Bezpieczeństwo

Sieć <> szacunek, czyli syzyfowa praca?

Michał Rosiak Michał Rosiak
08 lutego 2018
Sieć <> szacunek, czyli syzyfowa praca?

Taka trochę smutna refleksja mnie naszła po corocznej konferencji z okazji Dnia Bezpiecznego Internetu. Hasło tegorocznych obchodów to "Tworzymy kulturę szacunku w sieci". Szacunek dobra rzecz, a hasło z natury słuszne - wiadomo przecież, że czego Jaś się nie nauczy, i tak dalej. I choć z jednej strony po konferencji nasunęło mi się pytanie: "Czy jesteśmy w stanie cokolwiek zmienić", w kontrze do niego staje drugie - czy nie warto przynajmniej próbować?

Poznajcie Psotnika

NASK i Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę (od zawsze wspierana przez Fundację Orange) już od 2005 roku jako Polskie Centrum Programu Safer Internet dbają o bezpieczeństwo w sieci (z naciskiem na jej najmłodszych użytkowników). Coroczna konferencja to już standardowo przedstawienie aktywności i akcji z mijającego roku oraz wykład i debata na główny temat konferencji. Gdy więc posłuchaliśmy podsumowania aktywności Akademii NASK, trwożących danych z Dyżurnetu (13962 zgłoszenia w 2017 roku, w tym 2459 dotyczących seksualnego wykorzystywania dzieci), kampanii Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę i o - last, but not least - naszej fundacyjnej Megamisji z Psotnikiem, przyszła pora na... odrobinę hejtu.

2,5 procenta atramentu i tak zabrudzi wodę

Szczerze mówiąc, gdy dowiedziałem sie, że o hejcie opowie naukowiec, nie wlało to w moje serce wiele optymizmu. Na szczęście szybko okazało się, że profesor Alinie Naruszewicz-Duchlińskiej z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego absolutnie nie brak charyzmy (że o merytoryce nie wspomnę) i od jej prezentacji ciężko się było oderwać. Wnioski? Mimo wszystko smutne. Szacunek dla drugiej osoby to w sieci rzadko spotykane dobro. Choć bowiem z badań profesor Naruszewicz-Duchlińskiej wyniknęło, że przesycone nienawiścią komentarze w internecie stanowią 2,5% treści w sieci, nie sposób nie przyznać jej racji, że 2,5 procenta atramentu wystarczy, by nieodwracalnie zanieczyścić basen pełen czystej wody...

Reagujmy

Co z tym zrobić i czy w ogóle warto? Oczywiście, że warto - pytanie jest retoryczne, to tak samo, jakby pytać, czy warto uczyć dzieci kulturalnego zachowania. Uczestnicy kończącej konferencję debaty niemalże jednym głosem powtarzali, że to my, rodzice, nie nauczyliśmy naszych dzieci panowania nad emocjami. Gdy dołożymy do tego fakt, iż wiele osób ciągle uważa, że w sieci są anonimowe - efekt widzimy w internetowych serwisach. Obowiązkowo trzeba ciągłe, nieprzerwanie, od jak najmłodszych lat edukować. Najpierw siebie, żebyśmy w ogóle wiedzieli, o co w tych wszystkich serwisach chodzi. Odwracanie oczu i zasłanianie się tym, że "dzieci znają to lepiej od nas" na pewno nie zaradzi problemowi. Przeprowadzana online wśród uczestników konferencji ankieta wykazała, iż 63 procent młodzieży spotkało się ostatnim roku z hejtem wymierzonym w siebie lub przyjaciół (wśród dorosłych była to zaledwie 1/3), za to zaledwie ok. 25-30% ankietowanych przyznało, iż zgłosiło łamiące regulamin komentarzy do administracji serwisu!

Warto to robić, choćby dlatego, że zło rozprzestrzenia się nie dlatego, że są źli ludzie, ale dlatego, że dobrzy milczą i nie reagują.

Reagujmy. Od czegoś trzeba zacząć.

Komentarze

Astis
Astis 14:07 08-02-2018

Reagujemy xD

Odpowiedz

Oferta

Jak założyć konto w serwisie Netflix w Orange TV? Konkurs

Regina Jabczyńska Regina Jabczyńska
07 lutego 2018
Jak założyć konto w serwisie Netflix w Orange TV? Konkurs

Zima zawitała ponownie. Jednych to cieszy, a inni trochę mogą kręcić nosem. Każdy ma swój niezawodny pomysł na spędzenie np. zimowych wieczorów. Wraz z Orange Ekspertem podsuwamy może mało oryginalny sposób - oglądania filmów, ale za to w jakości 4K z serwisu Netflix, oczywiście w ofercie Orange TV.

Od ubiegłego roku korzystając z Orange TV macie jeszcze więcej przyjemności oglądania. Dzięki pojawieniu się w naszej ofercie TV internetowego giganta rozrywki – serwisu Netflix.  Z ogromną ilością filmów i seriali. W większości są one do obejrzenia w wysokiej jakości obrazu – rozdzielczości 4K na urządzaniach z tą technologią. Wystarczy więc założyć konto na Netflix, żeby oglądać najnowsze produkcje filmowe i programy o każdej porze. Zresztą zobaczcie i posłuchajcie Kasi naszej Orange Ekspertki, aby dowiedzieć się jak szybko założyć konto z poziomu dekodera Orange:

Prawda, że to proste. A teraz mam szybki konkurs dla uważnych. Proszę o podanie największej liczby urządzeń, na których można jednocześnie korzystać z Netflix? Dwie osoby, które poprawnie odpowiedzą otrzymają darmowy kod dostępu na oglądanie Netflix przez pół roku. Czas na odpowiedzi krótki – dziś do końca dnia. Odpowiedzi oczywiście w komentarzach poniżej, liczy się kolejność zgłoszeń ?

Więcej filmów Orange Ekspert znajdziecie jak zawsze na kanale Orange Polska  w serwisie YouTube – Playlisty/Orange Ekspert: Pomoc Techniczna, Faktury i Płatności, Zarządzanie Kontem.

Mediateka

Komentarze


Odpowiedzialny biznes

Uruchomienie Pracowni to meta maratonu

Bartosz Rymkiewicz Bartosz Rymkiewicz
06 lutego 2018
Uruchomienie Pracowni to meta maratonu

1 lutego, we wsi Kozerki, otworzyliśmy symboliczną – setną Pracownię Orange (zobacz relację z wydarzenia). Licząca 600 mieszkańców wieś w otwartym głosowaniu internautów, którzy decydowali gdzie powstaną nowe multimedialne świetlice, uzyskała potężny kredyt zaufania. Kozerki zdobyły aż 18 tysięcy głosów. Jaka jest recepta na tak spektakularny sukces? Rozmawiam z Dominiką Staniaszek, liderką jednej z 26 nowych Pracowni Orange, która aby przekonać do swojego marzenia lokalną społeczność, przez ostatnie miesiąca sypiała po 3 godziny.

Bartosz Rymkiewicz: Jak wrażenia po otwarciu Pracowni?

Dominika Staniaszek: Wrażenia po otwarciu Pracowni Orange Kozerki są bardzo pozytywne. Nie spodziewałam się tak miłej atmosfery, niemal rodzinnej, bez niepotrzebnego "nadęcia". Goście zadowoleni, wszystko się udało więc mam poczucie, że moja praca nie poszła na marne.

Przyznaj się – stresowałaś się.

Czy się stresowałam? Skłamałabym mówiąc, że nie. Najtrudniejszy był ostatni tydzień przed otwarciem. Było dużo spraw do dopilnowania, dogadanie pomocników oraz przewidzenie i wykluczenie niespodziewanych zwrotów akcji. W dniu samego otwarcia niespodziewanie stresik był minimalny, bardziej nazwałabym go mobilizującą tremą, która malała wraz z kolejnymi słowami, smskami wsparcia od różnych osób kibicujących mi i pomysłowi.

Trochę się cofnijmy. Zanim otworzyliśmy u Ciebie, w Kozerkach, setną Pracownię Orange najpierw wywalczyłaś w głosowaniu internautów jedno z 26 premiowanych miejsc, a jeszcze wcześniej – musiałaś podjąć decyzję o wystartowaniu w naborze do Pracowni Orange. Jak się dowiedziałaś o takiej szansie?

O programie dowiedziałam się dzięki poczcie pantoflowej. Moja przyjaciółka z grupy inicjatywnej - Mariola Goździkowska kiedyś podczas jednego ze spotkań usłyszała od znajomej o projekcie. We wcześniejszej edycji chciała zgłosić małą świetlicę w swojej okolicy lecz niestety nie dostała zielonego światła na działanie.

Ale Ty dostałaś. Kiedy zapadła klamka, aby wziąć udział w naborze?

Decyzja została podjęta spontanicznie. Chciałam w niecodzienny sposób uczcić 3 lata funkcjonowania mojej świetlicy i niemal 3 lata mojej pracy w tym miejscu. Ponadto czułam, że w naszej ofercie zajęć brakuje nowych technologii, których ludzie poszukują. Pierwszy termin składania wniosków przegapiłyśmy przez natłok obowiązków. Gdy dowiedziałyśmy się, że czas został wydłużony z powodu awarii serwerów wiedziałyśmy, że to nie przypadek i musimy się zgłosić. Takim sposobem nasz pomysł został przygotowany w dwa dni i złożony na kilkanaście godzin przed upłynięciem terminu.

Kozerki zdobyły w głosowaniu internautów 30 razy więcej głosów niż wynosi liczba jej mieszkańców. Taki efekt można osiągnąć wyłącznie dzięki znakomitej kampanii promocyjnej.

Kampania promocyjna była bardzo rozbudowana. Opierała się ona przede wszystkimi na ogłaszaniu się na portalach społecznościowych, podlinkowywaniu głosowania w tysiącach wysyłanych przeze mnie mailach i smsach. Do kampanii włączyły się lokalne media i przede wszystkim ludzie, nie tylko korzystający z oferty zajęć naszej świetlicy. Ponadto osobiście w  lokalnym radiu zachęcałam do głosowania a nasi najmłodsi uczestnicy zajęć nagrali krótką bajeczkę, która promowała oddawanie głosu na Kozerki. Nie wspomnę już nawet o plakatach, które były wszędzie!

Przyznaj się - ile godzin spałaś podczas kampanii?

Kampania była intensywnym i męczącym czasem ponieważ zawzięłam się i obiecałam sobie, że wygramy Pracownię. Były dni, szczególnie te pod koniec kampanii, kiedy spałam nawet 3 godziny.

Gdybyś miała wytyczyć sobie trzy cele na 2018, co by to było?

Z reguły nie lubię wytyczać celów, wolę po prostu działać. Jednak jeśli miałabym je określić to chciałabym by nasza Pracownia tchnęła nowe życie w świetlice(jeśli już tego nie zrobiła) i stała się miejscem prężnie działającym. Chciałabym też przybliżyć się do uzyskania międzynarodowego certyfikatu potwierdzającego moje umiejętności trenerskie oraz by czerpać jak najwięcej satysfakcji z działania, tak jak do tej pory.

Czym zajmujesz się w życiu, zawodowo i w czasie wolnym, kiedy nie poświęcasz go Pracowni?

Na co dzień koordynuje Gminną Świetlicą w Kozerkach, prowadzę warsztaty, zajęcia dla różnych grup wiekowych oraz animacje dla najmłodszych. W czasie wolnym jestem wielką miłośniczką gier planszowych oraz baranów francuskich. Mam to szczęście, że w życiu zawodowym robię to, co lubię i każdego dnia mogę się spełniać i rozwijać.

Dzięki i powodzenia!

Komentarze

Scroll to Top