Sieć

Wywiad – co jest nam potrzebne do 5G… tego prawdziwego

28 marca 2019

Wywiad – co jest nam potrzebne do 5G… tego prawdziwego

Dużo ostatnio mówi się o 5G, zarówno tej bez przymiotników jak i z nimi (na przykład „Ready”), dlatego postanowiłem zadać jednemu z naszych ekspertów , którzy pracują w Orange nad rozwojem tej sieci przyszłości – Konradowi Dobrzynieckiemu kilka pytań. Wojtek zapowiadał go w swoim tekście na blogu. Od razu ostrzegam – jest sporo technicznego języka, dlatego na końcu znajdziecie linki do tekstów, w których wyjaśniłem najtrudniejsze zwroty.

Piotrek Domański – Co jest potrzebne by odpalić sieć 5G?

Konrad Dobrzyniecki – W tym momencie i najbardziej generalnie mówiąc: „aktywna antena”, łącząca w sobie antenę i moduł radiowy, sprzęt do 5G w stacji bazowej, smartfon lub router u klienta, częstotliwości, działająca sieć 4G do sygnalizacji i wsparcie dla 5G w sieci rdzeniowej i transmisyjnej operatora. To wymagania wynikające z pierwszego zdefiniowanego przez 3GPP i wdrożonego przez dostawców scenariusza, nazywanego Non-Standalone, w skrócie NSA. Zakłada on, że dla działania sieci piątej generacji będzie niezbędna również dodatkowa warstwa 4G. Ma ona za zadanie przenoszenie danych sygnalizacyjnych (np. zestawienie połączenia, zarządzanie połączeniem, przełączanie pomiędzy stacjami bazowymi).

Grafika ilustracyjna - wywiad 5G

PD – Czym się będzie różnić ten drugi scenariusz?

KD – Ten drugi scenariusz to Standalone, czyli SA. Zakłada on brak konieczności 4G, dane sygnalizacyjne przesyłane są po warstwie 5G. Niesie on również ze sobą zmianę architektury i wymaga wielu prac w sieci Core operatora. Chodzi o wdrożenie rozwiązań 5G-CN, czyli 5G Core Network. Co prawda standard SA jest już dostępny, niemniej jednak przyjdzie nam jeszcze chwilę poczekać na jego implementację w sprzęcie dostawców infrastruktury telekomunikacyjnej i terminalach użytkowników.

PD- Czym z technicznego punktu widzenia różni się sieć 5G od 4G?

KD – 5G to kolejna generacja sieci komórkowej. Postawiono przed nią kilka wymagań. Ma być szybsza – jej maksymalna prędkość, oczywiście w warunkach laboratoryjnych ma wynosić 20 Gb/s, podczas gdy w LTE było to maksymalnie 150 Mb/s. Mówię tutaj oczywiście o sieci LTE w pierwszej wersji, bez agregacji pasma, dzięki której można osiągnąć znacznie wyższe prędkości. Maksymalne opóźnienie w warunkach laboratoryjnych ma wynosić w sieciach 5G 1 ms, podczas gdy w sieci LTE – 30ms. Powinna ona także obsługiwać do miliona urządzeń na km2, podczas gdy LTE w podstawowej wersji, bez zastosowania LTE-M, maksymalnie 200. Założono także, że w sieci kolejnej generacji efektywność widmowa, czyli ilość danych które można przesłać w określonym paśmie radiowym ba być większa 3-4 krotnie niż w sieci 4G.

5G nie będzie tylko lepszym 4G

PD – A co Twoim zdaniem jest najważniejszą różnicą?

KD – Sieć 5 generacji w scenariuszu NSA to przede wszystkim zwiększenie prędkości przesyłania danych
i pojemności sieci, zmniejszenie czasu dostępu do usługi i bardziej stabilne połączenie. Użytkownicy 5G będą mogli korzystać z dużo lepszej jakości dostępu do Internetu, platform telewizyjnych oraz z dużo lepszych parametrów sieci szczególnie istotnych dla graczy. Tam, gdzie obecnie występują przeciążenia sieci 4G, zostaną dodane warstwy 5G na nowych częstotliwościach – gwarantujące podniesienie jakoś świadczonych usług.

PD – Czy zatem 5G będzie po prostu lepszym 4G?

KD – Na początku tak. Prawdziwą rewolucję przyniesie druga faza standardu 5G – 3GPP Release 16, która jest planowana na marzec 2020 roku oraz wdrożenie scenariusza SA. Oczywiście data Release 16 nie oznacza, że w tym samym momencie zaczną się zmiany – od publikacji 3GPP Release 16 do wdrożenia znajdujących się tam rozwiązań na pewno minie nieco czasu. Obie te zmiany pozwolą na kreowanie nowych usług dzięki technologii network slicing, umożliwiającej operatorowi tworzenia skrojonych na miarę sieci wirtualnych, specyficznych dla wymagań klienta. 5G uzyska możliwość oferowania usług o niezwykłej niezawodności i niskiego opóźnienia, czyli o parametrach wymaganych np. dla zdalnej kontroli infrastruktury krytycznej (opieka zdrowotna, operacje na odległość, kontrola i koordynacja dronów i wiele, wiele innych). Kolejna gałąź usług sieci kolejnej generacji związana będzie z możliwością masowej komunikacji różnego rodzaju sprzętu (samochody autonomiczne, automatyzacja w przemyśle, inteligentne miasta).

Lepszy rdzeń, lepsza „dosył”, lepsze anteny

PD – Co powoduje, że sieć 5G będzie bardziej efektywna niż sieć 4G ?

KD – Najkrócej mówiąc – postęp technologiczny. Jak w każdej dziedzinie przemysłu i nauki, jesteśmy w stanie wyprodukować coraz lepszy sprzęt i oprogramować go coraz bardziej wyrafinowanymi algorytmami. Tak samo jak z roku na rok użytkownicy sieci otrzymują coraz lepszego smartfona, ze zwiększoną liczbą pikseli w aparacie, podwojoną pamięcią oraz nowym systemem operacyjnym i aplikacjami, tak po stronie operatora sprzęt podlega ciągłemu unowocześnianiu, wprowadzaniu nowych funkcjonalności sieci.Przechodząc do konkretów, wiele rozwiązań stanowiących podstawę 5G pojawiło się już wcześniej, wiele jest jednak zdefiniowanych od początku. W pierwszej fazie do najważniejszych należą zmiany w interfejsie radiowym (5G NR – New Radio).

Przykładem niech będą aktywne anteny z technologią Massive MIMO (np. MIMO 32×32 lub 64×64). Polegają one na transmisji wielowiązkowej. W odróżnieniu do wcześniejszych standardów, gdzie jedna antena wytwarzała jedną wspólną falę radiową dla wszystkich użytkowników sieci komórkowej w danym sektorze, tym razem mamy do czynienia z „personalizowanym” sygnałem radiowym dla konkretnego odbiorcy. Dzieje się tak nawet wtedy, gdy jest to antena z MIMO 4×4, najbardziej zaawansowana ze stosowanych w sieci 4G LTE Advanced. Dzięki Massive MIMO nasze urządzenia nie muszą odbierać niepotrzebnych sygnałów, a jedynie te które są przeznaczone dla nas.

W 5G pojawią się także zaawansowane warianty kodowania oraz modulacja 1024QAM.

PD – Kiedy w Polsce ruszy sieć piątej generacji?

KD – Na razie trwają testy. Jako pierwsi ruszyliśmy poza laboratorium w Gliwicach, potem były pierwsze testy w paśmie 26-28 GHz w Zakopanem z Ericssonem. Jednak poza testami trzeba mieć pasmo, na którym ta sieć mogłaby zostać odpalona. Z technicznego punktu widzenia można to zrobić na częstotliwościach, którymi już dysponują operatorzy, na przykład 1800, 2100, 2600 MHz, lecz wtedy ograniczymy pojemność sieci 4G, która obecnie z nich korzysta. Dlatego tak ważne jest rozdysponowanie częstotliwości, które zostały w Unii Europejskiej wytypowane do wdrożenia sieci kolejnej generacji – chodzi przede wszystkim o pasma 3,4-3,8 GHz oraz 26-28 GHz. Nie można także zapominać o polskich, restrykcyjnych normach PEM, które zadania nie ułatwiają. Bez ich dostosowania do poziomów bazujących na wytycznych WHO, które obowiązują w większości krajów świata rozwój sieci 5G może zostać skutecznie ograniczony. Siłą rzeczy niekorzystnie odbije się to na dostępności i jakości usług oferowanych klientom.

PD – Co jest dostępne, a co jeszcze musi się pojawić, by móc wdrożyć sieć 5G?

KD – Dostępny jest zatwierdzony standard 5G (3GPP Release 15, z grudnia 2018r.), na podstawie którego wdrożone zostaną pierwsze komercyjne sieci piątej generacji. Dostawcy są już gotowi, lub niebawem będą z wymaganym sprzętem oraz oprogramowaniem dla operatorów. Dla płynnego wdrożenia 5G brakuje częstotliwości oraz jednego, bardzo ważnego elementu układanki: terminali dla klientów. Pierwsze z nich pojawią się w połowie br.

Trudne słowa i teksty je wyjaśniające:

Więcej o 5G na blogu i w komunikatach prasowych pisaliśmy między innymi w tekstach:

 

Udostępnij: Wywiad – co jest nam potrzebne do 5G… tego prawdziwego

Sieć

7 lat wideo Full HD przesłali klienci Orange tej zimy w górach

27 marca 2019

7 lat wideo Full HD przesłali klienci Orange tej zimy w górach

Ponad 2 PB danych, 35% więcej niż w sezonie 2017/2018 przesłali klienci Orange Polska w górach. To już tradycja, że z roku na rok transfer danych rośnie. Od świąt, do końca lutego przesłali także 74 mln SMS, 8% mniej niż w poprzednim sezonie oraz równowartość 566 lat trwającej nieprzerwanie rozmowy – ponad 117 mln minut rozmów, mniej więcej tyle samo co w ubiegłym. Wiem, że już wszyscy myślą o wiośnie, ale pogoda taka za oknem, że podsumowanie zimy jeszcze jak najbardziej na czasie.

Najbardziej zapracowane były stacje bazowe na terenie Beskidu Śląskiego, a także te które znajdowały się na Podhalu. Szczególnie Nowy Rok spowodował spory wzrost ruchu w Zakopanem i okolicach. Moją uwagę zwróciła jeszcze jedna sprawa – w stolicy Tatr i okolicach większa liczba naszych klientów przesyłała dane niż w Beskidzie Śląskim, gdzie z kolei częściej dzwoniono. Najwyraźniej jednak liczba klientów wykonujących połączenia w Beskidzie nie przełożyła się na ilość „wygadanych” minut. Ostatecznie bowiem to właśnie z Zakopanego i okolic przesłano najwięcej danych i wykonano najwięcej rozmów. Jeżeli chodzi o SMS dostrzegłem jeszcze jedną ciekawostkę – w Beskidzie Śląskim najwięcej SMS wysłano w Wigilię, w Zakopanem i okolicach – w Sylwestra.

Dostrzegłem jeszcze jedną ciekawostkę – weekendy przekładają się na gwałtowne spadki czasu trwania rozmów, czasem nawet o kilkadziesiąt procent. Nie widać takich zależności w liczbie przesyłanych GB. Koledzy, którzy zajmują się naszą siecią mówią, że spadek ruchu „głosowego” w weekend to jest standard. Z kolei gdy jest nieprzyjemna pogoda – więcej z nas korzysta z internetu, a weekendy nie mają tak dużego wpływu na liczbę przesyłanych GB.

Na razie wrzucę Wam wideo, które wzbudziło moją szczególną uwagę,  a było jedną z odpowiedzi w naszym konkursie.

Wiem, że wszyscy chcielibyśmy wiosny, ale by godnie podsumować tegoroczną zimę mam dla Was okolicznościowy film. Wtedy byliśmy w Karpaczu, ale na koniec zimy okazało się, że powinienem pojechać z blogową kamerą raczej pod Wielką Krokwie, albo na Krupówki.

Jeżeli chcecie przeczytać więcej o tym jak przygotowywaliśmy się do zimy znajdziecie w tekście „Orange nie boi się zimy. Lepszy zasięg sieci w górach” oraz „Tak hula internet w górach!”

Życzę Wam, by wiosna przyszła szybko i bym już niedługo pisał Wam o tym jak przygotowujemy się dla Was na lato. Na które już zresztą się przygotowaliśmy – refarming 2100 MHz wzdłuż całego wybrzeża już zrobiony, teraz posuwamy się na południe, na przykład na południe od Szczecina ;-). Refarming obejmuje także coraz więcej miejscowości w około dużych aglomeracji , między innymi Trójmiasta, Krakowa, Aglomeracji Śląskiej i Warszawy.

Udostępnij: 7 lat wideo Full HD przesłali klienci Orange tej zimy w górach

Sieć

„Wyciskamy” sieć mobilną

5 września 2018

„Wyciskamy” sieć mobilną

„Refarming” to słowo, które koledzy zajmujący się naszą siecią mobilną odmieniają obecnie przez wszystkie przypadki. Pisała o nim niedawno Rzeczpospolita w tekście „Orange wzmacnia swoją sieć 4G”. Nic dziwnego – to wielki projekt, który zaznaczył nawet swój  wpływ na  wyniki finansowe Orange w pierwszej połowie roku.

Czym jest ów „refarming”?  Najprościej rzecz ujmując – wzięliśmy pod lupę dostępne zasoby częstotliwości oraz to jak przez ostatnie lata zmienił się sposób w jaki korzystacie z naszej sieci – i zabraliśmy się za układanie wszystkiego w taki sposób, by bloki częstotliwości trafiły tam gdzie są najbardziej potrzebne.  Po raz pierwszy pisaliśmy o tym w komunikacie prasowym „Orange Polska przeznaczy więcej pasma na LTE 4G”. Cały projekt składa się z dwóch fragmentów – pierwszy obejmuje zmiany w paśmie 900 MHz, drugi – w pasmach 2100 i 1800 MHz.

3G czyli tyle samo ale lepiej

Do tej pory pasmo 900 MHz było podzielone na sieć GSM (czyli 2G) oraz wspólne z T-Mobile pasmo UMTS (sieć 3G). Sieć 2G niegdyś obsługująca przeważającą część ruchu głosowego traci na znaczeniu. Nie oznacza to, że nie obsługuje połączeń, wręcz przeciwnie, nadal korzystacie z niej często, lecz jej procentowy udział w ogóle rozmów spada. Dlatego zdecydowaliśmy przerzucić do sieci 3G część pasma wykorzystywanego do tej pory przez sieć 2G. To właśnie 3G odpowiada obecnie za większą część rozmów, a także pewną część transferu danych. Udział ten spada, a ilość przesyłanych danych jest od jakiegoś czasu niezmienna.

Prace na sieci 900 MHz pozwolą stworzyć dwa niezależne pasma obsługujące sieć 3G. Choć maksymalna prędkość nie wzrośnie, to zwiększą się średnie prędkości uzyskiwane na terenach pozamiejskich, gdzie pasmo 900MHz jest dominujące. Co równie ważne, dzięki temu na kilkudziesięciu stacjach, na których do tej pory było tylko 2G, odpaliliśmy także 3G. Trzecim ważnym rezultatem zmian jest zwiększenie o 20%  wykorzystania  HD Voice.

Prace na tym polu zostały zakończone, teraz skupiamy się na dwóch kolejnych pasmach…

1800 MHz i 2100 MHz by 4G LTE było jeszcze szybsze

Pewnie pamiętacie z ostatnich podsumowań – ilość przesyłanych danych w naszej sieci mobilnej cały czas rośnie.  Od stycznia 2015 – prawie dziesięciokrotnie.  Co więcej – za znaczącą część tego wzrostu odpowiada właśnie sieć 4G LTE – w tym samym czasie ruch w niej urósł 40-krotnie.

Czter-dzie-sto-krot-nie

Jeżeli nie wiecie jak wygląda czterdziestokrotny wzrost w ciągu 3 i pół roku, to popatrzcie:

Wzrost transferu w sieci mobilnej 4G LTE Orange PolskaDlatego sieć 4G potrzebuje ciągłego powiększania pojemności by można było z niej komfortowo korzystać. O pierwszej metodzie – dostawianiu stacji bazowych i agregacji wszyscy słyszeli. Piszemy zresztą o tym dość często na blogu. Druga metoda to poszerzenie dostępnego dla tej sieci pasma. I to właśnie robimy w ramach refarmingu. Poszerzyliśmy pasmo 1800 MHz i dorzuciliśmy nową częstotliwości – 2100 MHz.

W pierwszym przypadku z zamiast dostępnych 15 MHz rozkładających się na klientów Orange i T-Mobile dostajecie dla siebie 10 MHz. W przypadku częstotliwości 2100 MHz, która do tej pory obsługiwała tylko sieć 3G, z pasma o szerokości 15 MHz przerzuciliśmy 10 MHz na sieć 4G LTE, a 5 MHz pozostało przy sieci 3G.

Oznacza to, że LTE w paśmie 2100 MHz zaczyna być dostępne na wielu stacjach bazowych – takich stacji mamy już ponad 2000. Nie trzeba w tym celu stawiać nowych, działamy w oparciu o już istniejące. Zaczynamy od miast – prace zakończyliśmy już w Krakowie, Toruniu, Bydgoszczy i Poznaniu. Trwają one nadal w Warszawie, Trójmieście, Wrocławiu i na Górnym Śląsku. W kolejnych trzech miastach planujemy ruszyć do końca roku. Później przyjdzie czas na resztę kraju.

W Krakowie, gdzie zaczynaliśmy, prace objęły ponad 300 stacji. Średnia prędkość przesyłania danych wzrosła tam o około 20% a pojemność sieci o 18%. Oczywiście takie zmiany najbardziej odczują korzystający z agregacji pasma, ale to zawsze dobry powód by przerzucić się na porządnego/nowszego smartfona 😉

Nie żebym był taki mądry. Ale mamy w Orange sporo mądrych ludzi zajmujący się naszą siecią mobilną i gdy zechcą oni podzielić się ze mną swoją wiedzą, ja mogę przekazać ją dalej.

Szykujemy dla Was także coś ciekawego na przyszły tydzień. I kolejny zresztą też 😉

Drugą część materiału znajdziecie już na blogu. Nosi tytuł dla niepoznaki: „Wyciskamy” sieć mobilną – część 2

Udostępnij: „Wyciskamy” sieć mobilną

Sieć

Już jest 4G przy granicy z Białorusią!

29 czerwca 2018

Już jest 4G przy granicy z Białorusią!

W sumie przy granicy klienci Orange mogą korzystać z 4G na 35 stacjach, na których nigdy jeszcze ta technologia nie była dostępna. W większości przypadków jest to zasięgowe 800 MHz, ale na niektórych także 1800 i 2600 MHz. Na razie nie obsługują one agregacji pasma, lecz to tylko kwestia czasu.

Zasięg sieci przy naszej wschodniej granicy to od zawsze trudny temat. Ograniczają nas transgraniczne uzgodnienia dotyczące wykorzystania częstotliwości. Ostatnio popchnęliśmy sprawę do przodu i możecie po raz pierwszy skorzystać z naszego 4G blisko Białoruskiej granicy. To efekt zawarcia nowych porozumień z tym krajem, regulujących wykorzystanie pasma 800 MHz dla wszystkich polskich operatorów.

Stacje bazowe wzdłuż granicy z Białorusią na których po raz pierwszy możecie korzystać z 4G

Stacje bazowe po raz pierwszy uruchomione przy granicy z Białorusią - mapa

A to nie wszystko. W sumie od początku roku nasi klienci mogą korzystać z 4G na ponad 280 stacjach bazowych, gdzie do tej pory nie było zasięgu 4G. Wiele z tych stacji obsługuje nawet kilka nośnych w różnych częstotliwościach. Jak chociażby stacja w Chrząstowie na Śląsku Opolskim, gdzie od razu działało 800 MHz i 1800 MHz. Jeszcze więcej – po trzy nośne mają choćby stacje przy ulicy Drogomilskiej 22 na warszawskich Jelonkach. Tam od razu mogliście zacząć korzystać z agregacji 800, 1800 i 2600 MHz.

Są nawet takie przypadki jak podwarszawski Prażmów, stacja przy 11 listopada w Aleksandrowie Łódzkim czy też eNodeB (bo tak się fachowo nazywa stacja bazowa w technologii 4G) w Siekierkach Wielkich na styku Autostrady A2, S7 i drogi krajowej 92. Są tam już aktywne wszystkie cztery pasma, które obsługuje nasza sieć. Ale o tym na blogu już wkrótce.

Stacje bazowe, na których w tym roku po raz pierwszy możecie skorzystać z 4G

Stacje bazowe z 4G LTE uruchomione po raz pierwszy na mapie Polski

Swoją drogą, przy jednej z tych kropek mieszkają moi rodzice, którzy wreszcie mają porządny internet mobilny 😉 Potwierdzone!

P.S. Skoro już Białoruś pojawiła się w tytule – promocja, która pozwala na tańsze połączenia międzynarodowe do Niemiec oraz na Ukrainę i właśnie na Białoruś, która miała obowiązywać do 30 czerwca zostanie przedłużona. Dzięki niej możecie dzwonić do tych krajów taniej niż wynika z cennika. Do Niemiec za 39 groszy za minutę, na Ukrainę za 89 groszy, a na Białoruś – 1,39 zł. To tak przy okazji 😉

 

Udostępnij: Już jest 4G przy granicy z Białorusią!

Informacje prasowe

Orange Polska przeznaczy więcej pasma na LTE 4G

22 maja 2018

Orange Polska przeznaczy więcej pasma na LTE 4G

Orange Polska zawarł porozumienie z T-Mobile, które pozwoli lepiej wykorzystać dostępne zasoby pasma radiowego i zwiększyć pojemność sieci LTE 4G o blisko 40 proc. do roku 2020. Ponadto firma będzie dalej zwiększać i rozbudowywać stacje bazowe. Dzięki temu klienci będą mogli bardziej komfortowo korzystać z mobilnego internetu.

Transfer danych w sieci mobilnej Orange Polska w 2017 roku podwoił się. Za większość wzrostu odpowiada sieć 4G LTE – transfer zwiększył w tym czasie ponad trzykrotnie , a trend ten utrzymywał się także w pierwszym kwartale 2018 r, gdy wzrost rok do roku był dwukrotny. Ponieważ znaczące ilości częstotliwości nadal są przeznaczone do obsługi starszych technologii – 2G i 3G, Orange Polska zdecydował, że prócz budowy nowych stacji i rozbudowy sieci 4G LTE w oparciu o wygrane w aukcji pasma 800 MHz i 2600 MHz, przeprowadzi również optymalizację wykorzystania zasobów częstotliwości.

Wykres przedstawiający transfer danych w sieci mobilnej Orange Polska w technologiach 3G i 4G

Wykres – transfer danych w sieci mobilnej Orange Polska w latach 2015 – 2017

 Pierwsza ze zmian obejmuje zamianę wykorzystywanych wspólnie z T-Mobile 15 MHz w częstotliwości 1800 MHz na dwie niezależne nośne po 10 MHz. Pozwoli to w krótkim czasie zwiększyć pojemność sieci 4G LTE w tym paśmie o  około 1/3. Drugim elementem optymalizacji będzie uruchomienie LTE  w paśmie 2100 MHz. Orange Polska przeznaczy na to 10 MHz wykorzystywanych do tej pory przez sieć 3G.

Nowa aranżacja częstotliwości przez Orange Polska i T-Mobile w 4G.Obydwie zmiany umożliwią agregację nawet czterech tzw. pasm nośnych, co przełoży się na pojemność sieci i wyższą prędkość transferu. Łączna ilość pasma jaką firma przeznacza na usługi LTE wzrośnie do 45 MHz. Jednocześnie, by utrzymać jakość sieci 3G, wykorzystywane wspólnie z T-Mobile 4,2 MHz na usługi UMTS900 także zostaną zamienione na dwie niezależne nośne o szerokości 4,2 MHz.

Zmiana w wykorzystaniu pasma w częstotliwości 900 MHz nastąpi do końca 2018 r., natomiast w częstotliwości 1800 – do 2019-2020 r.

Porozumienie z T-Mobile nie oznacza zakończenia współpracy w ramach Networks!, a jedynie odejście od współpracy w modelu współkorzystania pasma (tzw. MOCN, ang. Multi-Operator Core Network). Operatorzy nadal będą współdzielić infrastrukturę (dostęp do sieci radiowej) w modelu MoRAN (ang. Mobile Operator Radio Access Network). Klienci nie stracą więc dostępu do stacji bazowych, lecz będą korzystać z lepszej jakości sieci.

Więcej informacji na temat form współpracy międzyoperatorskiej w zakresie współdzielenia sieci.

Zmiany w wykorzystaniu pasma wpisują się w konsekwentnie realizowany proces rozbudowy i zwiększania pojemności sieci mobilnej. W 2017 r. liczba stacji bazowych z 4G LTE, z których mogą korzystać klienci Orange Polska przekroczyła 10 tys., a liczba stacji bazowych obsługujących agregację pasm 4G LTE sięgnęła blisko 4 tys.

Prace nad rozwojem sieci mobilnej oraz światłowodowej to wzajemnie uzupełniające się działania, których celem jest zapewnienie klientom Orange Polska najwyższej jakości usług, bez względu na miejsce, w którym z nich korzystają. To także podstawa budowy oferty konwergentnej, której flagowym produktem jest Orange Love.

Pobierz infografikę podsumowującą rozwój sieci Orange Polska w 2017 r.

Więcej informacji:

Wojciech Jabczyński
Rzecznik Orange Polska
mail: biuro.prasowe@orange.com

Twitter: @RzecznikOrange

Udostępnij: Orange Polska przeznaczy więcej pasma na LTE 4G

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej