Gaming

Jak wybrać telewizor dla graczy?

24 maja 2022

Jak wybrać telewizor dla graczy?

Telewizor często jest domowym centrum informacji i rozrywki. Sprawdzamy wiadomości, słuchamy muzyki, przeglądamy zdjęcia i filmy, ale co najważniejsze w moim przypadku – również gramy. Dlatego jego odpowiedni wybór jest ważny, także dla graczy.

Gry wideo to dość specyficzne medium i kosztowne hobby. Gracze z całego świata pragną jak najlepszych doznań audiowizualnych, a firmy multimedialne próbują spełniać ich pragnienia. Jeżeli produkt jest dobrany pod gracza to prawdopodobnie spełni oczekiwania większości domowników.

Gry dzielą się na wiele kategorii np: symulatory footballu, gry wyścigowe i wiele innych. Jeden gracz potrafi zagrać w dziesiątki tytułów z różnych dziedzin, a sprzęt musi być dobrany tak, by zrealizował graficzne wymogi wszystkich. Stąd wybór produktu, który odpowiada oczekiwaniom gracza będzie korzystny dla innych domowników. No dobrze, ale jaki telewizor wybrać dla gracza? Jest kilka czynników, które wpływają na podjęcie racjonalnej decyzji.

Rozdzielczość

Konsole napędzają rozwój technologiczny telewizorów. W dużej części od nich zależy w jakim standardzie wyświetlają obraz telewizory. Standardy utrzymują się przez kilka lat wraz z żywotnością obecnych generacji konsol. W czasach Playstation 3, Wii oraz Xboxa 360 było to HD. Kolejnym krokiem w ewolucji stało się FULL HD, które natywnie obsługiwały Nintendo Switch, PS4, czy Xbox One. Od niedawna większość telewizorów wyświetla obraz w rozdzielczości 4K. Jeżeli jesteś posiadaczem starej generacji konsol w większości przypadków nie zaznasz pełni możliwości 4K, ponieważ te wyświetlają głównie obraz w jakości Full HD.

Tylko czym jest ta rozdzielczość? To ilość wyświetlanych pikseli w pionie oraz poziomie. Im więcej pikseli na ekranie, tym więcej detali jesteśmy w stanie zarejestrować, bądź odtworzyć. W przypadku 4K to 2160 x 3840 pikseli.

Biorąc pod uwagę dotychczasowe trendy i tempo rozwoju jakości wideo, Twój potencjalny nowy telewizor 4K będzie “dawać radę” przez przynajmniej kilka lat.

Wybierając telewizor powinieneś uwzględnić rozdzielczość w jakiej wyświetlany będzie obraz oraz rozmiar ekranu, ponieważ te dwie cechy łączą się ze sobą. Sprawdź polecamy przeze mnie Telewizor 4K 50 cali dostępny w Orange z abonamentem.

Rozmiar ekranu

Rozmiar ekranu jest znaczącym czynnikiem, który wpływa na decyzję wielu klientów. Od niego zależy również cena. Mniejsze matryce są znacząco tańsze. Warto jednak zaznaczyć, że ten czynnik jest związany z rozdzielczością. Im mniejszy ekran oraz większy dystans między odbiorcą, a odbiornikiem tym potrzebujemy mniej pikseli. Większość konsumentów wybiera produkty 55-calowe z rozdzielczością 4K. Żeby zachować podobną jakość w przypadku większych rozmiarów warto rozważyć 6K, a nawet 8K, wtedy wyświetlany obraz może wydawać się gorszy mimo podobnych parametrów.

Sprawdź polecamy przeze mnie Telewizor 4K 65 cali dostępny w Orange bez abonamentu.

Rodzaj matrycy

Ogromny wpływ na odbiór wizualny ma rodzaj matrycy. Na rynku dominują cztery gatunki, czyli: LCD, LED, QLED oraz OLED. Pierwszy to dość stara technologia, która opiera się na działaniu ciekłych kryształów. Drugi jest standardem w płaskich telewizorach odkąd plazma odeszła do lamusa. QLED wykorzystuje kropki kwantowe w celach podniesienia kontrastu. To zastosowanie bezinwazyjne, które w dłuższym czasie nie wpływa na wypalanie obrazu. Najbardziej chwalonym rozwiązaniem na rynku jest OLED, który charakteryzuje się głębią obrazu oraz czerni. To dlatego, że matryca emituje światło przez uruchamianie pojedynczych pikseli. W obecnym stadium rozwoju matryc OLED największym zagrożeniem jest ich wypalanie. Dzieje się tak w momencie wystawienia telewizora na wyświetlanie statycznych obrazów, co dla graczy jest ogromnym wyzwaniem, bowiem takimi elementami są np: HUD-y (informacje dotyczące rozgrywki oraz wskazówki).

Sprawdź telewizory QLED w ofercie Orange

Częstotliwość odświeżania

Z ilością Hertzów jest jak z okazjami. Im więcej tym lepiej. To od częstotliwości odświeżania zależy płynność wyświetlanego obrazu. Jeżeli gra działa w 120 klatkach na sekundę to relatywne odzwierciedlenie ruchu postaci będzie dobrze widoczne na ekranie o częstotliwości odświeżania 120 Hz. Analogiczna sytuacja występuje w innym klatkarzu. Ma to znaczenie przede wszystkim w grach kompatytywnych, ale domownik, który jest fanem footballu również dostrzeże tego zalety. Ten aspekt jest ważny przy materiałach wideo, w których występuje dynamiczny ruch.

Sprawdź telewizor SONY z częstotliwością odświeżania 100Hz w ofercie Orange.

Funkcje SMART TV

To nie jest konieczność, ale dodatkowy atut. Funkcje SMART TV to “bajer”, który nie jest konieczny dla gracza, ale zdecydowanie ułatwi codzienne korzystanie z multimediów. Nowoczesne konsole są substytutem “Smart TV”, ponieważ obsługują większość aplikacji przeznaczonych na telewizory jak np. Netflix. “Inteligentny telewizor” to ogromne ułatwienie. Dzięki temu po podłączeniu urządzeń zewnętrznych jak dekodery czy konsole możesz sterować nimi za pomocą uniwersalnego pilota. Oprócz tego po wyłączeniu jednego ze sprzętów telewizor przejdzie w tryb uśpienia. Nasz TV może też automatycznie kalibrować obraz pod np: grę, albo serial, który oglądamy.

Ilość portów 

Mówiąc już o zewnętrznych urządzeniach warto zwrócić uwagę na ilość portów. Minimalna ilość HDMI to 2 – do podłączenia dekodera oraz konsoli. Jednak im więcej tym lepiej, bo dzięki temu skorzystasz z telewizora jako monitora komputera lub odtwarzacza multimedialnego.

Podane aspekty potrafią wpłynąć na ostateczny odbiór produktu. Przed dokonaniem zakupu warto się z nimi zapoznać. Jeżeli jesteś fanem sportów ekstremalnych, zwróć uwagę na częstotliwość odświeżania. Kochasz robić zdjęcia – spójrz się na rozdzielczość. Wciągają Cię filmy i bingewatching nie jest Ci obcy – wybierz produkt o wysokiej rozpiętości tonalnej oraz głębokiej czerni.

Dla fanów oglądania seriali przypominam, że obecnie w Orange Love Mini możecie otrzymać 6 miesięcy Netflixa za darmo.

Udostępnij: Jak wybrać telewizor dla graczy?

Gaming

Playstation “dorównuje” Xboxowi

5 kwietnia 2022

Playstation “dorównuje” Xboxowi

Branża gier komputerowych rządzi się własnymi zasadami. Jedna z nich głosi o tym, że konsole mają dominujący wpływ na kształt rynku. Od kilku lat gracze Xboxowi, cieszą się abonamentem “Ultimate Game Pass” – ten jest gamingowym odpowiednikiem HBO Max lub Netflixa. Płacisz raz w miesiącu określoną kwotę, a w zamian otrzymujesz dostęp ogromnej bazy gier. Playstation przygotowuje kontratak, który może wpłynąć na przyszłość branży gier komputerowych.

Czym jest Xbox Game Pass?

Ten aspekt konsoli Xbox przyciągał do zielonego obozu tłumy graczy, którzy pozostawali wierni marce, bowiem oferowała szeroką paletę gier komputerowych w przystępnej cenie.

Xbox Game Pass Ultimate to abonament, w którego skład wchodzi usługa Xbox Live Gold oraz Game Pass. Sam jestem fanem tej usługi, ponieważ sprowadziła mnie do konsoli Microsoftu na stałe (nie odpalałem PS4 od ponad 2 lat). Dzięki temu mogłem sprawdzić gry, o których zakupie nawet nie myślałem (z obecnej generacji czy tych starszych – w odświeżonej odsłonie). Oprócz tego miałem okazję ogrywać najnowsze produkcje w dniu premiery np: Forza Horizon czy Flight Simulator. Dodatkowym atutem okazała się możliwość grania w chmurze, nawet na urządzeniach mobilnych. Nie jestem jedyną osobą, którą zauroczył “pakiet benefitów”. Podobne zdanie miało miliony graczy, którzy aktywnie korzystają z usługi i jej korzyści. Sony zaczęło tracić fanów i jak można zaobserwować, na podstawie ostatnich doniesień – rusza z odsieczą.

Jak działały usługi Playstation do tej pory?

Tak jak wspomniałem wcześniej, Xbox oferuje w swojej usłudze między innymi możliwość gry w chmurze. Na konsolach Sony, podobny sposób konsumpcji mediów istnieje już od dawna, jednakże jest niedostępny w Polsce. Mowa tu o Playstation Now. W ramach członkostwa, użytkownicy otrzymują gry z ery PS1, PS2, PS3 czy nawet PSP. Okazuje się, że tego typu oferta to za mało, by zainteresować graczy, bowiem według plotek, skorzystało z niej jedynie 5% posiadaczy “PS+”. Mówiąc już o “PS+”, warto przytoczyć, że bez owej usługi, nie doświadczymy multiplayer na konsoli Sony. W ramach rekompensaty, za “płatny multiplayer”, gracze raz w miesiącu otrzymywali około trzech darmowych gier oraz zniżki na zakupy.  Teraz możemy spodziewać się kroku na przód.

Czym jest nowe Playstation Plus?

Nowe “PS+” ma być usługą łączącą “PS Now” wraz z omawianym abonamentem. Jeżeli owa usługa nie jest dostępna w Polsce, to czy polscy gracze skorzystają z nowej oferty? Ze względu na różnice jakie dzielą poszczególne regiony, Sony przygotowało kilka wariantów odświeżonego “PS+”:

  • “Essential” – podstawowy, który nie różni się niczym względem starszej odsłony,
  • “Extra” – użytkownik otrzymuje dostęp do bazy ponad 400 gier od studiów Playstation oraz firm zewnętrznych na konsole PS4/PS5,
  • “Premium” – te same benefity co wcześniej + dodatkowe 320 gier z PS1/2/3/PSP w formie streamingu,
  • “Deluxe” – połączenie wersji “Essential” oraz “Extra”. Usługa dla krajów, które nie mają dostępu do “PS Now” (w tym Polski).

Dlaczego temat jest ważny dla graczy?

Decyzja Sony o wprowadzeniu “abonamentów na gry” pokazuje, w którą stronę zmierza branża gier wideo. Jak widać, więksi producenci oraz dostawcy gier komputerowych przechodzą na nową formę dostępu do rozrywki wirtualnej. Gracze powoli stają się “pozbawieni własności” na rzecz wygody oraz stałych opłat – co swoją drogą nie jest złe. Nową formę zaimplementowały już tak duże firmy jak: Google, Apple, Microsoft, czy EA. Można powiedzieć, że Sony w pewien sposób pozostawało w tyle, utrzymując wizerunek “środowiska dla hardcorowych graczy”.

Co ważne, większość usług gamingowych przechodzi do internetu. “Więksi gracze”, tacy jak Sony czy Microsoft inwestują w “grę w chmurze”. Wraz z rozwojem infrastruktury sieciowej na całym świecie, możliwości streamingowe urosły do poziomu, w którym każdy może z nich skorzystać. Jeszcze kilka lat temu, gdy firma “onlive” próbowała swoich sił z grą zdalną, inicjatywa okazała się fiaskiem, gdyż do szybkiego internetu mieli dostęp głównie mieszkańcy dużych miast. Dziś, gdy internet 4G jest standardem np: w całej Polsce – tego typu usługi mają sens.

Jeżeli jesteś zainteresowany grą w chmurze, a kochasz podróżować, nic nie szkodzi na przeszkodzie, abyś sprawdził internet mobilny orange, natomiast usługę Xbox Game Pass Ultimate, która pozwala na granie w wysokobudżetowe produkcje konsolowe na ekranie smartfona, zakupisz w sklepie Microsoft za pomocą usługi “Płać z Orange”.

 

Udostępnij: Playstation “dorównuje” Xboxowi

Gaming

Sprawdzamy Lost Ark – nowa gra MMO

28 marca 2022

Sprawdzamy Lost Ark – nowa gra MMO

O tej grze jest głośno. Wśród casuali jak i w środowisku hardcorowych graczy. Postanowiłem sprawdzić, dlaczego w ostatnim miesiącu Lost Ark zebrał setki tysięcy graczy z zachodnich części świata.

Skąd popularność Lost Ark?

Lost Ark to nie jest nowa marka. Swoje początki ma w Korei Południowej, gdzie szturmem podbiła serca lokalnych graczy. Produkcja Tripod Studio działa na tamtejszym rynku od 2019 roku. Niemal trzyletni okres przed publikacją na zachodzie można nazwać beta testami na szeroką skalę. Dzięki temu zabiegowi producenci mogli zyskać wcześniejszą ocenę swojej produkcji oraz czas na poprawę błędów i niedoskonałości. Nadszedł 2022 rok, a wydawca Amazon Games sprezentował Lost Ark całemu światu. Czemu sprezentował? Ponieważ produkcja jest dostępna za darmo. Dodatkowo na platformie metacritic średnia ocen recenzentów z całego świata wyniosła ponad 80/100. Jeżeli coś jest darmowe, a na dodatek dobre, to czemu by nie spróbować?

W dniu pisania tego artykułu gra znajduje się na 5 miejscu w rankingu popularności na platformie Steam. W przeciągu ostatniego miesiąca, w szczytowym momencie zebrała przed ekranami monitorów ponad milion graczy. Takie wyniki robią wrażenie.

Czym w zasadzie jest Lost Ark?

Zacznijmy od podstaw. To, co pierwsze rzuca się w oczy, gdy sprawdzamy informacje na temat Lost Ark, to niecodzienne ustawienie kamery. Obserwujemy grę z perspektywy rzutu izometrycznego (z góry), a takie rozwiązania są w ostatnich czasach niecodziennością w grach typu MMO RPG.

Pamiętacie Tibię? Albo Diabolo Pomidoro? To przykłady zastosowania rzutu izometrycznego w grach typu RPG.

Drugą charakterystyczną cechą gry jest ograniczona customizacja tworzonej przez nas postaci. Gracze, a w tym również ja, zostali przyzwyczajeni do szerokiego wachlarza możliwości upiększania swojego bohatera. Kreatory w tego typu produkcjach były tak bogate, że mogłem swoje alter ego przedstawić jako wiedźmina lub nawet kucyka pony. Tutaj tego nie znajdziemy.

Na starcie dostępnych jest kilka klas postaci, przypisanych do płci: Wojownik, Mag, Assassin, Mistrz sztuk walki oraz Strzelec (w wersji męskiej i żeńskiej).

Mimo prostoty na początku przygody, wraz z rozwojem fabuły możemy zauważyć, że gra jest bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać. Swoją postać możemy rozwijać za pomocą nie tylko zdobywanego doświadczenia, ale również specjalnych kart, które wpływają na umiejętności bohatera. Co ciekawe, każdą z klas możemy rozwijać w zupełnie innym kierunku. Taki mag może być wyspecjalizowany w leczeniu kompanów, a strzelec używać broni krótkiego lub dalekiego zasięgu. Do tego dochodzi ogromna liczba przedmiotów do zdobycia, a nawet stworzenia, ponieważ w grze znajdziemy system craftingu oraz pozyskiwania surowców.

Producenci nie próżnują w liczbach, a system rozwoju postaci zadowoli każdego, kto kocha przeglądać statystyki oraz porównywać liczbę miejsc po przecinku…

Eksploracja, fabuła i piękny świat

A tych liczb jest coraz to więcej wraz z rozwojem fabuły, którą można opisać w kilku zdaniach. Jest niezwykle sztampowa dla gatunku fantasy. Główny bohater przybywa na wyspę, by zbadać tajemnicze zjawiska i skarby. Czy w tej lokacji odnajdziemy fragmenty Arki, zapobiegające wielkiej katastrofie, którą planuje okrutny demon? Przekonacie się grając w grę. Nie chcę spoilerować fabuły, która jest dość prosta, ale bogata w wiele oryginalnych smaczków, jak to zazwyczaj bywa w produkcjach fantasy. Każda ma swoje LOR, które odkrywamy wraz z postępem. Ten natomiast przychodzi bardzo szybko, bowiem historię możemy poznać w około 50 godzin. To wszystko w trakcie przemierzania wielu światów okraszonych fantastycznymi widokami. Na szczęście owe lokacje są duże, chociaż niezwykle liniowe. Postać porusza się zgrabnie przez „tunele”. Stykamy się tu ze stylistyką podobną do Diablo czy Torchlight (w skrócie hack’n’slash). W podróży pomoże nam system teleportów oraz żeglarstwa (to nie jest przysłowie – w grze faktycznie możemy korzystać ze statków).

Nie ukrywam, że historia jest moim zdaniem poprowadzona w niecodzienny sposób, bowiem w grach typu MMO ze świecą można szukać voiceactingu, a tu większość wyreżyserowanych scen, a nawet pobocznych zadań, jest wzbogacona o podkład głosowy oraz piękne animacje na silniku gry…

Gra dla każdego

…a silnik jest dla każdego, bowiem gra oparta jest na podstawie leciwego już Unreal Engine 3 (program doczekał się piątej generacji, na której będzie działać nowy Wiedźmin). To oznacza, że nawet najstarsze urządzenia poradzą sobie z koreańską produkcją. Do działania gry będziecie potrzebować ziemniaka na systemie Windows oraz dobrego internetu (nie wiem tylko, czy ziemniaki mają złącze Ethernet, albo Wi-Fi).

Mówiąc zupełnie poważnie – warto sprawdzić grę, ponieważ zadziała na każdym urządzeniu, fabuła wciągnie, a na dodatek nic nie kosztuje. Jedyne co możecie stracić to trochę czasu oraz transferu. Warto zaznaczyć, że to produkcja z kategorii MMO. Do gry potrzebujecie internetu, najlepiej stabilnego (chyba nikt nie lubi lagów w trakcie robienia rajdów). Do gier multiplayer polecam sprawdzić Orange Światłowód – nawet z prędkością do 1 Gb/s.

Udostępnij: Sprawdzamy Lost Ark – nowa gra MMO

Gaming

Ile zużyjesz transferu na gry komputerowe? Test gracza

28 lutego 2022

Ile zużyjesz transferu na gry komputerowe? Test gracza

W życiu każdego gracza zdarzają się niewygodne przypadki. Czasami to awaria internetu stacjonarnego, albo pilny wyjazd. Co w takie sytuacji robi większość graczy Korzysta z internetu mobilnego, który ma jednak swoje ograniczenia. Sprawdziłem, ile transferu zużywają najpopularniejsze gry mobilne.

Jak zminimalizować zużycie danych

Gry wideo to ciężkie pliki. Co zrobić, by zminimalizować transfer przy ich pobieraniu? Jest kilka sposobów, które warto wziąć pod uwagę.Staraj się pobierać duże pliki, gdy jesteś podłączony do stałego łącza internetowego. Zanim klikniesz przycisk “pobierz” w sklepie internetowym, upewnij się, że Twoje urządzenie jest podłączone do Wi-Fi lub routera za pomocą kabla ethernet. Zazwyczaj pierwsze pliki zajmują najwięcej miejsca na dysku. 

  • Zanim wybierzesz się w podróż, uruchom i zaktualizuj grę, tak by nie spotkały Cię nieprzyjemne niespodzianki. Czasami zdarza się, że pobrany plik w rzeczywistości jest tylko instalatorem, a faktyczne pliki zostaną zainstalowane za pomocą specjalnego oprogramowania. Megabajty potrafią zamienić się w ciężkie gigabajty.
  • Zagraj w grę i sprawdź jak została zoptymalizowana. Zazwyczaj większość plików zawartych w oprogramowaniu znajduje się na Twoim urządzeniu, jednak niektóre elementy mogą być wczytywane za pomocą internetu np: tekstury. Im większa mapa w grze multiplayer, tym więcej plików do pobrania. 

Ile danych pożre multiplayer

Za pomocą zewnętrznej aplikacji sprawdziłem ile najpopularniejsze mobilne gry multiplayer “pożerają” transferu. Rezultaty mnie zaskoczyły. Okazało się, że o wiele mniej niż się spodziewałem. Wszystko zależy od typu gry oraz tego jak została zaprogramowana. Teraz porównajmy jedne z najpopularniejszych gier multiplayer. 

Pokemon GO to klasyk. Im więcej się poruszamy, tym gra pobiera więcej danych. Jeżeli stoimy w miejscu ilość zużytego transferu jest znikoma. W półgodzinnej rozgrywce polegającej na zbieraniu pobliskich pokemonów, kręceniu pokestopem i sprawdzeniu pokedexu – zużyłem raptem 3 MB danych. Sytuacja zmienia się, gdy jesteśmy w trasie. Wtedy gra wczytuje mapę, dane dotyczące pobliskich wydarzeń oraz tekstury nowych pokemonów. Niewinne 6 MB w przeciągu godziny może „ewoluować” do 500 MB. W przypadku bliźniaczej gry studia Niantic czyli Harry Potter Wizards Unite – jest analogiczna sytuacja.

Moim drugim typem był Wild Rift. W tym przypadku zużycie danych jest raczej stałe. W trakcie rozgrywki, Wild Rift pobiera głównie informacje dotyczące innych graczy oraz ich ekwipunku. Zużycie transferu wahało się pomiędzy 30 MB/rozegrany mecz, a 50 MB. Warto zaznaczyć, że jedna partia mobilnego LoL’a trwa zazwyczaj od 10 minut do pół godziny. Prawdopodobnie w trakcie Twojej gry wykorzystasz podobną ilość danych, ponieważ najważniejsze pliki pobierane są wraz z aktualizacjami, a oprogramowanie utrzymuje je w formie tymczasowej.

Call Of Duty Mobile zużywa równie mało transferu. Jeden mecz, który trwa około 6 minut wykorzystuje minimum 10 MB danych. Sytuacja jest analogiczna do Wild Rift. Najważniejsze dane znajdują się już na urządzeniu. Co ciekawe gra informuje nas o możliwości pobrania pakietu danych o wyższej rozdzielczości. Te ważą aż 1.34 GB. 

To dowód, że najważniejsze dane – tekstury lub animacje, znajdą się na urządzeniu wraz z pierwszą instalacją. 

Od czego zależy zużycie danych

Przede wszystkim od typu gry. Jeżeli rozgrywka toczy się na obszarach zamkniętych jak w przypadku Wild Rift, Clash Royale lub Call Of Duty Mobile – możesz spać spokojnie. Gry, w które grasz raczej nie zużyły Twojego limitu transferu. Sytuacja wygląda inaczej przy grach MMO lub Battle Royale np: Fortnite lub World of Tank Blitz. Im bardziej złożona jest gra tym więcej danych musisz pobrać na swoje urządzenie. Będą wtedy przesyłane informacje o położeniu innych graczy, występowaniu poszczególnych elementów takich jak itemy oraz spawny. 

Ile transferu z chmury

Jeżeli wybierasz się w podróż, a nie przepadasz za grami, które są tworzone stricte pod urządzenia mobilne – moim zdaniem nic straconego. Możesz zabrać ze sobą ulubione gry w chmurze. Usługę “Xbox Game Pass Ultimate” opisałem Wam tutaj (link).

Tego typu rozwiązanie ma swoje wady i zalety. Z jednej strony nie musisz zaśmiecać urządzenia zbędnymi plikami. Patrząc z innej perspektywy obraz jest transmitowany na żywo – to oznacza, że zakłócenie dostępu do internetu może spowodować nagłe odcięcie od zabawy. Z moim testów wynika, że zużycie transferu rozgrywki za pomocą Xbox Game Pass Ultimate zależy bardziej od tego gdzie grasz, niż w jaką grę grasz.

Najważniejszym czynnikiem jest stabilność łącza. Im słabszy internet, tym bitrate będzie mniejszy – to oznacza niższą jakość obrazu oraz mniejsze zużycie transferu. Grając w Forzę Horizon 5 w domu, przez 10 minut zużyłem 350 MB danych. Gdy wyszedłem do kawiarni napisać ten tekst – wynik był dwa razy mniejszy. 

Udostępnianie internetu

Może się wydawać, że większy ekran i mocniejsza maszyna = ogromna strata danych. Nic bardziej mylnego. Zrobiłem ze swojego smartfona hotspot i podłączyłem do niego Xboxa. Godzina grania w Fortninte to jedyne 100 MB. Sytuacja była niezależna od maszyny z której korzystałem, ponieważ zarówno na Xbox One jak i na Series X wyniki były podobne, a różnica oscylowała na poziomie 5-10 MB. Na szczęście przed zmianą sieci pobrałem aktualizację, która wynosiła 3 GB 🙂

Moje podpowiedzi

Pamiętaj, że zużycie transferu w grach mobilnych zależy od wielu czynników takich jak rodzaj gry oraz tego jak oprogramowanie zostało zoptymalizowane. Stosując przedstawione schematy działania powinieneś “zminimalizować straty”. Jeżeli jednak często podróżujesz, a gry są częścią Twojego życia polecam sprawdzić ofertę Orange Flex. Wybierając Game Passa grasz i oglądasz najlepsze rozgrywki bez limitu transferu danych. Game Pass to nielimitowany Internet podczas korzystania z: Twitch, Discord, Pokémon GO, Harry Potter, Wizards Unite, Clash Royale, World of Tanks Blitz.

Udostępnij: Ile zużyjesz transferu na gry komputerowe? Test gracza

Gaming

Czy warto kupić Xbox Series X – opinia po roku użytkowania

31 stycznia 2022

Czy warto kupić Xbox Series X – opinia po roku użytkowania

Czy warto kupić Xbox Series X? Po roku użytkowania mogę szczerze przyznać, że było, ale nie do końca jest. Używałem urządzenie jako centrum multimedialne. W moim domu nawet osoby, które nie są graczami były zainteresowane “X pudełkiem” od firmy Microsoft. Skąd te zainteresowanie i czym urzekł mnie „Series X? W tym wpisie omówię moje doświadczenia z konsolą oraz wyjaśnię tę dość specyficzną odpowiedź, którą przeczytałeś na początku.

 

Z zakupem Xboxa Series X łączyły się obawy

czy warto Xbox series x

Z zakupem nowego Xboxa wiązały się pewne obawy. Zadawałem sobie to samo pytanie, które znajduje się w tytule. „Czy warto kupić Xbox Series X”? Na konsolowym tronie znajduje się obecnie Playstation. Marka ta jest znana z gier ekskluzywnych o wysokiej jakości, które zapewniają godziny dobrej zabawy. Xbox natomiast w poprzedniej generacji przegrał potyczkę o pozycję lidera przez zlekceważenie hardcore’owych graczy. Obie maszyny obsługują jednak pozycje multiplatformowe. Jeżeli możesz zagrać w coś na komputerze oraz na Playstation, to raczej zielone pudełko również obsłuży wybraną grę. W trakcie podejmowania decyzji, którą konsolę zakupić, brałem pod uwagę historię i wartości obu marek. 

 

Wygrał Xbox. Dlaczego? Ze względu na cenę – ta,  trzy miesiące po starcie konsoli, była niższa niemal dwukrotnie względem konkurenta (głównie przez problemy z dostępnością Playstation). Pamiętam, kiedy za pierwsze zaoszczędzone pieniądze wybrałem się z moją mamą do sklepu ze słodyczami. Moja mama powiedziała mi: “Kup droższe, bo droższe to lepsze”. Czy porady zakupowe mojej mamy mają przełożenie na świat konsol? Czy kupując tańszy sprzęt otrzymamy gorszy produkt? Otóż nie! Wybór Xboxa, był jedną z najlepszych decyzji w mojej karierze “gamera”.

Xbox Series X czyli wygodne rozwiązania

czy warto kupić Xbox series x

 

Po roku użytkowania Xboxa jestem z niego bardzo zadowolony. To multimedialne centrum rozrywki w moim mieszkaniu. Konsola służy mi jako przeglądarka internetowa, odtwarzacz Youtube, Netflix czy HBO Max. Wszystko co mogę zrobić na komputerze i jest związane z rozrywką  – mogę również wykonać na Xboxie. Można ją opisać jako komputer zamknięty w małym pudełku, bez możliwości pracy na biurowym lub specjalistycznym oprogramowaniu.

Wszystkie aplikacje działają płynnie – na dodatek w dowolnej chwili mogę przełączyć się z apki streamingowej do gry. Urządzenie pozwala uruchamiać ich kilka na raz. Tego typu rozwiązania były dostępne już w poprzedniej generacji konsol, ale różnicę robi tu funkcja QUICK RESUME. Dzięki niej, nawet po wyłączeniu urządzenia mogę powrócić dokładnie do tego samego momentu, w którym skończyłem rozgrywkę. Bardzo przydatna funkcja, szczególnie w życiu osoby zapracowanej, które czasami potrzebuje chwili na relaks. 

Uwielbiam długie i angażujące historie takie jak np: w Assassin’s Creed, ale nie jestem już nastolatkiem – nie mam tyle samo czasu na pochłanianie popkultury. Dzięki QUICK RESUME mogę dawkować gry, jak odcinki seriali na platformach streamingowych. 

Mówiąc o wygodnych rozwiązaniach muszę przyznać, że ergonomia Xboxa stoi na mistrzowskim poziomie. Z pozoru jest to zwykła czarna bryła, ale na biurku wygląda elegancko, a zaimplementowany hardware jest niezwykle wydajny i co najważniejsze cichy!

Na nową generację konsol nie ma gier. Co z tego?

Zanim nowe generacje konsol rozpędzą się do poziomu “obecnych generacji” trzeba poczekać przynajmniej dwa/trzy lata od premiery. Producenci nadal tworzą swoje produkty pod szerszą bazę klientów, czyli użytkowników PS4 oraz XO.  To nie oznacza, że decyzję o zakupie „Series X” powinno odkładać się w czasie. Jeżeli zastanawiasz się nad konsolą, to zdecydowanie najlepiej jest zainwestować w nowsze wersje „x-klocków” – nawet jeśli chcesz zagrać w starsze gry. Omawiana machina obsługuje również tytuły lastgenowe – zagrasz w starsze odsłony takich serii jak Halo czy Gears of War, również na nowym sprzęcie.  Dzięki temu baza pozycji do wyboru rozszerza się do setek, a nawet tysięcy. 

Co najciekawsze możesz je mieć na wyciągnięcie ręki. Wielokrotnie na łamach bloga Orange zachwalałem usługę Xbox Game Pass Ultimate. W ramach jednego abonamentu zyskujemy dostęp do ogromnej bazy gier z ponad 100 tytułami na wyciągnięcie ręki. Te są raz na jakiś czas aktualizowane – co jakiś czas coś się pojawia, a potem znika. Dzięki temu rozwiązaniu mogłem ze swoją dziewczyną sprawdzić grę roku 2021 czyli „It Takes Two” bez wydawania oszczędności. Jeżeli jesteś nią zainteresowany (usługą, nie moją dziewczyną) – można ją opłacić za pomocą „płać z Orange„.

Sam Microsoft również postanowił poszerzyć swoją biblioteczkę gier, ale w znacznie większym rozmachem niż typowy gracz.  Firma zakupiła studio Bethesda, czyli posiada na własność takie legendarne tytuły jak: The Elder Scrolls, Fallout czy Dishonored. Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Kilka miesięcy później amerykański gigant przymierza się do przejęcia jednego z największych i najbardziej wpływowych producentów gier komputerowych – Activision Blizzard. Czy to oznacza, że Diablo, Starcraft i Warcraft będą dostępne tylko na Xboxa oraz PC? To bardzo możliwe! Moc argumentu o wyższości PS5 nad XSX, przez większą ilość gier ekskluzywnych dostępnych na systemie Sony – powoli niknie! Ta potężna inwestycja może zapewnić użytkownikom Xboxa jeszcze większą ilość dobrych gier.

Problemy z dostępnością, czyli kiedy kupić Xboxa?

Zakup Xboxa ponad rok temu był dobrą decyzją. Teraz byłby trochę gorszy, albo raczej trudniejszy. Niestety producenci nie są w stanie zaspokoić potrzebom rynku. Popyt nie równa się podaży, która jest niestety nikła. Problemy z dostępnością spowodowane są przez brak półprzewodników. Ceny kart graficznych, telefonów, konsol, a nawet samochodów szybują w górę. Nieautoryzowani sprzedawcy oferują produkty w mocno zawyżonych cenach, które nie odpowiadają wartości np: konsoli. Dlatego w sklepach brakuje omawianego sprzętu. Nie wiemy jak sytuacja będzie wyglądać w przeciągu najbliższych miesięcy, ale w poprzednim roku na przełomie wakacji, dostępność elektroniki znacznie wzrosła. Największe problemy pojawiały się w okresie zimowym.

 

Mimo nieprzyjemnych okoliczności rynkowych, nadal warto zainteresować się produktem firmy Microsoft. To sprzęt na wiele lat. Baza gier jest poszerzana, usługa Game Pass Premium to setki tytułów do sprawdzenia, a amerykański gigant cały czas rozwija środowisko Xboxa. Nawet jeżeli za kilka lat omawiany sprzęt będzie leciwy, to dzięki szybkiemu internetowi od Orange będziesz mógł strumieniować rozgrywkę na swoje urządzenie z chmury. Obserwuj sklep Orange, by być na bieżąco z nowymi ofertami. Ostatnio polecałem Wam ciekawą ofertę – Xbox Series S w zestawie z Fortnite (oraz pakietem 1000 V-dolców).

 

Udostępnij: Czy warto kupić Xbox Series X – opinia po roku użytkowania

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej