Inne

#jestnaswiecej – podsumowanie dwóch tygodni kampanii

5 kwietnia 2019

#jestnaswiecej – podsumowanie dwóch tygodni kampanii

Dokładnie dwa tygodnie temu  przedstawiłem Wam naszą nową kampanię społeczną, w której sprzeciwiamy się hejtowi. Pokazujemy, że hejterzy są w mniejszości.

Dziś mogę ze spokojem powiedzieć, że #jestnaswiecej

A świadczą o tym liczby i fakty:

  • Manifest Tomsona i Barona – ambasadorów akcji – na samym Facebooku dotarł do 1 337 076 odbiorców;
  • 328 szkół, placówek, Pracowni Orange, świetlic i innych miejsc zamówiło 34 460 sznurówek. W każdym miejscu młodzież skorzysta z lekcji o hejcie;
  • na instagramie pojawiło się do dziś 414 postów oznaczonych #jestnaswiecej,
  • strony www.jestnaswiecej.pl i podstrona Fundacji zanotowały 6424 unikalnych użytkowników;
  • do akcji dołączył sam Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich. Zobaczcie jego wpis na instagramie: (Dziękujemy!)

  • odcinek Nieprzygotowanych „Negatywne komentarze” przygotowany we współpracy z nami ma dziś ponad 321 000 wyświetleń. Jeśli jeszcze nie widzieliście, polecam!

Dostaliśmy też wiele głosów uznania, informacji o chęci wsparcia akcji. Bardzo się cieszymy, że tak wiele osób widzi problem hejtu i wspiera akcję #jestnaswiecej. Chcemy w ten sposób choć trochę pomóc tym, którzy doświadczają hejtu i zadbać o lepszą jakość internetu. A bez Was na pewno nam się to nie uda!

 

Udostępnij: #jestnaswiecej – podsumowanie dwóch tygodni kampanii

Odpowiedzialny biznes

Z Baronem i Tomsonem o hejcie

21 marca 2019

Z Baronem i Tomsonem o hejcie

Opowiadałem kiedyś w internetowej telewizji o jednym z programów Fundacji Orange. W pierwszym komentarzu przeczytałem, że jestem… palantem na usługach Macrona, ch… pracującym dla satanistów z Francji. Wcale się tym nie przejąłem – było tak absurdalne, że spowodowało u mnie raczej wybuch śmiechu. Jestem szczęśliwym człowiekiem i takie rzeczy nie mogą mi zepsuć humoru.

Ale wiele osób naprawdę cierpi z powodu hejtu

Problem nie jest marginalny. Jak pokazywaliśmy ostatnio, 32,3% młodzieży osobiście doświadczyło agresji – większość także online. Nawet jeśli tylko część z nich przejmuje się przeczytanymi komentarzami, to już jest to bardzo duża liczba. Nie trzeba tłumaczyć, że dla młodzieży, która nie rozdziela już życia online i offline to realny problem, wpływający na samoocenę i stan psychiczny.

Uderzmy się w pierś – niewiele pomagamy

Większość młodych ludzi w trudnej sytuacji kieruje się do rówieśników. Tylko 1/3 chce rozmawiać o tym kimś z rodziców. Ale najbardziej niepokojące jest, że aż 38% młodych ludzi nie ma nikogo, do kogo mogliby pójść po pomoc w trudnej sytuacji. Oznacza to, że zostają sami, chociaż wsparcie drugiej osoby w wielu przypadkach zapewne rozwiązałoby problem.

Hejterzy to mniejszość

Jak pokazują badania, tylko jeden na dwudziestu młodych ludzi przyznaje się do hejtu, czy jego specyficznej odmiany, jaką jest mowa nienawiści. To niewielu. Czyli na jakość sieci, na poziom dyskusji i debaty duży wpływ ma grupa, która jest w mniejszości. Dlaczego w takim razie tak bardzo ich słychać? Z pewnością są głośni w sieci. Poza tym, obojętność wielu z nas to ciche przyzwolenie dla hejtu.

Skoro wiemy, że więcej jest tych, którzy nie chcą nienawiści w internecie lub nie mają jeszcze zdania na ten temat, to stąd zostaje już tylko jeden krok do naszej akcji:

#jestnaswiecej

Nas, którym zależy na dobrej sieci – tak samo, jak na dobrych relacjach offline. Aby to zamanifestować, możecie założyć jedną pomarańczową sznurówkę. My w Fundacji to zrobiliśmy (zobaczcie zdjęcie poniżej). Przyłączyli się do nas też Tomson i Baron, których znacie z Voice Kids lub z płyt ich zespołu Afromental.

–  My już przeszliśmy drogę z hejtem i potrafimy sobie z nim radzić. Ale młodzi ludzie nadal nie wiedzą, jak reagować na takie komentarze. Wcale nie jest najgroźniejszy ten, co najgłośniej szczeka – mówi Tomson. – Możemy tylko powiedzieć, żeby trzymać głowę wysoko, bo osób przeciwnych wszystkim chamskim komentarzom w sieci jest więcej – dodaje Baron.

Zobaczcie:

Co mogę zrobić?

Jeśli szukacie informacji o tym, jak poradzić sobie z hejtem gdy jest się świadkiem, ofiarą, a nawet hejtem – wejdźcie na www.jestnaswiecej.pl i przeczytajcie serię porad, które przygotowaliśmy wspólnie z partnerem kampanii – Fundacją Dajemy Dzieciom Siłę.
A jeśli chcecie przekazać idę dalej? Jest kilka sposobów.

  1. Wstaw się za kimś w sieci. Stań w obronie słabszego. Możesz użyć hasztaga akcji: #jestnaswiecej.
  2. Aby pokazać solidarność z ofiarami i sprzeciw wobec hejtu, załóż jedną pomarańczową sznurówkę – symbol ruchu #jestnaswiecej.
  3. Jeśli chcesz, by jeszcze więcej osób zobaczyło Twoje zaangażowanie, umieść zdjęcie buta w sieciach społecznościowych.

My w Fundacji już mamy pomarańczowe sznurówki 🙂

 

Do dzieła! Jest nas więcej!

Organizator:

Partner:

Źródło danych: Raport EU Kids online 2018 Polska

Udostępnij: Z Baronem i Tomsonem o hejcie

Bezpieczeństwo

Sieć <> szacunek, czyli syzyfowa praca?

8 lutego 2018

Sieć <> szacunek, czyli syzyfowa praca?

Taka trochę smutna refleksja mnie naszła po corocznej konferencji z okazji Dnia Bezpiecznego Internetu. Hasło tegorocznych obchodów to „Tworzymy kulturę szacunku w sieci”. Szacunek dobra rzecz, a hasło z natury słuszne – wiadomo przecież, że czego Jaś się nie nauczy, i tak dalej. I choć z jednej strony po konferencji nasunęło mi się pytanie: „Czy jesteśmy w stanie cokolwiek zmienić”, w kontrze do niego staje drugie – czy nie warto przynajmniej próbować?

Poznajcie Psotnika

NASK i Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę (od zawsze wspierana przez Fundację Orange) już od 2005 roku jako Polskie Centrum Programu Safer Internet dbają o bezpieczeństwo w sieci (z naciskiem na jej najmłodszych użytkowników). Coroczna konferencja to już standardowo przedstawienie aktywności i akcji z mijającego roku oraz wykład i debata na główny temat konferencji. Gdy więc posłuchaliśmy podsumowania aktywności Akademii NASK, trwożących danych z Dyżurnetu (13962 zgłoszenia w 2017 roku, w tym 2459 dotyczących seksualnego wykorzystywania dzieci), kampanii Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę i o – last, but not least – naszej fundacyjnej Megamisji z Psotnikiem, przyszła pora na… odrobinę hejtu.

2,5 procenta atramentu i tak zabrudzi wodę

Szczerze mówiąc, gdy dowiedziałem sie, że o hejcie opowie naukowiec, nie wlało to w moje serce wiele optymizmu. Na szczęście szybko okazało się, że profesor Alinie Naruszewicz-Duchlińskiej z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego absolutnie nie brak charyzmy (że o merytoryce nie wspomnę) i od jej prezentacji ciężko się było oderwać. Wnioski? Mimo wszystko smutne. Szacunek dla drugiej osoby to w sieci rzadko spotykane dobro. Choć bowiem z badań profesor Naruszewicz-Duchlińskiej wyniknęło, że przesycone nienawiścią komentarze w internecie stanowią 2,5% treści w sieci, nie sposób nie przyznać jej racji, że 2,5 procenta atramentu wystarczy, by nieodwracalnie zanieczyścić basen pełen czystej wody…

Reagujmy

Co z tym zrobić i czy w ogóle warto? Oczywiście, że warto – pytanie jest retoryczne, to tak samo, jakby pytać, czy warto uczyć dzieci kulturalnego zachowania. Uczestnicy kończącej konferencję debaty niemalże jednym głosem powtarzali, że to my, rodzice, nie nauczyliśmy naszych dzieci panowania nad emocjami. Gdy dołożymy do tego fakt, iż wiele osób ciągle uważa, że w sieci są anonimowe – efekt widzimy w internetowych serwisach. Obowiązkowo trzeba ciągłe, nieprzerwanie, od jak najmłodszych lat edukować. Najpierw siebie, żebyśmy w ogóle wiedzieli, o co w tych wszystkich serwisach chodzi. Odwracanie oczu i zasłanianie się tym, że „dzieci znają to lepiej od nas” na pewno nie zaradzi problemowi. Przeprowadzana online wśród uczestników konferencji ankieta wykazała, iż 63 procent młodzieży spotkało się ostatnim roku z hejtem wymierzonym w siebie lub przyjaciół (wśród dorosłych była to zaledwie 1/3), za to zaledwie ok. 25-30% ankietowanych przyznało, iż zgłosiło łamiące regulamin komentarzy do administracji serwisu!

Warto to robić, choćby dlatego, że zło rozprzestrzenia się nie dlatego, że są źli ludzie, ale dlatego, że dobrzy milczą i nie reagują.

Reagujmy. Od czegoś trzeba zacząć.

Udostępnij: Sieć <> szacunek, czyli syzyfowa praca?

Bezpieczeństwo

Słowa w sieci – czyli co zrobić z hejtem

21 listopada 2013

Słowa w sieci – czyli co zrobić z hejtem

Dokładnie dwa tygodnie temu  przedstawiłem Wam naszą nową kampanię społeczną, w której sprzeciwiamy się hejtowi. Pokazujemy, że hejterzy są w mniejszości.

Dziś mogę ze spokojem powiedzieć, że #jestnaswiecej

A świadczą o tym liczby i fakty:

  • Manifest Tomsona i Barona – ambasadorów akcji – na samym Facebooku dotarł do 1 337 076 odbiorców;
  • 328 szkół, placówek, Pracowni Orange, świetlic i innych miejsc zamówiło 34 460 sznurówek. W każdym miejscu młodzież skorzysta z lekcji o hejcie;
  • na instagramie pojawiło się do dziś 414 postów oznaczonych #jestnaswiecej,
  • strony www.jestnaswiecej.pl i podstrona Fundacji zanotowały 6424 unikalnych użytkowników;
  • do akcji dołączył sam Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich. Zobaczcie jego wpis na instagramie: (Dziękujemy!)

  • odcinek Nieprzygotowanych „Negatywne komentarze” przygotowany we współpracy z nami ma dziś ponad 321 000 wyświetleń. Jeśli jeszcze nie widzieliście, polecam!

Dostaliśmy też wiele głosów uznania, informacji o chęci wsparcia akcji. Bardzo się cieszymy, że tak wiele osób widzi problem hejtu i wspiera akcję #jestnaswiecej. Chcemy w ten sposób choć trochę pomóc tym, którzy doświadczają hejtu i zadbać o lepszą jakość internetu. A bez Was na pewno nam się to nie uda!

 

Udostępnij: Słowa w sieci – czyli co zrobić z hejtem

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej