Sieć

Lepsza sieć Orange na Pol’and’Rock Festival 2019

31 lipca 2019

Lepsza sieć Orange na Pol’and’Rock Festival 2019

Pol’and’Rock Festival to świetne koncerty i muzyka. Na imprezę przyjeżdża masa fanów rockowej muzyki. Dlatego – podobnie jak na Orange Warsaw Festival i  Open’er Festival Powered by Orange – również tam „dopalamy” naszą sieć komórkową. Wszak żaden festiwal bez smartfonów i netu odbyć się nie może 😉

W tym tygodniu zakończyliśmy pracę nad ostatnią stacją, którą dopaliliśmy w Kostrzynie nad Odrą przed festiwalem. W sumie refarming i wykorzystanie dodatkowej częstotliwości w sieci 4G – 2100 MHz, objęło 4 nasze stacje w mieście, żeby możliwie najlepiej przygotowane na zwiększony ruch.  Jak pewnie wiecie teren festiwalu jest bardzo duży. Dlatego obok jednej stacji stałej, dostawiliśmy 3 mobilne, z których dwie także obsługują pasmo 2100 MHz.

Stacje w trakcie dużych imprez masowych są także przestawiane, żeby mogły obsłużyć więcej klientów niż normalnie. Kosztem lekkiego ograniczenia szybkości transferu danych zwiększamy liczbę urządzeń, z którymi mogą się jednorazowo kontaktować. Takie miejsca są także dodatkowo monitorowane, przez nasze zespoły zajmujące się jakością sieci.

Jeżeli chcecie zobaczyć, jak wygląda stawianie mobilnej stacji bazowej podobnej do tych, które stoją na Pol’and’Rock Festival 2019 polecam to wideo:

Wszystkie prace związane z „dozbrojeniem” terenu Pol’and’Rock Festival 2019 prowadzimy w taki sam sposób jak robiliśmy to nad morzem czy w górach. Dzięki temu klienci Orange, którzy jadą na wakacje mogą mieć dobry dostęp do mobilnego internetu. W sumie, dzięki trwającemu procesowi refarmingu, już ponad 8 tys. z 11 tys. stacji bazowych wykorzystuje agregację pasma. To oznacza większe prędkości i komfort korzystania ze smartfonów.

Udostępnij: Lepsza sieć Orange na Pol’and’Rock Festival 2019

Sieć

Mobilny puls Trójmiasta w czasie Open’er Festival Powered by Orange

18 lipca 2019

Mobilny puls Trójmiasta w czasie Open’er Festival Powered by Orange

Każde miasto ma swój puls – dobowy, tygodniowy, roczny, który przyśpiesza w trakcie wydarzeń takich jak Open’er Festival Powered by Orange. Postanowiliśmy go zmierzyć, wykorzystując dane sieci Orange Polska. Zobaczcie jak zmieniają się kolory na mapie, obrazując liczbę urządzeń, które w danym miejscu korzystają z sieci.

W tym celu wykorzystaliśmy narzędzie, które wspólnie z Wrocławiem  rozwijamy od listopada ubiegłego roku. Pozwala obserwować ruch w naszej sieci dostarczając ciekawych danych. We Wrocławiu ma służyć do poprawy jakości życia mieszkańców i funkcjonowania służb miejskich. Prezentowane dane dotyczą tylko statystycznej  liczba zalogowanych urządzeń w sieci w danym obszarze oraz ich zmienność w czasie.  To co widzicie powyżej to tylko animacja, natomiast rozwiązanie rozwijane wspólnie z Wrocławiem są interaktywnym narzędziem, które daje możliwość przyjrzeniu się wielu aspektom działania miasta, czy połączenia z danymi płynącymi z innych źródeł.

Jaki transfer danych, ile minut i SMS w trakcie Open’er Festival Powered by Orange?

W trakcie Open’er Festival Powered by Orange ruch w naszej sieci był imponujący. Przez kilku dni imprezy przesłaliście ponad 17 tys. GB danych, podczas gdy normalnie stacje bazowe na tym terenie przekazują 4 tys. GB. W „pikach” ruchu transfer danych sięgnął 617 GB na godzinę, czyli tak jakbyście wrzucili w social media ponad 300 tys. zdjęć. Do tego powinniście „doliczyć” 320 GB, które przeszły przez nasze WiFi w Orange Strefie. Nasi klienci w trakcie festiwalu wydzwonili 374 tys. minut i przesłali blisko 800 tys SMS.

Tradycyjnie największy transfer danych przechodził przez nasze stacje bazowe w trakcie koncertów. Fani muzyki najwięcej rozmawiali i wysyłali SMS-y pomiędzy występami artystów.

Animację możesz pobrać tutaj.

Mediateka

Udostępnij: Mobilny puls Trójmiasta w czasie Open’er Festival Powered by Orange

Sieć

Nie sztuką jest zapewnić zasięg na Kasprowym Wierchu… – Jak to działa #18

5 lipca 2019

Nie sztuką jest zapewnić zasięg na Kasprowym Wierchu… – Jak to działa #18

… sztuką zrobić to tak by internet tam naprawdę dobrze działał. Baaardzo urozmaicony teren, drzewa, dolinki, wyniosłe szczyty – to nie sprzyja łączności komórkowej. Jednak mimo to intensywnie pracujemy by nasza sieć mobilna była z Wami tam, gdzie spędzicie wakacje, dając nie tylko zasięg, ale i szybki  dostęp do internetu.

By pokazać Wam, jak to robimy pojechaliśmy w Tatry, zmodernizowaliśmy jedną z najpiękniej położonych stacji bazowych w Polsce – na Myślenickich Turniach. Dokładniej rzecz ujmując, na dachu stacji przesiadkowej kolejki na Kasprowy Wierch. Uruchamialiśmy tam 4G LTE w paśmie 2100 MHz.

Zapraszam do oglądania, to na pewno najpiękniejszy odcinek serii. Dowiecie się z niego także z ilu stacji bazowych na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego mogą korzystać nasi klienci oraz kilku ciekawostek 😉

26 TB pojemności więcej na wakacje

Wakacje się zaczęły, a proces refarmingu w najpopularniejszych regionach turystycznych, o którym pisaliśmy na początku czerwca, właśnie się zakończył. Średnio pojemność sieci w tych rejonach wzrosła dzięki temu o 135%. Oznacza to, że w godzinach szczytu będzie mogło przejść przez nią o ponad 26 TB danych więcej niż wcześniej. Dzięki temu klienci Orange będą mogli korzystać z internetu w swoich smartfonach bardziej komfortowo, nawet zatłoczonych miejscach.

Pewnie już czytaliście tekst o tym, że nasi klienci w trakcie wakacji wcale nie przesyłają mniej danych niż przed nimi. Dlatego szybki internet ma znaczenie. Ten, który zapewnia stacja na Myślenickich Turniach taki jest. Jeszcze przed refarmingiem wyciągnąłem w obsługiwanym przez nią schronisku na Kondratowej Hali ponad 50 Mb/s. To bardzo dobry  co jest bardzo dobrym (i znacznie przewyższającym potrzeby przeciętnego użytkownika) wynikiem.

Speedtest - Orange w Tatrach

Oczywiście nie jest to tak ważne jak sam zasięg i możliwość wezwania pomocy, to internet także się przydaje. Pozwala między innymi sprawdzić prognozę pogody, czy podzielić się z bliskimi zdjęciami.

Skoro już przy górach, refarmingu i zasięgu jesteśmy, to w trakcie wakacyjnych podróży zwrocie uwagę, na ekrany i banery, które pojawią się na niektórych krajowych dworcach. Nawiązywać będą one do tytułu tego wpisu – nie sztuką jest zapewnić zasięg. Usłyszycie o tym także z radia, a na naszych mediach społecznościowych planujemy konkursy. Wszystko rusza jutro.

Podziękowania za wideo

Podziękowania, choć powinny być na samym początku zwykle zostawia się na koniec. To wideo nie powstało by bez wsparcia dwóch instytucji, które nas gościły – Tatrzańskiego Parku Narodowego oraz Polskich Kolei Linowych. Obie wykazały się zrozumieniem, wyciągnęły pomocną dłoń i zapewniły nam wsparcie w trakcie kręcenia. Nie wiem, czy wsparcie objęło piękną pogodę, ale ona także dopisała.

Polskie Koleje Linowe zawiadują między innymi Kolejką na Kasprowy Wierch, którą w trakcie nagrania poruszaliśmy się. Porównałem nowiutkie „górskie ferrari”, którym przyszło nam jechać, z pamiątkowym wagonikiem sprzed modernizacji, który stoi przy dolnej stacji, poczułem jak wielka jest różnica. To, że kolejka powstała w ciągu 227 dni, w połowie lat 30-tych, a liny wciągano ręcznie na górę jest dla mnie czymś niezwykłym.

O Tatrach nie będę wiele pisał, jak zwykle piękne, jak zwykle potężne, jak zwykle dzikie, choć wędrują po nich tysiące turystów, a Tatrzański Park Narodowy dokłada wszelkich starań by wędrowanie po nich odbywało się w możliwie dobrych warunkach. To nie zmieniało się przez dziesięciolecia i nie zmieni się jeszcze długo. Jeżeli podobnie jak ja chcecie to zachować, nie schodźcie ze szlaków, zabierajcie swoje śmieci ze sobą, a jeżeli chcecie napić się wody, nie kupujcie tej butelkowanej. Szczególnie, że choćby w Kuźnicach, czy przy wejściu do Doliny Jaworzynki i drodze na Kalatówki można zebrać do butelek wodę źródlaną. Pyszną i co ważne w czasie upałów – chłodną. Dzięki TPN!

Mam też dla Was ogłoszenie – kolejny odcinek serii już pod koniec lipca. Dowiecie się z niego co łączy byka i światłowód. Do zobaczenia!

Udostępnij: Nie sztuką jest zapewnić zasięg na Kasprowym Wierchu… – Jak to działa #18

Sieć

Zaczęły się wakacje, także w naszej sieci

1 lipca 2019

Zaczęły się wakacje, także w naszej sieci

Polacy ruszają na wakacje, z dala od miast, na łonie natury i wszechobecnego internetu delektują się niezakłóconą bliskością przyrody.

Idylla, lecz niezbyt prawdziwa…

Bo Polacy, także na wakacjach korzystają ze swoich smartfonów, tabletów i internetu, dokładnie tak samo intensywnie jak przed nimi.

Różnica leży tylko w tym kiedy ruszają surfować po internecie. Przed wakacjami wstajemy i zaczynamy nieco wcześniej – a szybki transfer danych rusza już około 6-7. Na wakacjach wstajemy później, jednak gdy już wstaniemy przewody zaczynają grzać się od danych. Różnica w ruchu między 20 maja a 24 czerwca w godzinach około południowych to 20%. W trakcie wakacji dużo dłużej siedzimy przy komputerach i więcej danych przesyłamy w nocy. Spójrzcie na ten wykres – różnica między ruchem w godzinach 23 a 2 rano przed wakacjami i w ich trakcie to nawet 20%.

Rużnica w ruchu między wakacjami, a wiosną w sieci Orange Polska

Dlatego zawsze tak mocno przygotowujemy naszą sieć na lato. Zdaję sobie sprawę, że w komentarzach pojawią się głosy, o tym że wakacje należy spędzać bez internetu. Mimo nim, nasi klienci chcą korzystać z szybkiej sieci przez cały czas i nie przejmują się tym, że wakacje nie są od tego 😉

A jeżeli chcecie wiedzieć, kiedy to się skończy, zajrzyjcie do mojego wpisu z ubiegłego roku, gdzie pisałem że nasza sieć wie, kiedy kończą się wakacje.

Udostępnij: Zaczęły się wakacje, także w naszej sieci

Sieć

7000 stacji bazowych z agregacją pasma dla klientów Orange

13 marca 2019

7000 stacji bazowych z agregacją pasma dla klientów Orange

Agregacja pasma to coś, na co powinniście zwracać uwagę choćby kupując smartfony czy modemy. Jeżeli posiadają tą funkcję i korzystacie ze stacji bazowej, która także ją ma możecie osiągnąć wyższe prędkości transferu, a internet będzie Wam działał komfortowo nawet w dużym tłoku. Od tego tygodnia nasi klienci mogą korzystać już z 7 tysięcy takich stacji bazowych.

Agregacja pasma – jak to działa?

Wasze (i moje także) smartfony komunikują się ze stacją bazowych przy pomocy fal radiowych – odbierają je i nadają. Można je przetworzyć na prąd, zrozumiały dla procesorów Waszych smartfonów. Te same fale wykorzystywane są przez Bluetooth czy Wi-Fi. Mówiąc dokładnie są to fale decymetrowe o długości fali od 10 do 100 cm. Żeby było ciekawie, jest to fala elektromagnetyczna, złożona z fotonów – takich samych ja te, które Wasze oko odbiera jako światło widzialne, a wystawiona w stronę słońca twarz jako ciepło (czyli podczerwień).

Każda długość fali to także określona częstotliwość, liczona w herzach. Fale radiowe zaczynają na 3 kHz, a kończą na 3 THz. Dla przykładu fale UKF, na których odbieracie w domu radio to przedział 30-300 MHz. Częstotliwość światła widzialnego jest miliony razy większa. Kolor czerwony to dla przykładu 480 – 405 THz, a leżący po drugiej stronie tęczy (dosłownie i w przenośni) fioletowy – 790 – 700 THz.

Częstotliwości w sieci 4G (zwanej także jako LTE, czyli Long Term Evolution) to w Unii Europejskiej przede wszystkim 800, 900, 1800, 2100, 2600, 3400, 3600 MHz, czyli fale radiowe. Te okrągłe cyferki to jednak tylko część prawdy. Wartości te odpowiadają bowiem pasmom, w okolicach których są częstotliwości faktycznie wykorzystywane przez operatorów. Dla przykładu Orange ma do dyspozycji 15 MHz w paśmie 2600 MHz. Oznacza to, że możemy wykorzystać częstotliwości 2520-2535 MHz do komunikacji od Waszego smartfona do stacji bazowej oraz 2640-2655 MHz w drugą stronę. 4G może jednak działać także na innych częstotliwościach, choćby 450 MHz.

Dodam jeszcze tylko, że klienci Orange Polska korzystający z 4G mają do dyspozycji obok wcześniej wspomnianych 15 MHz w paśmie 2600 MHz także po 10 MHz w pasmach 800, 1800, 2100 MHz.

Agregacja pasma – co to Wam daje?

4G to nazwa standardu. Zakłada on między innymi w swojej podstawowej formie, że komunikacja między telefonem może przebiegać w paśmie 20 MHz. Jego bardziej zaawansowane formy pozwalają jednak na agregację – dzięki niej można wykorzystać szersze pasmo, by osiągać większą przepustowość. Dla przykładu – w testach skorzystaliśmy z maksymalnej szerokości dostępnej w standardzie 4G – 100 MHz, co pozwoliło nam wyciągnąć 1,91 Gb/s.  Generalnie im szersze pasmo telefon ma do dyspozycji, tym większą prędkość może wyciągnąć. Oznacza to także, że gdy ruch jest duży, może korzystać z pasm najmniej zajętych. Opowiedziałem to w dość prosty sposób w tym wideo.

By jednak korzystać z tych możliwości trzeba mieć odpowiedni smartfon lub modem. Dlatego trzeba szukać w specyfikacji urządzeń pozycji CAT. Im wyższa cyferka za nią tym lepiej urządzenie radzi sobie z agregacją pasma. CAT 4 to wersja podstawowa, obsługująca 20 MHz pasma. CAT 6 oznacza, że telefon może zagregować maksymalnie po dwa pasma mające 20 MHz, a CAT 9, że trzy pasma, więc łącznie 60 MHz. Jeżeli chcecie znać absolutny top urządzeń z agregacją zajrzyjcie do tekstu pod dość jednoznacznym tytułem: Który smartfon pobierze dane najszybciej?.

Agregacja pasma w Orange

Już wiecie, że nasi klienci mogą korzystać już z 7 tysięcy stacji bazowych z agregacją pasma. Co więcej, już ponad połowa z nich agreguje 3 lub 4 pasma 4G, co oznacza jeszcze lepsze wyższe prędkości i komfort korzystania. To jednak nie wszystko. W naszej sieci trwa tak zwany „refarming” pasma, o którym więcej przeczytacie w pierwszej części tekstu o „wyciskaniu” sieci mobilnej. W ubiegłym roku skupiliśmy się na największych miastach. Jeżeli śledzicie Twittera Wojtka wiecie już pewnie, że ten rok zaczęliśmy nad morzem.

Tradycyjnie zapraszam do komentowania 😉

Udostępnij: 7000 stacji bazowych z agregacją pasma dla klientów Orange

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej