;

Urządzenia

Przetestowany HTC 7 Mozart (0)

Wojtek Jabczyński

10 grudnia 2010

Przetestowany HTC 7 Mozart
0

Jeszcze w tym roku w naszej ofercie pojawi się pierwszy smartphone z Windows Phone 7, czyli HTC 7 Mozart. Przez kilka dni miałem telefon do testów. Uznałem, że będą one bardziej obiektywne, kiedy zrobi je prawdziwy heavy user (posiadacz kilku Nokii, BlackBerry, iPhone`a i HTC Desire), stały czytelnik bloga i zarazem mój kuzyn Borys. Oto jego wrażenia: „Przepraszam że niewiele będzie o samym sprzęcie, ale każdy kto widział i miał w ręku inne telefony z dotykowym ekranami HTC z ostatniego pół roku to widział też Mozarta. Wielki ekran o przekątnej 3,7 cala (480 na 800 pikseli), jasny, czytelny i o dziwo jak na ekran dotykowy mało się brudzący. Bardzo czuły ekran, naprawdę wygodnie pisze się na tym telefonie. Obudowa to zwarty blok z aluminium i plastiku. Dobrze wszystko dopasowane, nic nie trzeszczy, nie ugina się. Widać, że to telefon z górnej półki.

101210-01.jpg

Wygodnie leży w ręku, dobrze umiejscowione i wygodne przyciski. Przyzwoita jakość dźwięku i ten telefon potrafi być naprawdę głośny! Niestety w porównaniu z BB i HTC Desire pierwszy gubił zasięg w garażu i jako ostatni znajdował po wyjściu, chociaż była to tylko różnica kilku sekund. Nie umiem ocenić baterii. Telefon do testów dostałem już używany a przy intensywnej zabawie i korzystaniu z internetu niestety nie wytrzymywał całego dnia i pod wieczór musiałem go doładowywać. Aby używać telefon nie trzeba go aktywować poprzez podłączenie do komputera, jak np. iPhone z iTunes. Po podaniu loginu do gmaila i facebooka już po kilku minutach cieszyłem się w pełni funkcjonalnym telefonem z pełną książką adresową i wszystkimi mailami.

101210-02.jpg

 

Największą rewolucją i to za co pokochałem ten telefon to system operacyjny WP7. To naprawdę znakomity system dający nadzieję na zupełnie nowe spojrzenie na systemy operacyjne telefonów. Cierpi jeszcze w tej chwili na typowe choroby wieku dziecięcego dla systemu oznaczonego 1.0. Brak mu choćby cząstkowej wielozadaniowości albo brak opcji kopiuj/wklej. Ale pamiętam bolączki pierwszego systemu Apple iOS: był brak kopiuj/wklej, czy kuriozalny brak MMSów w pierwszym iPhonie. System Apple ewoluował i w tej chwili to praktycznie znakomity, dojrzały i stabilny system. W tej chwili naprawdę niewiele brakuje WP7 do systemu idealnego. A jaki jest ten system – to naprawdę trudno opisać – to trzeba zobaczyć. Składa się z „kafelków” które można ustawiać w dowolny sposób, a każdy z nich aktualizuje się w czasie rzeczywistym. Jest zupełnie odmienna filozofia od iOS czy Androida. System nie opiera się na mobilnych aplikacjach, ale na pogrupowanych, kluczowych funkcjach dowolnie konfigurowalnych na głównym ekranie. Są tu właściwie dwa ekrany: jeden z kafelkami (Microsoft nazywa je „hubami”) czyli wszystkim co potrzebujemy mieć pod ręką, oraz drugi pomocniczy zawierający wszystkie aplikacje oraz wszystkie możliwe dodatkowe opcje i ustawienia. Dzięki temu system jest intuicyjny. Nic nie jest skomplikowane. Wszystko podane w czytelny i estetyczny sposób. Z dodatkowych zalet to pakiet Office oraz przeglądarka IE, która działa szybko i sprawnie. Zdecydowanie najlepsza przeglądarka internetowa na smartphone, która przewyższa czytelnością i szybkością Safari z iOS. Znakomicie wygląda sklep z aplikacjami na WP7. Działa szybko, wygląda bajecznie i deweloperzy mogą udostępnić czasowe wypróbowanie aplikacji przed decyzję o zakupie. To przewaga na sklepem Androida i Apple. Z braku czasu nie sprawdziłem XBox Live i nie mogłem się połączyć ze sklepem z muzyką Zune. Mimo kilku niewielkich wad będę trzymał kciuki za WP7 i kto wie czy mój następny telefon nie będzie chodził pod tym systemem operacyjnym.

Udostępnij: Przetestowany HTC 7 Mozart
podaj nick
komentarz jest wymagany
Please prove you are human by selecting the Car. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

;

Bezpieczeństwo

Biuro jest tam, gdzie ja, czyli kontrola dostępu do sieci korporacyjnej (0)

Rafał Jaczynski

9 grudnia 2010

Biuro jest tam, gdzie ja, czyli kontrola dostępu do sieci korporacyjnej
0

Wyobraźcie sobie scenę niczym z filmu szpiegowskiego… Firma, komputery i gość, który ponoć przyszedł porozmawiać o biznesie. Tymczasem jednak, gdy nikt nie patrzy, podpina swojego laptopa do sieci firmowej i kradnie największe tajemnice…

Powyższe to raczej scenariusz hollywoodzkiego filmu, tym niemniej pracownik z nieodpowiednio zabezpieczonym, bądź zainfekowanym laptopem, podpinający się do podsieci, w której funkcjonują dane natury delikatnej, to już realne zagrożenie. Jak sobie z tym radzimy? W ponad połowie „gniazdek” sieciowych w biurach i salonach Telekomunikacji Polskiej, został już wdrożony system kontroli dostępu do sieci (Network Access Control, NAC). I o ile podłączyć może się do niej praktycznie każdy, to faktyczny dostęp do zasobów systemowych będą mieć wyłącznie uprawnieni pracownicy i partnerzy. Osoba bez uprawnień w systemie i odpowiednio skonfigurowanego komputera, w momencie połączenia zostanie przyporządkowana do tzw. Strefy Gościa. Pracownik po uruchomieniu przeglądarki internetowej może tam aktualizować swój komputer zgodnie z wymaganiami NAC, zaś faktyczny gość, bądź pracownik, któremu wygasła umowa obejrzy duży czerwony znak STOP.
W ten sposób każdy pracownik z aktywnym kontem i odpowiednio skonfigurowaną stacją może bez ryzyka korzystać z sieci korporacyjnej w dowolnej lokalizacji, objętej kontrolą dostępu. Zalety tego typu rozwiązania w skali tak dużej firmy jak TP, są oczywiste. Można również bez ryzyka zapewnić pracownikom możliwość korzystania z sieci nawet tam, gdzie mają fizyczny dostęp osoby trzecie – mówi odpowiedzialny za NAC w TP Paweł Terczyński. – Wyróżnia nas fakt, iż procedura uwierzytelniania stacji i użytkownika odbywa się w momencie jej podłączenia na poziomie infrastruktury sieciowej. W efekcie, czegokolwiek użytkownik by nie zrobił, dopóki stacja nie spełnia warunków „wpuszczenia” do sieci, nie na szans uzyskać dostępu do zasobów korporacyjnych. Ewentualna próba manipulacji dostępem na poziomie stacji roboczej nic nie da, podobnie jak np. odpięcie drukarki i przypięcie na jej miejsce swojego laptopa – dodaje.

Używany w TP system jest wieloplatformowy – obsługuje komputery pod kontrolą Windowsa, MacOS, a nawet Linuxa. Tego typu rozwiązania nie są nowością w Polsce i na świecie, niemniej jednak Grupa TP wprowadziła je do użytku na niespotykaną dotąd w naszym kraju skalę.

Zainteresował Cię ten wpis? Jego rozszerzoną wersję przeczytasz na stronach TP CERT.

Udostępnij: Biuro jest tam, gdzie ja, czyli kontrola dostępu do sieci korporacyjnej
podaj nick
komentarz jest wymagany
Please prove you are human by selecting the Car. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

;

Odpowiedzialny biznes

Zobacz „Przyszłość” (0)

Bartlomiej Roch

8 grudnia 2010

Zobacz „Przyszłość”
0

Dziś będzie bardzo wizualnie:). Wracam do wystawy „Przyszłość nie jest tym czym była” w CSW Zamek Ujazdowski w Warszawie, o której pisałem w połowie listopada. Fundacja Orange wsparła jej program edukacyjny. Wystawa będzie otwarta do 2 stycznia, więc jak najbardziej zachęcam was do jej odwiedzenia w okresie świąteczno-noworocznym! Tu znajdziecie elektroniczny katalog wystawy, szczególnie przydatny tym, którzy nie będą mieli okazji w najbliższym czasie być w stolicy.

Nie pierwszy raz zresztą zabieramy was na łamach naszego bloga na wystawę. W lutym byliśmy już razem w Zachęcie w Warszawie na retrospektywnej wystawie Zbigniewa Libery „Prace 1982-2008”. Tu możecie zobaczyć zapis tamtej wizyty. Prezentowaliśmy wtedy jeden ze zwycięskich projektów pierwszej edycji Akademii Orange (a propos: za chwilę rozstrzygnięcie drugiej).

Korzystając z okazji, polecam wam również odwiedzenie w najbliższym czasie warszawskiej Zachęty. Zobaczycie tam retrospektywną wystawę Katarzyny Kozyry „Casting”. Naprawdę warto się na nią wybrać! W czasie jej trwania artystka poszukuje zresztą osoby, która zagra ją samą w jej autobiograficznym filmie fabularnym. Może spróbujecie? Na decyzję macie czas do 13 lutego.

A teraz już zapraszam Was do zerknięcia w przyszłość…

Udostępnij: Zobacz „Przyszłość”
podaj nick
komentarz jest wymagany
Please prove you are human by selecting the Cup. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej