Odpowiedzialny biznes

Dziesięć lat lekcji w szkole i na boisku

Wojtek Jabczyński Wojtek Jabczyński
26 maja 2023
Dziesięć lat lekcji w szkole i na boisku

Wolontariuszem został z potrzeby chwili. Tak się wciągnął, że właśnie mija mu 10 lat pomagania. Przeprowadził setki lekcji jak bezpiecznie korzystać z internetu i oszczędzać energię. Szkoły to dla niego za mało, uczył nawet… w klubie piłkarskim. 

Jacek Selenta w Orange zajmuje się fakturowaniem i rozliczaniem. Mieszka w Ksawerowie koło Łodzi. Do wolontariatu zmobilizował go młodszy syn. - Kiedy poszedł do szkoły podstawowej postanowiłem wykorzystać swoją wiedzę i wsparcie Fundacji Orange by przeprowadzić dzieciom zajęcia z bezpiecznego internetu. Efekt był taki, że robię to do dzisiaj - wspomina.       

Dobry i zły internet

Nie zatrzymamy postępu technologicznego, który niesie ze sobą dużo dobrego, ale też wiele zagrożeń. - To banał, ale w cyfrowym świecie edukacja jest podstawą. Praktyczne każdy młody człowiek ma smartfon, korzysta z internetu i niestety spotyka się z cyberprzemocą - tłumaczy. Dlatego trzeba tłumaczyć im jak radzić sobie z hejtem czy internetowymi oszustami. Sami się tego nie nauczą, chociaż w gimnazjum spotykałem osoby z ogromną wiedzą informatyczną.

Niektórzy uczniowie i uczennice potrafią otworzyć się i opowiedzieć mi o swoich historiach. Pewnie łatwiej to zrobić przed kimś obcym niż nauczycielem. - Pamiętam dziewczynę, która mierzyła się z rówieśniczym hejtem i po lekcji poprosiła mnie o pomoc. Sprawę przekazałem nauczycielce i psychologowi. Dowiedziałem się potem, że zmieniła szkołę. Niestety takie sytuacje nie są pojedyncze.

Z piłkarzami o bezpieczeństwie

Jacek był zapraszany do wielu łódzkich szkół. Ale nie tylko. Poprowadził też zajęcia z bezpiecznego internetu w klubie piłkarskim. Nagrodami dla najaktywniejszych były piłki. - Taka praca wolontariusza. Była taka potrzeba to ogarnąłem - śmieje się.

Fundacja Orange przygotowała też zajęcia „Strażnicy energii”, w których uczymy najmłodsze dzieci jak zmieniać nawyki i oszczędzać energię elektryczną. - To ciekawa, interaktywna lekcja z wieloma przykładami do naśladowania. Pośrednio skorzystają na tym również rodzice. Energia jest coraz droższa. Warto wiedzieć jak wykorzystywać ją racjonalnie.

Majsterkowanie się przydaje

Jacek łapie balans pracując w ogrodzie i majsterkując. Ta druga pasja przydała się, kiedy pomagał adaptować dla naszych przyjaciół z Ukrainy budynek Orange Polska przy ul. Okoniowej. Prowadzi go teraz Fundacja im. Leny Grochowskiej. Przez kilka wieczorów montował meble, urządzał pokoje i wspólne przestrzenie. 

- W ośrodku jestem prawie każdego tygodnia. Doglądamy czy możemy jeszcze w czymś pomóc - informuje. - Najwięcej czasu staramy się poświęcać dzieciom. Zorganizowaliśmy im wycieczkę do łódzkiej Mediateki MEMO i specjalną akcję świąteczną, wykorzystując granty od Fundacji Orange. Teraz przygotowujemy kolejną wycieczkę, tym razem do Orientarium. Chcemy by dzieci i ich rodzice czuli się w Polsce jak w domu.


Oferta

Kupuj na żywo z Orange – Honor

Marta Krajewska Marta Krajewska
25 maja 2023
Kupuj na żywo z Orange – Honor

Już dzisiaj o godz. 19:00 zapraszam Was na kolejny odcinek "Kupuj na żywo z Orange". Porozmawiamy o dostępnych wyłącznie w Orange smartfonach: Honor Magic5 Lite 5G i Honor 70 5G. Zadaj pytanie, kup wymarzony smartfon i otrzymaj prezent.

Już za niecałe sześć godzin razem z Kamilem Grabowskim, trenerem marki Honor pokażemy Wam smartfony i porozmawiamy o ich możliwościach. Podczas transmisji na żywo odpowiemy na wszystkie nurtujące Was pytania.

To nie wszystko! Honor Magic5 Lite 5G i Honor 70 5G zakupicie z prezentem w postaci bonu Sodexo o wartości 300 zł!

Bądźcie z nami o godz. 19:00 na orange.pl i na https://www.orange.pl/zobacz/kupuj-na-zywo Jak zwykle postaramy się, żeby było lekko, ciekawie i zabawnie.

Do zobaczenia!


Sieć

Halo, czy to pogotowie?

Kinga Gora Kinga Gora
25 maja 2023
Halo, czy to pogotowie?

Trudno wyobrazić sobie gorszy koszmar niż sytuacja, w której potrzebujemy pomocy i nie możemy po nią zadzwonić. Dlatego właśnie połączenia alarmowe, czyli takie, gdy dzwonimy do pogotowia, straży pożarnej czy policji, traktujemy w sieci na specjalnych warunkach. Wychwytujemy je w gąszczu zwykłych telefonów z pytaniem „Chcesz coś ze sklepu?” i nadajemy wyższy priorytet. Już na wstępie uspokajam i melduję, że wszystko działa jak należy i możemy dzwonić po pomoc, również w LTE. Choć mam oczywiście nadzieję, że nie będzie takiej konieczności.

Połączenia alarmowe (ang. EC – emergency calls) przez długi czas realizowane były w sieci 2G/3G. Gdy, po wybraniu numeru 112, klikaliśmy zieloną słuchawkę, telefon przełączał się do sieci niższej generacji – to tzw. fallback. Tam połączenie było przekierowane do właściwego centrum powiadamiania ratunkowego, a my łączyliśmy się z pogotowiem czy strażą pożarną. Mając jednak na horyzoncie wygaszanie sieci 3G, trzeba było przenieść realizację połączeń typu emergency call do sieci wyższej generacji.

Połączenie alarmowe w LTE

Jak to wygląda od sieciowej podszewki? Spójrzmy na uproszczony schemat poniżej. Najpierw potrzebujący pomocy dzwoni po pomoc pod numer z listy numerów alarmowych. Są to: 112,  989, 997, 998, 999, 984, 985, 986, 987, 991, 992, 993, 994, 995, 996. W zależności od tego, jakie ma urządzenie i w zasięgu jakiej jest sieci, łączy się z odpowiednią siecią radiową.

Schemat zestawienia połączenia alarmowego w sieci 2G/3G oraz LTE

W przypadku LTE, połączenie przechodzi przez sieć pakietową (EPC) do platformy IMS. To tam zestawione jest połączenie pomiędzy dzwoniącym a adresatem połączenia. Prawie równolegle system ustala lokalizację abonenta. Służą do tego systemy LRF – Location Retrieval Function, GMLC – Gateway Mobile Location Center oraz PLI CBD – Platforma Lokalizacyjno-Informacyjna z Centralną Bazą Danych. Dzięki nim służby mogą szybko zlokalizować miejsce, z którego ktoś dzwoni po pomoc. To bardzo ważna funkcja zwłaszcza, gdy dzwoniący nie potrafi określić swojego położenia. Do takich sytuacji dochodzi często w mniej zurbanizowanych terenach np. w górach. Na koniec połączenie trafia do odpowiedniego Centrum Powiadamiania Ratunkowego (w przypadku numeru 112, 997, 998) lub do właściwych jednostek służb, które obsługują pozostałe numery alarmowe.

Co zyskujemy, dzwoniąc po pomoc w LTE? Przede wszystkim czas, a ten jak wiemy w sytuacjach kryzysowych wyjątkowo się dłuży. Czas zestawienia połączenia alarmowego w 4G w porównaniu do sieci 2G/3G jest do 50% krótszy! Konkretna wartość różni się nieco w zależności od tego, pod który numer dzwonimy.

Priorytetyzacja połączeń alarmowych

Wspomniałam na początku, że połączenia alarmowe traktujemy w sieci na innych, lepszych warunkach. Tak właśnie, nazywa się to priorytetyzacją połączeń. Do stacji bazowej trafia ogromna liczba sygnałów „z prośbą” o zestawienie połączenia. Te, które w sieci LTE zidentyfikujemy jako połączenia alarmowe, są realizowane w pierwszej kolejności przed pozostałymi połączeniami.

Wyobraźmy sobie, że na stadionie jest kilkanaście tysięcy osób, które chcą zadzwonić do znajomego z pozdrowieniami z koncertu albo meczu. Jest też ta jedna osoba, która dzwoni pod 112. Priorytetyzacja ma sprawić, że to właśnie jej połączenie będzie przekazane jako pierwsze. Szybko i niezawodnie.

Nasuwa się od razu pytanie co ja, jako użytkownik mam zrobić, żeby wykonać połączenie alarmowe w 4G. Niewiele. Podobnie jak w przypadku zwykłych połączeń VoLTE, trzeba mieć telefon, który wspiera tę technologię w Orange. Warto upewnić się, czy w telefonie włączona jest obsługa połączeń VoLTE. Trzeba też być w zasięgu sieci 4G, ale o to możecie byś spokojni, bo 4G pokrywa ponad 98% całego kraju. A gdyby nawet zdarzyło się, że nie macie zasięgu LTE – spokojnie, połączenie będzie wykonane w 2G/3G. W przeciwieństwie do zwykłych połączeń, te alarmowe realizujemy dla abonentów wszystkich sieci, również zagranicznych zalogowanych do sieci w ramach roamingu oraz urządzeń bez kart SIM, które mogą wykonać połączenie alarmowe.

Komentarze

Scroll to Top