;

Urządzenia

Co w gadżetach piszczy (28) (4)

Michał Rosiak

2 marca 2019

Co w gadżetach piszczy (28)
4

Dawno nie było o gadżetach, pewnie zdążyliście zapomnieć, że taki cykl w ogóle na blogu był, co? No ale od zawsze zapowiadałem, że to będzie nieregularnik 🙂 Tematem dzisiejszego odcinka będzie coś, co brzydko z angielska określamy mianem „game winnera” (wybaczcie, ale określenie „wyróżnik konkurencyjny” wydaje mi się takie… zimne) – opiszę krótko trzy urządzenia, w których (przynajmniej) jedna cecha stawia je ponad konkurencją i czyni je wyjątkowymi. Jesteście ciekawi o czym mowa?

PocketBook Touch Lux 4 – Związek idealny

Lubię czytać. Czytam dużo, raz zdarzyło mi się nawet przekroczyć 60 książek w ciągu roku. Kiedyś, za czasów szkolno-licealnych, w bibliotekach czułem się bardziej jak gospodarz, niż gość, i do dziś zastanawiam się, jak mój kręgosłup przetrwał te wszystkie noszone w plecaku książki. Na szczęście teraz już nie musi – mamy czytniki e-booków 🙂

Jako, że dla mnie synonimem e-czytnika od zawsze jest Kindle, z radością położyłem ręce na sześciocalowym flagowcu (jest jeszcze „nadflagowy” czytnik 7,8”) pochodzącej ze Szwajcarii firmy PocketBook, modelu Touch Lux 4. Już na pierwszy rzut oka (czy też raczej wzięcie do ręki) wydaje się być wyraźnie lżejszy od amerykańskiej konkurencji. Ekrany w topowych czytnikach to w zasadzie taki sam standard, baterie działające tygodniami to też nic zaskakującego. Podświetlenie w PocketBooku robi dla mnie wrażenie bardziej inwazyjnego – trochę jakby rozpalić lampkę, a nie rozjarzyć kartki. Odniosłem wrażenie, że przy „przerzucaniu kartek” Touch Luxowi czasami zdarza się przez zauważalną chwilę zastanowić, ale jakoś przesadnie mnie to nie raziło. Jest jednak przynajmniej jedna – ale bardzo istotna – kwestia, w której szwajcarski sprzęt bije konkurencję na głowę…

…a jest nią korzystanie z Legimi. W „Netflixie dla książek”, jak czasami żartobliwie mówi się o abonamencie tej e-księgarni, Touch Lux 4 czuje się jak ryba w wodzie. Nie ma mowy o limitowaniu liczby książek na miesiąc, ich ręcznym ściąganiu, synchronizacji z aplikacją desktopową… Tu aplikacja księgarni po prostu jest na czytniku i z jej poziomu możemy ściągać kolejne książki. Samograj, związek idealny, gdybym korzystał ze wspomnianego abonamentu, bardzo by mnie taki zakup kusił. Game winner.

Huawei Watch GT Sport – To jego w ogóle trzeba ładować?

Eee tam ten Twój zegarek, Apple Watch i żaden inny! – mój brat spojrzawszy na testowany przeze mnie gadżet był jak zwykle monotematyczny.

Dobra, a na ile wystarcza bateria w tym Twoim? – zapytałem ze słodkim uśmiechem.

No jakbym chciał monitorować sen, to pewnie musiałbym go najpierw naładować

No właśnie, a ja o tym, że mój zegarek jest smart, przypominam sobie po 2-3 tygodniach, jak dostanę info, że zostało 10 procent baterii…

Game winner po raz drugi. Do Huaweia Watch GT (odmiany różnią się w zasadzie tylko paskami – skórzanymi i gumowymi) można się teoretycznie przyczepić w wielu kwestiach, widziałem na Youtubie sporo głosów krytyki i… zastanawiam się, dlaczego? Na początku też zaskoczył mnie fakt, że nie ma synchronizacji z Endomondo, jak praktycznie każdy fitnessowy zegarek. Po pierwszych biegach doszedłem do wniosku, że jest mi to kompletnie zbędne. Biegam dla siebie, a nie dla pokazania znajomym, a jak bardzo chcę się pochwalić trasą, zrobię screenshota z aplikacji i wyślę/opublikuję. Co więcej – dołączę do niego statystyki, rozbudowane do poziomu, który widziałem wyłącznie w wysokiej klasy profesjonalnych, trzykrotnie droższych urządzeniach. Nie doinstaluję aplikacji? Od aplikacji mam telefon, nic innego ponad wbudowane funkcje Watcha GT (dostępne po jednym wciśnięciu fizycznego przycisku) przez kilka miesięcy korzystania nie było mi potrzebne. Są nawet głosy, że jest zły, bo nie da się doinstalować nowych tarcz. Serio? 🙂

Nie zgadzam się z głosami, że w tańszym smartwatchu Huawei mamy tak naprawdę do czynienia z opaską fitnessową w okrągłej obudowie 🙂 Powiem wręcz, że przez pewien okres korzystałem z GT wspólnie z Watchem 2 i w każdej chwili wybiorę GT. Ze względu na przejrzystszy interfejs (Google Wear bierze chyba udział w konkursie na największe skomplikowanie nawigacji), szczegółowe statystyki aktywności sportowych, bardzo dokładną analizę snu i – last, but not least – baterię. No i cenę, ale tę możecie sami sprawdzić w naszym sklepie.

Honor View 20 – Z dziurą zamiast brwi

Notch… Grrr, kompletnie nie podobają mi się smartfony z upowszechnionym od premiery iPhone’a X wcięciem na kamerę i czujniki. No ale z drugiej strony przecież jeśli chcemy pogodzić funkcjonalność z estetyką to jakoś sobie trzeba z tym poradzić, prawda? Można np. zrobić dziurkę na przednią kamerę, a zanim zrobił to Samsung, na rynku pojawił się Honor View 20.

Pierwsze pytanie, które zadawał każdy, widząc mnie z V20 brzmiało: „A to nie przeszkadza?”. Totalnie nie. Nawet grając w moje ulubione PUBG, gdy po prostu ustawiałem telefon tak, by „oczko” (ukrywające 25-megapikselową kamerę do selfie) było w lewym dolnym rogu.  Wydajność? Kirin 980 to top mobilnych procesorów, do tego 8 GB RAMu i 256 GB (!!!) na nasze pliki. Do tego NFC (adieu, karty płatnicze!), wyjście słuchawkowe i błyskawicznie ładujący się (dedykowaną ładowarką) 4000 mAh bateria i 48-megapikselowy aparat ze wsparciem sztucznej inteligencji.

Honor od powstania marki kojarzył mi się z czymś, co można by określić mianem „taniego Huaweia”. Chińczycy już jakiś czas temu funkcjonalnie rozdzielili obie marki i mam wrażenie, że w Excelach u księgowych widać same korzyści. O ile ciężko powiedzieć o Honorze View 20, że jest tani (to wciąż niemal 3000 do wydania), ale ustawiwszy go obok flagowców czołówki jedyna różnica, którą widzimy, to właśnie cena. Niektórym może nie podobać się błyszcząca obudowa z mieniącym się pod górną warstwą szkła wzorem w kształcie litery V, inni nie lubią interfejsu użytkownika, znajdą się pewnie tacy, którzy wymagają jeszcze więcej od aparatu. Obiektywnie jednak patrząc, V20 absolutnie nie ma się czego wstydzić. A dziura zamiast tej brzydkiej brwi jest bardzo fajna. No i powoduje, że absolutnie nie czujemy, że przekątna zajmującego prawie całą bryłę telefonu ekranu mierzy aż 6,4 cala!

Mógłbym go używać na co dzień.

Udostępnij: Co w gadżetach piszczy (28)
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Filiżanka. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    Astis 17:15 03-03-2019
    Trochę mnie tu nie było a dzięki twojemu wpisowi już jestem na bieżąco;) dzięki i pozdrawiam xd
    Odpowiedz
    • komentarz
      pablo_ck 11:02 05-03-2019
      @Astis no wiesz :) ;p Wpisy Michała to super prasówka z tematyki najnowszych gadżetów. Wracaj na Blog i napisz czasem jakieś słowa :) ;p
      Odpowiedz
  • komentarz
    ziemowy 22:27 08-03-2019
    Michał, szukam fajnego smartwatcha w cenie do 800-900 zł. Polecasz tego Watch GT? W sklepie Orange pojawił się ostatnio Fitbit Versa, testowałeś? Zastanawiam się między tymi dwoma.
    Odpowiedz
    • komentarz
      Rosiu 13:07 10-05-2019
      Ziemowy, nie zauważyłem komentarza, wybacz :( Bardzo polecam. Ostatnio na majówce w górach zaczął się wyczerpywać dopiero pod koniec trzeciej pięciogodzinnej wycieczki, przy nieprzerwanie włączonym GPS. Naprawdę zapominam czasami, że to smartwatch :)
      Odpowiedz

;

Sieć

Ściema roku jest nieśmiertelna, czyli czekoladopodobne „5G Ready” (37)

Wojtek Jabczyński

1 marca 2019

Ściema roku jest nieśmiertelna, czyli czekoladopodobne „5G Ready”
37

W Play zmieniają się prezesi, szefowie marketingu, firma trafiła na giełdę, ale jedno się nie zmieniło – zamiłowanie do marketingowego ściemniania. Dzisiaj przeczytałem, że nasz konkurent wprowadza markę „5G Ready”. Chociaż pamięć rzecznikowi czasami już szwankuje, to ten numer pamiętam doskonale! Jakieś 8 lat temu technologia HSDP zagrała w Play rolę 4G LTE. Było dużo śmiechu, ale nie takie rzeczy widział świat. Wygląda na to, że nowy team marketingowy pozazdrościł starej gwardii pomysłowości i teraz literce G zamiast „4” będzie towarzyszyć w reklamach „5”. I tylko w reklamach, bo w rzeczywistości, jeśli 5G jest pyszną czekoladą, to „5G Ready” Playa jedynie produktem… „czekoladopodobnym”.

O co chodzi? Play będzie nas przekonywał, że część ich sieci, która m.in. wykorzystuje technologie MIMO4x4, agregację pasm i modulację 256QAM można określić, jako „5G Ready”. Nie można! Takie rozwiązania nie są żadną nowością i na całym świecie funkcjonują, jako 4G. W Orange Polska też je wykorzystujemy, ale nawet w snach nie określamy ich jako 5G. Walczymy o klienta jakością sieci i inwestycjami, a nie kampaniami marketingowymi. Wszyscy na rynku doskonale wiedzą, że na prawdziwe 5G jeszcze trochę poczekamy. Trzeba mieć odpowiednie częstotliwości, anteny, routery i smartfony. To dopiero przed nami. Nikt w Polsce nie świadczy usług 5G i trwają pojedyncze testy.

Żeby nie było, że tylko Play ulega pokusie marketingowego ściemniania. Niedawno „czekoladopodobną” drogą poszło też UPC, oferując „internet światłowodowy” zamiast światłowodu. Niby subtelność, ale pachnie udawaniem Orange. Jak się nie ma, co się lubi, to się lubi co się ma.

Udostępnij: Ściema roku jest nieśmiertelna, czyli czekoladopodobne „5G Ready”
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Ciężarówka. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    mjh 10:00 01-03-2019
    "która m.in. wykorzystuje technologie MIMO4x4, agregację pasm i modulację 256QAM można określić, jako „5G Ready”. " Właśnie z 5 technologii wybraliście "MIĘDZY INNYMI" 3 technologie, które macie. Niby nie kłamstwo, ale jednak. Dlaczego nie macie pozostałych dwóch technologii?
    Odpowiedz
    • komentarz
      Wojciech Jabczyński 10:32 01-03-2019
      Każdy operator wykorzystuje inne narzędzia do optymalizacji sieci. My korzystamy np.: z Redirection, który przekierowuje aktywnych użytkowników sieci 3G na sieć 4G, nawet w trakcie transmisji danych czy też Mobility Load Balancing, który rozkłada ruch użytkowników pomiędzy czterema warstwami 4G LTE. Więcej możesz poczytać na stronie: https://biuroprasowe.orange.pl/blog/wyciskamy-siec-mobilna-czesc-2/. Pozdrawiam
      Odpowiedz
      • komentarz
        hg 10:42 01-03-2019
        Tak jakby Play tego nie miał. Ma i to dużo wcześniej od Was.
        Odpowiedz
      • komentarz
        Janek 11:38 01-03-2019
        Obie rzeczy ma również Play. Nie twierdzę, że powinni używać hasła 5G ready ale uczciwie trzeba oddać, że na dziś mają więcej rzeczy, które będą składały się na 5G czyli równiż: synchronizacja fazy, chmura oraz kodek EVS. Orange na dziś nie ma tych trzech rzeczy i to są fakty. Oddajcie proszę Play, że ma więcej nowinek w swojej sieci.
        Odpowiedz
        • komentarz
          panda 12:20 01-03-2019
          co by nie mówić PLAY technologicznie jest nr1 w PL mimo, że posiada mniej stacji. Orange i TM to silny nr2, a wiadomo Solorzowe Plusowe średniowiecze daleko za wszystkimi pod wzgledem techniki.
          Odpowiedz
          • komentarz
            Uczony 19:27 03-03-2019
            Jedna wielka bzdura jeśli chodzi o LTE i zasięg plus nr1
            Odpowiedz
        • komentarz
          Tomek 13:16 01-03-2019
          Co do technologii to duży plus dla Playa za rozmowy oczekujące i połączenia konferencyjne w prepaid! Orange tego nie ma. Stara platforma bilingowa?
          Odpowiedz
  • komentarz
    Janek 10:00 01-03-2019
    Dla ścisłości Orange nie ma dwóch rzecz, które Prezes Play określił by móc mówić o 5G ready. Chodzi o synchronizacja czasu i cloud air. Także drogie Orange, nie macie tego. Tak jak nie macie np: kodeka EVS w VoLTE, które też będzie w 5G.
    Odpowiedz
    • komentarz
      kjhg 10:44 01-03-2019
      Nie mają też SMSów w WiFi Calling. Cały czas "pracują". Tak od dwóch lat.
      Odpowiedz
    • komentarz
      Marcin 11:26 01-03-2019
      To, że Play ma cloud air i synchronizację fazy nie pozwala wprowadzać mu tego pod nazwą 5G Ready. To są po prostu kolejne rozwinięcia sieci LTE.
      Odpowiedz
      • komentarz
        Janek 11:53 01-03-2019
        Więcej rozwinięć 4G ma Play niż Orange. Play ma w sieci wszystko to co ma Orange + synchronizacja fazy, chmura i kodek EVS w VoLTE. Nie powinni używać 5G ready ale są bliżej technologicznie 5G niż Orange. Play ma wdrożone komercyjnie to wszystko, a nie testy czy laboratorium.
        Odpowiedz
  • komentarz
    nmhgf 10:03 01-03-2019
    A z UPC to też coś ściemniacie, UPC do części domostw doprowadza światłowód do końca. Poza tym u was też miało pojawić się (już jest?) G.fast, które miało doprowadzać internet w budynku po miedzianym kablu po neostradzie. A jeśli klient korzysta z WiFi w mieszkaniu to też nie powinniście nazywać tego światłowodem, bo przecież na końcu jest WiFi.
    Odpowiedz
    • komentarz
      Wojciech Jabczyński 10:35 01-03-2019
      My doprowadziliśmy go do blisko 3,4 mln gospodarstw domowych w Polsce. Co do G.Fast stosujemy go w tych mieszkaniach, gdzie z powodów technicznych światłowodu podłączyć nie można. To substytut nie rozwiązanie docelowe.
      Odpowiedz
      • komentarz
        jhg 10:44 01-03-2019
        Czyli jednak to nie wszędzie macie "prawdziwy" światłowód. Takie kłamstewka. ;-)
        Odpowiedz
        • komentarz
          Wojciech Jabczyński 11:01 01-03-2019
          Zawsze oferujemy klientom światłowód. Jeżeli nie wyrażą zgody na zaproponowane rozwiązania, chociażby związane z nawiercaniem ścian, mogą wybrać rozwiązanie takie jak G.Fast. Jest to jednak niewielki procent wszystkich naszych klientów.
          Odpowiedz
          • komentarz
            Janek 11:58 01-03-2019
            Chyba jednak nie zawsze bo na moim słupie jest miedź i według Was do 10Mb/s :D no i kiedy 1Gb/s w innych miejscach niż obecnie? UKE już dało zielone światło
            Odpowiedz
  • komentarz
    pablo_ck 17:12 01-03-2019
    Praca marketingowca do łatwych nie należy, dlatego nie raz się nabieramy i kupujemy "kota w worku".
    Odpowiedz
  • komentarz
    mjm 20:15 01-03-2019
    Czy ten wpis oznacza, że Orange Polska zamierza przeprosić za wprowadzenie swego czasu Neostrady Fiber?
    Odpowiedz
  • komentarz
    emitelek 20:37 01-03-2019
    Ale głupia gra w "słówka"!... Wojtku! Nieraz spotykasz się z "gruchą" face to face i teraz takie głupie przekomarzanie się na forum publicznym? Nie wiem po co i na co to komu... :/
    Odpowiedz
    • komentarz
      Pan Pikuś 15:08 02-03-2019
      Jak się spotykają twarzą w twarz to rozmawiają o pindolach :)
      Odpowiedz
  • komentarz
    Astis 17:26 03-03-2019
    Zawsze stawiam na jakość! Dlatego Orange jest dla mnie jedyną siecią, która liczy się z klientem. I ta otwartość na rozwiazywanie problemów i indywidualne podejście, a nie tylko marketing i jak co dostajesz maila. Się nie da i koniec. W Orange jest dla mnie bezpiecznej i jest komu zaufać ! Dzięki za odkrycie kłamstwa ! klamstewka? Playa . Brawo Orange !
    Odpowiedz
  • komentarz
    Kleopatra 19:58 03-03-2019
    A Wy Orange nie macie w prepaidzie połączeń oczekujących, zawieszenia połączenia na które tak czekamy od lat i nic! Dlatego zmieniam Was na inną sieć prepaid, bo jesteście zacofani w Prepaid!
    Odpowiedz
  • komentarz
    Orange? 16:42 04-03-2019
    A Wy mistrzowie "marketingu", dlaczego nazywacie się "siecią nr 1 w PL?". W ilości oddanych numerów w MNP - zgoda.
    Odpowiedz
    • komentarz
      Kleopatra 20:22 04-03-2019
      Brawo komentarz! właśnie sieć nr 1 tak pompatycznie nazywana, a nie mają w prepaid tak oczywistych usług jak połączenie oczekujące i zawieszenie poł. żenada, że czekamy tyle lat na to i nic.
      Odpowiedz
  • komentarz
    Marcin 22:02 04-03-2019
    Wojtek Jabczyński: dlaczego mapa zasięgu orange nie jest aktualizowana od dłuższego czasu ? Kiedyś każdego dnia była odświeżana, a obecnie od 27.01.2019 nie ma żadnych zmian. Trochę słabo to wygląda. Ktoś zaspał ?
    Odpowiedz
  • komentarz
    jocker 11:10 05-03-2019
    Panie Wojtku sam jestem w Oange cóż chwalę sobie. Natomiast ciekawie mnie ta synchronizacja fazy czy orange też to ma i czy wszędzie ? a co do MIMO4x4, agregacji pasm czy modulacji 256QAM to jak to u nas jest ? mamy to wszędzie czy dopiero orange to robi ?
    Odpowiedz
  • komentarz
    nickt 17:02 05-03-2019
    Skoro już jesteśmy w kategorii "ŚCIEMA", to pragnę zwrócić uwagę na drobiażdżek, jednak dość istotny :) Od 5 kwietnia 2018 roku operator pomarańczowej sieci wysyła odpowiedzi na reklamacje swoich klientów z adresu no.reply.info.orange@orange.com. Adresu tego Orange nie monitoruje, więc odpowiedzi na korespondencję tam przesłaną nie są odczytywane. Jeśli więc ktoś chce się odwołać lub odpisać, musi RĘCZNIE wstawić adres bok@orange.com. Wielu klientów może to skutecznie zniechęcić do dalszego niepokojenia operatora. O co kaman, ja się pytam?! Po kiego grzyba takie schody??
    Odpowiedz
    • komentarz
      Kleopatra 22:57 05-03-2019
      Właśnie sam odpowiedziałeś sobie na to pytanie, chodzi o to, by Klient tak łatwo nie mógł odpowiedzieć na odpowiedź reklamacyjną a tym samym ona nie doszła do Operatora. To już paranoja jest wygaszanie maila bok@orange.pl mało tego na orange on-line nie ma żadnej zakładki gdzie można zgłosić sprawę. Idzie to w złym kierunku dlatego ja przenoszę prepaidy z Orange. Mam dość tej stagnacji...
      Odpowiedz
      • komentarz
        nickt 17:40 06-03-2019
        Nie, Kleopatro - "nie odpowiedziałem sobie" :) Przedstawiłem sytuację i jej skutki, a moje główne pytanie jest bardzo jednoznaczne: DLACZEGO Orange TO ROBI SWOIM KLIENTOM??!!
        Odpowiedz
        • komentarz
          nickt 17:37 07-03-2019
          ...no i mija kolejny dzień, w którym Święty Rzecznik Orange NIE REAGUJE na pytanie. Jakże istotne pytanie, dodam nieskromnie :P Dlaczego Orange rzuca kłody pod nogi ludziom, dzięki którym istnieje, czyli swoim Klientom? Dlaczego ich zlewa, zniechęca, unika w końcu? Strategia "nic nie wiedzę, nic nie słyszę, czyli nie ma problemu"? Trochę wstyd, szanowny Autorze notki, panie Wojtku. Wstydliwa sprawa - nie czytać/nie reagować na komentarze do swojego wpisu. ZERO kontaktu, totalne jakieś odcięcie (się). Świat widzi i wyciąga wnioski.
          Odpowiedz
  • komentarz
    Jo 23:47 08-03-2019
    5G pyszną czekoladą... OMG 5G is War on Humanity!
    Odpowiedz
  • komentarz
    Łukasz 20:06 09-03-2019
    Jeśli Play startuje z 5G to my startujemy z 6G :-) a poważnie to z tym 5G to fajna ściema
    Odpowiedz
  • komentarz
    Kuba 10:05 10-03-2019
    Kiedy pojawią się SMS-y po VoWiFi i EVS, które konkurencja już ma?
    Odpowiedz
  • komentarz
    Artur 23:19 23-03-2019
    Teraz jestem w Orange i mocno tego żałuję - odczuwam to głównie na zdalnym łączeniu do kamer w domu... Największą ściemą są konsultanci z orange... Ale do rzeczy: Ktoś powie po co mu szybkość (tu będzie myślał o downloadzie) którą i tak sieć ogranicza... Ja powiem: czas odpowiedzi ma znaczenie nie tylko DO GIER a zwłaszcza tam gdzie nie masz innej opcji niż GSM. Jak przetestować szybkość każdej z sieci w aktualnym LTE i sprawdzić kto najlepiej wypada? Proste - wystarczą PING'i. Testowałem pingi do swojego serwera (na światłowodzie) i średnia z 10ciu PINGów: 19,5ms operatora kablowego UPC, 58,6ms od ORANGE (taki cwaniak jak PO po przegranej), 52,1ms od T-MOBILE, 41,1ms od PLUS, 20,2ms od PLAY... po GSM a brakuje mu 0,7ms do czasu z kabla...
    Odpowiedz
  • komentarz
    Obserwatorzy 21:28 28-03-2019
    Jeśli wejdzie 5G rezygnuje z sieci!.Technologia 5G jest niebezpieczna dla zdrowia ludzi.Normy są zaniżane !Wystarczy sprawdzić jakie normy były bezpieczne dla ludzi pracujących przy antenach kiedyś i dziś.Jaki czas jest na eksponowanie organizmu przy takim natężeniu.Ludzie oni chcą nas wykończyć.
    Odpowiedz
  • komentarz
    Mistrz 12:48 10-04-2019
    To samo co bło z 4G i zapoczątkował Play, 4G to było zwykłe hmm 3.8G.... Udoskonalone 3G.. Ale liczy się reklama i hajs
    Odpowiedz
  • komentarz
    manyaky 19:59 14-04-2019
    Trzeba było ich pozwać, jak TM. :-)
    Odpowiedz

;

Bezpieczeństwo

Kara dla TikTok – czy wiesz, co publikuje Twoje dziecko? (2)

Michał Rosiak

28 lutego 2019

Kara dla TikTok – czy wiesz, co publikuje Twoje dziecko?
2

Dziś będzie krótko i zwięźle. Wpadła mi chwilę temu w oko informacja o „największej w historii karze w USA dla producenta, związanej z naruszeniem prywatności dzieci”. Przyciągnięty clickbaitowym tytułem kliknąłem rzecz jasna od razu. Jakiż był mój smutek, gdy okazało się, że właściciel aplikacji TikTok (a w zasadzie jej części, noszącej przed przejęciem nazwę Musical.ly) musi zapłacić po wyroku Federalnej Komisji Handlu… 5.7 mln dolarów za umożliwianie publikacji krótkich filmików nieletnim (tj. w wieku poniżej 13 lat) użytkownikom. Dodatkowo w TikTok muszą zostać wdrożone mechanizmy kontrolujące dzielenie się treścią przez nieletnich.

Kara jest żałośnie niska. Znając USA, spodziewałem co najmniej dziewięciocyfrowej „rekordowej” kwoty. Jednak fakt, iż  w ogóle zdarzenie miało miejsce, powinien nas (w sensie: rodziców) zdopingować do zastanowienia się nad tym, co robią w sieci nasze dzieci. Gdy dowiedziałem się, że mój dziesięciolatek w ubiegłym roku wrzucił właśnie do TikTok dwa filmy, najpierw włosy stanęły mi dęba, ale po chwili… uśmiechnąłem się i poprosiłem, żeby mi je pokazał. A potem? Cóż, potem po prostu porozmawialiśmy na temat tego, co można umieszczać w sieci, a czego za nic się nie powinno.

Nie bójmy się internetu, nie reagujmy na każdą taką sytuację, jak powyższa, negatywnymi emocjami, stresem, czy blokowaniem dziecku dostępu do wszystkiego, co się da. Przecież jak będzie chciało, to i tak wrzuci. A tak to pokaże, pochwali się, usłyszy od nas dobre słowo. A przede wszystkim nauczy się, czego nie powinno robić w sieci. I samo będzie dbać o swoją prywatność. Wszędzie korzyści 🙂

Udostępnij: Kara dla TikTok – czy wiesz, co publikuje Twoje dziecko?
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Filiżanka. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    pablo_ck 23:57 28-02-2019
    Ach te dzieci, mój syn ma 1,5 roku i już potrafi odblokować ekran i wybrać numer do taty :) Wystarczyło że kilka razy siedząc obok podpatrzył jak to robi tata czy mama. Pora na zmianę smartfona na taki z czytnikiem linii papilarnych - ale z drugiej strony mhm....czy to bezpieczne. A jak dany producent przechwyci mój układ linii papilarnych i gdzieś kiedyś go wykorzysta? Dobre "zdjęcie" linii papilarnych, drukarka 3D i mają mój palec. Czuję również że czeka mnie też spora "przeprawa edukacyjna" i "filtracja" tego jak będzie się za jakiś czas zachowywał mając dostęp do sieci - myślę za za jakieś 7 lat już sieci 5G i sztucznej inteligencji.
    Odpowiedz
  • komentarz
    manyaky 20:02 14-04-2019
    Niestety trzeba by zakazać młodym używania internetu/smartphonów przed 13 rokiem życia. Aktualnie niewykonalne...
    Odpowiedz

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej