest to, by dyrektor jako lider wzmacniał ludzi, dawał im twórczą przestrzeń. W szkole wszystko zaczyna się od zespołu nauczycieli. Jeżeli oni są wzmocnieni i mają kompetencje, to w dobry sposób pracują z młodymi ludźmi.

Mówi Pani jak rasowy menedżer z dobrze zarządzanej firmy.

Raczej jak dobry przywódca. Nasza szkoła jest systemowa, duża, po przejściu trudnej transformacji: byliśmy gimnazjum, potem przekształciliśmy się w liceum, teraz będziemy zespołem szkół łączącym podstawówkę i liceum. A wszystko to w krótkim czasie. Takie doświadczenia pokazują, że wszystko jest możliwe, jeśli ma się dar i chęć włączania ludzi. Czasem trzeba usiąść przy stole i w otwartej dyskusji zdjąć z siebie dyrektorską rolę.

Ma Pani trudne zadanie – częste zmiany w wielkiej szkole, a cały kontekst wymusza na Pani trudne decyzje. Mimo to, przez cały czas, gdy rozmawiamy o szkole – jest Pani uśmiechnięta.

Edukacja to moja pasja. Jestem blogerką edukacyjną i współnicjatorką ruchu #wiosnaedukacji na rzecz zmiany edukacyjnej. Edukacja to największa część mojego życia. Wynika to zresztą z moich trudnych doświadczeń w szkole. Gdy byłam dzieckiem, szkoła była dość siermiężna. Pamiętam wpatrywanie się w okno w klasie starej, pruskiej szkoły w jednym z wielkopolskich miasteczek – i pragnienie, by wyjść poza ciasne i duszne mury szkoły. Motywacją były także złe doświadczenia szkolne mojego syna – stąd pasja, by zmieniać szkołę i pociągać do tego ludzi.

W Fundacji Orange czasem marzymy, żeby wszyscy nauczyciele mieli takie podejście! A nasze główne zadanie to praca z technologiami w edukacji. Jak Pani widzi ich rolę? Jak je dobrze i mądrze wprowadzać do szkoły?

Technologia jest bardzo ważna, ale jest tylko narzędziem. Czymś, co powinno nam towarzyszyć. W naszej szkole jest jej dużo, ale powinna być niewidoczna. Ważne, żeby cyfrowa szkoła miała ludzką twarz. Człowiek jest najważniejszy, a technologia wspiera procesy edukacyjne, sieciowanie, otwiera okno na świat, pomaga w organizacji pracy. Czy wspiera komunikację, która zazwyczaj w szkołach szwankuje. Np. dzięki skype’owi w klasie możemy zaprosić eksperta z dowolnego zakątka świata. Dla przykładu: po lekcji o wulkanach, można zabrać uczniów na wycieczkę na wulkan na San Salvadorze, którą prowadzi ekspert (można go znaleźć na platformie Microsoft Education), a po lekcji o rafie koralowej połączyć się z Australijczykiem, który jest specjalistą od takich ekosystemów i odpowiada na wszystkie pytania uczniów z tego tematu. Możemy przeprowadzić „mystery Skype”, gdzie uczniowie zgadują, z kim mają do czynienia, świetnie się przy tym bawiąc i… tworząc strategię zadawania pytań.

Reasumując, nie wyobrażam sobie szkoły bez technologii, ale należy stosować ją z głową, a najważniejsza jest celowość działań.

Skoro już mówimy o lekcjach: jak rozpoczęliście zajęcia w tym roku?

Miałam osiem rozpoczęć roku szkolnego. Nie żartuję! Wystartowaliśmy ze szkołą w nowej lokalizacji, z wielką społecznością ponad 1200 uczniów i 105 nauczycieli. Założyliśmy, że chcemy zbudować dobrą atmosferę na cały rok. Wyświechtane hasło „witaj szkoło” poszło precz i zaczęliśmy, mówiąc „cieszymy się, że jesteś z nami”.

My z kolei ruszyliśmy z ogólnopolskim projektem Lekcja:Enter. Jak widzi Pani wartość takich działań?

To bardzo potrzebny projekt. Śledzę informacje o nim od początku, wczytałam się w założenia. Myślę, że spaja i łączy wiele ważnych aspektów: po pierwsze, pokazuje możliwości sieci i zasobów cyfrowych, wskazuje,  jak nauczyciel może poruszać się w cyfrowym świecie i radzić sobie w nim. Po drugie, powoduje, że nauczyciel staje się twórcą. Zabójstwem edukacji jest powtarzanie po innych, odtwórcze nauczanie. Sytuacja, w której nauczyciel sam może tworzyć sytuację w klasie w autorski sposób to po prostu petarda!

Dziękuję za miłe słowa i rozmowę!

Oktawia Gorzeńska, dyrektor ZSO 8 w Gdyni

Przeczytaj także: To, co wymyśliłem, ma sens, mimo, że jest trochę szalone – rozmowa z Piotrem, który skonstruował profesjonalne organy z rur PCV.
Premiera polskiej wersji międzynarodowej aplikacji – rozmowa z prof. Lechem Mankiewiczem z wydziału Fizyki Teoretycznej PAN

 

Lekcja:Enter to największy obecnie projekt edukacji cyfrowej w Polsce skierowany do szkół. Przez cztery lata udzielimy wsparcia około 100 placówkom edukacyjnym na szkolenia dla nauczycieli z lepszego wykorzystywania nowych technologii i e-zasobów w edukacji dzieci i młodzieży. Dostaną od nas wsparcie finansowe oraz merytorycznie, aby móc jak najlepiej przygotować szkolenia dla pedagogów w swoim regionie. Projekt finansowany ze środków UE prowadzimy wspólnie z Fundacją Rozwoju Społeczeństwa Informacyjnego oraz Instytutem Spraw Publicznych. Więcej informacji znajdziecie pod adresem: https://fundacja.orange.pl/nasze-programy/lekcjaenter oraz w informacji prasowej. 

Infografika - projekt Lekcja:Enter

Udostępnij: Cyfrowa szkoła z ludzką twarzą

Odpowiedzialny biznes

Gotowi na zmianę?

18 stycznia 2019

Gotowi na zmianę?

Nowy rok sprzyja podsumowaniom. Jeszcze pamiętamy świętowanie dziesięciolecia bloga, 5 zeszłorocznych sukcesów Fundacji Orange, a tu czas na kolejne podziękowania. Kieruję je do Bartka Rymkiewicza, dla Was – blogera, dla mnie – kolegi i współpracownika, który dzisiaj zmienia klubowe barwy.

Przez blisko 2 lata Bartek zaprowadził Was w nieznane zakamarki edukacji cyfrowej, pokazał FabLab powered by Orange i niezwykłych ludzi, którzy tworzą w nim prototypy swoich produktów. Najchętniej komentowaliście posty o mądrym wykorzystaniu sieci, wolontariuszach Orange oraz podsumowanie roku 2017 w liczbach.  Bartku, dziękujemy i życzymy powodzenia na dalszej drodze!

Przejmuję od Bartka pałeczkę, postaram się dotrzymać mu kroku. Mam nadzieję, że zmiana fundacyjnego blogera będzie płynna, zwłaszcza, że imię pozostaje podobne. Obiecuję nie zanudzać Was wpisami o „realizacji projektów”. Już wkrótce opowiem Wam:

  • co słychać w Pracowniach Orange, które intensywnie promowały się w lokalnych społecznościach;
  • co mówią najnowsze badania o aktywności nastolatków online;
  • o nowych projektach stworzonych w FabLabie.

Dziękuję i zachęcam do żywej dyskusji!

Bartek Kuczyński

Udostępnij: Gotowi na zmianę?

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej