Reklama

Ekipa Orange z bliska – poznajcie Gerarda

4 stycznia 2021

Ekipa Orange z bliska – poznajcie Gerarda

Dzień dobry wszystkim w nowym roku! No i witam Was w naszym cyklu już po raz czwarty. Znów będzie długo (to chyba efekt pandemii, że lubię tak sobie porozwlekać rozmowy z ludźmi), więc jeśli kogoś znudziły poprzednie trzy, w których przybliżałam Wam Ulkę, Michała i Bartosza, to tutaj szybko streszczę. 😉 Dziś będę rozmawiać z Gerardem Głowackim, który jest jednym z pięciu członków Ekipy Orange, a ten cykl ma na celu przybliżenie Wam osób wchodzących w jej skład. Gerard jest z nami od tego roku. Jego zajawką są zdjęcia i zabawa nimi. Trafił do nas przez casting. Jego pasja wydała nam się atutem, a pokazał ją w filmie zgłoszeniowym w taki sposób, że jako jury nie mieliśmy wątpliwości, że to właśnie jego szukamy. Przez pandemię dane mi było zobaczyć go na żywo tylko dwa razy (tym bardziej, że jako jedyny z Ekipy jest spoza Warszawy), więc tymi pytaniami również planuję się dowiedzieć o nim czegoś więcej. Ale oczywiście, żeby nie było, to trochę sobie w ramach researchu przed wywiadem poplotkowałam o nim ze wspólnymi znajomymi. Ale dość wstępu i czas na pytania.

Oryginalne imiona

Stella: Gerard, zacznę od rzeczy, która mnie zaciekawiła, bo jak ja jesteś posiadaczem niestandardowego imienia (a przynajmniej ja je spotykam drugi raz w życiu). Moje wzięło się z bardzo pokręconej historii – tato czytał właśnie rosyjską powieść science-fiction, gdzie główna bohaterka przybyła na ziemię z jakiejś odległej galaktyki. Miała na imię Gianeja i tato bardzo chciał mnie tak nazwać. Na moje szczęście były to czasy, kiedy Urząd Stanu Cywilnego miał zamkniętą listę imion i nie było na niej właśnie tego. Zatem tato przewertował listę dostępnych imion i znalazł to najdziwniejsze jego zdaniem i tak oto jestem Gwiazdą (po łacinie Stella) i z imienia i z charakteru. 😉 Choć nie ukrywam, że czuję się też lekko kosmitką Gianeją. 😉 A skąd Twoje imię?

Gerard: Jak najbardziej zgadzam się, że jesteś Gwiazdą z imienia i charakteru, super! Moje imię z kolei to Mama odkryła w swoich ulubionych filmach. Miała całą listę, które jej się podobały, ale finalnie to Gerard Butler i Gérard Depardieu skradli jej serce. To właśnie dzięki nim zawdzięczam oryginalne imię. Bardzo często kiedy się komuś przedstawiam, ludzie mylą mnie z Geraldem z Wiedźmina, ale to zupełnie inne imię! 😊A osobiście znam tylko jednego Gerarda.

S: Ja osobiście nie znam żadnej Stelli. A szkoda. Jeśli jakaś nas czyta, to zapraszam do kontaktu – czeka prezent niespodzianka. 🙂 Co do imienia, które najczęściej dostaję, kiedy ktoś zapomniał jak brzmi oryginalne, to jest to zdecydowanie Sylwia. A już permanentnie nazwisko przerabiają mi na Widawska (aż kiedyś wyszukałam, że jest aktorka o takim nazwisku, więc może to stąd). Ale dlaczego Sylwia, to pojęcia nie mam. To teraz standardowe pytanie na rozgrzewkę. Zaznaczyłam już we wstępie, że jesteś spoza Warszawy. To skąd jesteś i czym się na co dzień zajmujesz?

Życie na co dzień

G: Jestem rodowitym Kujawiakiem! Wychowałem się w małej miejscowości nieopodal Włocławka. Moim drugim domem jest zaś miasto, gdzie w południe trykają się koziołki (dla nie wtajemniczonych Poznań). 😊 Przyjechałem na studia i tak już jakoś zostałem. Właśnie sobie uświadomiłem, że we wrześniu stuknęło 10 lat! Jak ten czas leci! To tutaj moje życie nabrało tempa. Pierwsze sukcesy (porażki też, żeby nie było), poważna praca, grono przyjaciół, najróżniejszych kontaktów oraz życiowa miłość – Żona (pozdrawiam serdecznie!). Na co dzień pracuję w agencji 360, gdzie tworzymy ciekawe i kreatywne rzeczy dla fajnych marek. A po godzinie 17.00 łapię za swój equipment, trzaskam fotki i montuję filmy. Lubię nieszablonowe podejście, zabawę perspektywą i maskami. Może nagramy coś cool&crunchy?

S: Ja to się przy Was ciągle uczę (kolejne pojęcie do wpisania w Google). 😉 Sprawdzę co to i dam znać. A Żonę też pozdrawiam! 🙂 Ale idźmy dalej. Wiem (z tych ploteczek ze wspólnymi znajomymi, którzy uspokajam mówią o Tobie w samych superlatywach), że kochasz zwierzęta. Czyli już drugi wspólny temat, jaki ze sobą mamy. Co prawda nie mogę mieć kota (mam na nie silną alergię), ale miałam już psy, burunduka, szczury, myszki, chomiki, żółwia, a nawet patyczaka i… kaczkę. 😉 Marzyłam o jeżu, ale doczytałam, że są aktywne w nocy, a ja jednak lubię w nocy sypiać, a nie wsłuchiwać się w odgłosy z domu. Poza tym dość niechlujnie jedzą (wiem, dziwactwo, ale przeszkadzałoby mi to mlaskanie). No i fantazjuję czasem, że mam swój ul, ale przepisy nie bardzo pozwalają mi go w mieście założyć. Poproszę o Twój zwierzęcy rachunek sumienia. 🙂

Zwierzęcy rachunek sumienia

G: Racja! Zwierzaki są mega! Jako dziecko oczywiście miałem chomika i papużki nierozłączki, w późniejszym wieku pojawiły się też koszatniczki i szczurki. Obecnie posiadamy 2 psy i 2 koty – tak, mogą żyć razem! Stanowią kwartet doskonały, razem śpią i się bawią, a gdy wracam do domu, to zawsze już pod drzwiami czekają. To bardzo miłe! Darzą mnie bezwarunkową miłością i ciepłem. Wiadomo, to także obowiązek – codzienne spacery, wizyty u weterynarza, odpowiednie karmienie i suplementacja, ale warto! W wolnym czasie staram się również pomagać innym zwierzakom, wspieram przeróżne zbiórki i schroniska. Pamiętajcie, że dobro wraca! Zachęcam gorąco do pomocy, szczególnie teraz kiedy noce są mroźne.

S: To ja się przyłączam do apelu Gerarda. Chyba nic nie łamie mi serca tak, jak zdjęcie psa po kontakcie z nieodpowiednim człowiekiem. Tym bardziej, że zwierzę nie ma się jak  poskarżyć. A swojego pana kocha bezwarunkowo, nawet jeśli miska regularnie pusta, to i tak szaleje ze szczęścia, że wrócił do domu. Ja w pewnym momencie swojej miłości do zwierząt zrozumiałam, że nie mogę ich jeść. Że one też mają uczucia. Że się panicznie boją jadąc do rzeźni. A mamy cielaczka strasznie cierpią, jak zabiera im się dzieci. Pamiętam, że kiedy byłam dzieckiem, to mięsny obiad był obiadem zarezerwowanym na weekend, takim odświętnym. A potem nagle zaczęliśmy jeść to mięso na każdy posiłek, już nie wspomnę ile się go marnuje. A ja nie chcę, żeby jakaś istota oddawała dla mnie życie, bo ja potrzebuję zjeść steka. Niestety nie umiem się oduczyć kupowania skórzanych torebek i butów. O ile niejedzenie mięsa jest zdrowe, to już chodzenie w plastikowych butach mniej. Tak, wiem, to swego rodzaju brak konsekwencji, ale pracuję nad tym. A jak z tymi tematami u Ciebie?

G: Ten temat budzi wiele kontrowersji. Jedni powiedzą, że musimy jeść mięso, bo przecież od wieków tak było i cieszyliśmy się zdrowiem, a drudzy wręcz przeciwnie. Jesteśmy rozwiniętą cywilizacją, mamy wybór i możemy zastąpić mięso (źródło białka) na przeróżne sposoby – jak chociażby soję, soczewicę, fasolę czy tofu. Próbowałem substytutów i muszę przyznać, że dobrze przyprawione naprawdę robi robotę! Wybór należy do nas. Osobiście lubię mięso, ale staram się je coraz bardziej ograniczać. Nie znoszę marnowania żywności i ogólnego konsumpcjonizmu. Póki co, całkowicie zrezygnowałem z mleka krowiego na rzecz roślinnego – ryżowego, sojowego i kokosowego. Myślę, że długo nam zajmie uzyskanie równowagi pomiędzy spokojem sumienia, a napędzaniem gospodarki.

S: Ja do napojów roślinnych nie umiem się przekonać. W owsiance wszystkie jakoś pasują, ale pokaż mi takie, które w kawie daje radę. No ale kolejne pytanie. Wiem, że jak Michał lubisz podróże. Z tych bliskich słyszałam, że ciągnie Cię w Bieszczady. Ja je kocham oglądać w kilku serialach, ale obsesyjnie boję się ciszy odludzia i odgłosów ciemnego lasu. Nie zasnęłabym mając za oknem ciemną ścianę drzew. Bo wiesz – w ciemności czai się zło. 😉 A już gdybym była wtedy sama w domu, to (dobra, miałam się choć raz nie rozgadywać i oddać pole swojemu rozmówcy, ale tu muszę, bo będzie śmiesznie) moja recepta na strach jest taka: zapalasz światła w całym domu i otwierasz wszystkie drzwi (w sensie poza wejściowymi) i leżysz pod kołdrą tak, żeby nie wystawały spod niej stopy. No i generalnie chodzisz sprawdzić każdy podejrzany odgłos. Bo może na przykład to dziwne skrzypienie z sąsiedniego pokoju, to odgłos pocierania o szybę siekierą przez jakiegoś niebezpiecznego psychopatę, który właśnie uciekł z Tworek. 😉 Tak kończy człowiek, który w swoim życiu przeczytał za dużo książek z kategorii Nordic Noir. Ale wracając z moich strachów do Twoich Bieszczad. Co Cię tam ciągnie? I gdzie można Cię spotkać?

Podróże

G: O tak, podróże to moja odskocznia od betonowej dżungli. Wielu z nas tego nie docenia lub nie zdaje sobie sprawy, ale Polska ma wiele do zaoferowania pod względem turystycznym. Bo który kraj może pochwalić się morzem, górami i jeziorami? A to wszystko w zasięgu ręki. Zdecydowanie preferuję aktywny wypoczynek, zamiast leżingu i smażingu wybieram góry! Tam odnajduję ciszę, spokój, połączenie z naturą, dobrą pomidorówkę w schronisku, regionalne trunki, przepiękne widoki oraz fotograficzne kadry. W Bieszczadach można mnie spotkać na Połoninach, gryzącego źdźbło trawy, z plecakiem pod głową. A jak zobaczycie gościa z kamerką na kijku, dziwnie się zachowującego, który wskakuje w krzaki, turla się po trawie lub wykonuje serię podskoków – to pewnie ja :D. I choć czas dojazdu może niektórych nie zachęcać, zapewniam że drogi są w super stanie i można tam szybko dotrzeć. Z Poznania praktycznie do samego Rzeszowa jest ekspersówka, a potem autostrada. W Bieszczady wyruszam przede wszystkim po tak zwany bieszczadzki klimat. Długie wędrówki po grzbietach gór, kultowe schroniska (ostatnio coraz częściej niestety zamknięte lub remontowane), alpejskie murawy, trójstyk Polski, Ukrainy i Słowacji, niepewność spotkania niedźwiedzia i regionalne potrawy. To kwintesencja regionu! Jedyną rzeczą, której brakuje mi do szczęścia jest zezwolenie na wprowadzanie psiaków do Bieszczadzkiego Parku Narodowego, który obejmuje większość urokliwych szlaków.

S: No i otworzyłeś w mojej głowie hasłem „spotkanie z niedźwiedziem” szufladkę numer 48 z anegdotą. 😉 Lato, upał, mała wioska pod Wałbrzychem i kilka dni urlopu. Postanawiam, że skoro buty i strój do biegania od roku leżą z metką w szafie (kupione kiedyś w szale noworocznych postanowień), to to jest ten czas, żeby pokazać im, że „żyję i poróbmy coś razem”. No to jestem sama na jakiejś wiejskiej dróżce – ule, pole, las – i nagle słyszę odgłos łamanych gałęzi. Tak sobie podnoszę wzrok, przekonana, że oto ktoś przyszedł docenić jak ładnie dobrałam kolor nowych legginsów do nowych biegających butów, a tu… niedźwiedź. Popatrzyliśmy sobie w oczy z odległości maks 5 metrów. Powiem Ci tylko, że chyba podczas pierwszego biegania w życiu pobiłam rekord Usaina Bolta. Niestety nie miałam czasu odpalić żadnej apki, która by to zmierzyła. 😉 Podsumowując – nie biegam, bo mam złe wspomnienia. A butom czasem mówię, że jeszcze kiedyś wyjdą z pudła. 😉 Ale, do brzegu. Jak podróże, to nie tylko te małe, ale i duże (człowiek nawet nie czuje, jak mu się rymuje). Słyszałam, że marzenie, to Islandia. Uwielbiam taki islandzki serial na Netflix „W pułapce” – piękne, księżycowe wręcz krajobrazy, ale od samego patrzenia robi mi się zimno. Dla równowagi gorąco robi mi się, kiedy koleżanka, która tam właśnie mieszka, komunikuje mi ceny. Nie mogę czasem uwierzyć, że ci ludzie z mojego serialu, co mieszkają w małych drewnianych domkach i na co dzień wypasają owce, płacą za paczkę papierosów 60 zł. Co jest takiego w tej Islandii?

G: Udało mi się liznąć trochę świata, połowę Europy i USA, ale nigdzie nie dostrzegłem takich widoków, jakie można spotkać na Islandii. Marzę o zorzy polarnej z prawdziwego zdarzenia (choć przy odrobienie szczęścia i w Polsce można ją zobaczyć). W lewej dłoni kubek kawy, w prawej aparat i zaczynamy ucztę dla zmysłów, dopóki stopy nie odmarzną – wiadomo! Tam zniewalająca natura otacza przechodniów praktycznie na każdym kroku. Z dala od korków, zatłoczonych ulic i reklam na każdym rogu. Bajka! A jeśli będę miał ochotę podczas wędrówki rozłożyć się na mięciutkim niczym puch mchu – zrobię to bez zawahania! Ponoć niektóre warstwy osiągają grubość kilku metrów! A ponadto zapach siarki, gorące źródła, krystaliczne powietrze oraz miękka woda. To mój najbliższy plan na tripa! A i zapomniałbym o selfie z maskonurem!

Złote Myśli

S: Ja marzę o selfie z wombatem. Mam to na liście marzeń. Także trzymam kciuki i za Twoje i moje selfie. 🙂 To teraz taka kategoria, którą ja bardzo lubię, czyli tak zwane „Złote Myśli”, które w czasach mojej podstawówki puszczało się wpisane w zeszyt w obieg wśród kolegów z klasy, żeby się czegoś więcej o nich dowiedzieć. Ulubiony kolor, muzyka i potrawa, to?

G: Czarny. Rock. Wszystko do czego mogę dodać sos habanero!

S: Idźmy dalej. Jakie jest Twoje największe zawodowe marzenie?

G: Chciałbym przede wszystkim, aby moja pasja była moją pracą, a co za tym idzie źródłem podstawowego dochodu. Kręcić się wokół swojej największej zajawki, zdobywać doświadczenie, rozszerzać siatkę kontaktów, a przy okazji dobrze się przy tym bawić. Dodatkowo marzy mi się udział w reklamach oraz fajne studio, wyzwania z kosmosu i kreatywne projekty. Może kiedyś…

S: A prywatne? O ile chcesz się tu z nami nim podzielić.

G: Przytulny dom z dużym ogrodem, który stałby się tymczasowym miejscem pobytu uratowanych zwierzaków. Boisko do koszykówki na podjeździe i czarny Shelby GT500 z ’67 w garażu. Ostatnia rzecz, to powrót do Stanów Zjednoczonych, gdzie zjadę je wzdłuż i w szerz, ale tym razem z moimi pieskami. 😊

S: Pytanie, które bardzo lubię, bo zbieram te przemyślenia od wszystkich. Chodzi mi o inny czas, czas „wielkiej zarazy”, jakiego właśnie doświadczamy. Dla wielu był hamulcem, w życie innych wniósł spokój i przemyślenia, a nawet spore zmiany. Ja mam i takie i takie doświadczenia – i te złe i te dobre. A jak było/ jest u Ciebie?

Czas wielkiej zarazy

G: U mnie poza przejściem na home office wiele się nie zmieniło. Pracuję normalnie, chodzę na spacery z psami, robię zakupy – tylko w maseczce. I podobnie jak Michał, żałuję że siłownie są zamknięte. Totalny absurd. Gdyby ktoś rok temu powiedział mi, że świat znajdzie się w takiej sytuacji, kazałbym się puknąć w czoło. A jednak. Gdy w Poznaniu jeździł wóz z komunikatem „Uwaga, mamy stan pandemii. Zostań w domu.”, a ulice były zupełnie puste, czułem wewnętrzy niepokój, jak nigdy dotąd. Stan ten trwa już tak długo, a ja odnoszę wrażenie, że nauczyliśmy się z tym żyć. W niektórych krajach maseczki nosi się na co dzień, a my powoli już to tego przywykamy. Zupełnie jakby się zakładało czapkę na chłodne dni. Obecna sytuacja rodzi wiele paradoksów i niedomówień w naszym kraju. Mimo to, trzymam mocno kciuki za jak najszybszy powrót do „normalnego życia”.

S: Mi już tak te maseczki utrwaliły się w głowie, że oglądam serial („Od nowa” z Nicole Kidman na HBO. Fabuła może taka sobie, ale za to Nicole ma taką sukienkę na przyjęciu w pierwszym odcinku, że trafia ona tuż koło wombata na moją listę marzeń). I tam dużo scen z pełnej sali sądowej, a ja myślę „Halo, dlaczego państwo tak blisko siebie siedzą i oddychają jednym powietrzem, bez maseczki?”. A teraz pytanie, które z racji miejsca, w którym rozmawiamy zadaję każdemu – Twój telefon marzeń to?

G: A no jest taki, jest. Mój wybranek to iPhone 12 Pro 128GB Graphite. Ekosystemu Apple nie zmienię za żadne skarby! <3

S: Witamy Cię z Ulką w naszym ekskluzywnym klubie marzycieli. 😉 Kupmy sobie jeden na spółkę i będziemy się wymieniać co trzeci tydzień. 😉 Już nawet kolor Graphite przeżyję. A jaką książkę teraz czytasz?

G: Szczerze to jakoś nigdy nie przepadałem za tradycyjnymi książkami. Co nie oznacza, że nie lubię czytać! Spełniam się w tej dziedzinie w formie elektronicznej. Fora dyskusyjne, ebooki, poradniki PDF i przeróżne tutoriale. Wszystko oczywiście związane z podróżami lub sekcją foto/video.

S: Ja zawsze czytałam dużo, a od marca (efekt pandemii?) mam zakolejkowanych na szafce przy łóżku już 16 książek i nie przeczytałam ani jednej. To jeszcze na koniec – jakieś postanowienia noworoczne albo lista „to do” na 2021?

G: Rozwój filmowy i fotograficzny, Islandia i objazdówka po Bałkanach. Remont kuchni w mieszkaniu i może jakieś poszukiwania wymarzonego domu?

S: O, objazdówka po Bałkanach już za mną. Trochę inny świat, ale wart zobaczenia. Gerard, bardzo Ci dziękuję za czas i rozmowę. A cierpliwym czytelnikom za dotrwanie do tego miejsca. Jeśli macie pytania do Gerarda, to tradycyjnie piszcie pod spodem, w komentarzach. Obiecuję przekazać i Wam odpowiedzieć. A za tydzień piąta i ostatnia już rozmowa – z Kubą. Zapraszam i do przeczytania! 🙂

Udostępnij: Ekipa Orange z bliska – poznajcie Gerarda

Reklama

Ekipa Orange z bliska – poznajcie Bartosza

21 grudnia 2020

Ekipa Orange z bliska – poznajcie Bartosza

Dzień dobry! 🙂 Witam Was w trzecim odcinku cyklu, w którym przybliżam osoby wchodzące w skład Ekipy Orange. Tych osób mamy pięć, a ja rozmawiałam już na łamach bloga z Ulką i Michałem, którzy są z tak zwanego składu Ekipy 1.0 (pojawili się na początku tego projektu, czyli dwa lata temu). Dziś czas na Bartosza, który w Ekipie jest od tego roku (razem z Gerardem i Kubą). Casting do Ekipy 2.0 zrobiliśmy, bo pojawiały się nam różne tematy, które nie pasowały kompetencjami ani do Ulki ani do Michała. A ponieważ nie lubimy udawać, że ktoś się na czymś zna, to postanowiliśmy poszukać tych kompetencji wśród świeżej krwi. 🙂 Pierwszą i dość naturalną kompetencją w branży telco jest oczywiście gaming. Brakowało nam heavy usera konsol, gier, platform i czego tam jeszcze (i tu ja nie będę udawać, że się na tym znam, bo z gier pamiętam Sapera, Węża ze starej Nokii i Państwa Miasta oraz Statki… na kartce ;-)). Chodziło o prawdziwe i wiarygodne porady, recenzje i zapowiedzi. W odpowiedzi na casting należało wysłać film. I zacznę od zdradzenia sekretu – Bartosz w swoim zgłoszeniu śpiewał i to jeszcze w rytm disco polo. Może nie jestem znawcą muzyki o wysublimowanym guście (marzę zakochać się w operze, bo to takie snobistyczne, jak gra w polo czy picie czerwonego wytrawnego wina, lecz wybaczcie, do niektórych nie umiem się zmusić, a na inne mnie nie stać ;-)), ale w pierwszym odruchu wyłączyłam ten materiał pisząc w swoim excelu komentarz „NIE”. Potrzebowałam doby i pomyślałam, że to bardzo nie fair i ktoś włożył pracę, co zasługuje na mój czas i rzetelną ocenę, niezależnie od gustu muzycznego. I powiem Wam, że to była dobra decyzja, bo materiał pokazał, że ta muzyka, to tylko element zwrócenia na siebie uwagi, a zawartość materiału Bartosza była bardzo ciekawa i merytoryczna. W wypowiedziach większości wspólnych znajomych pojawia się taka jego definicja: „Kreatywna dusza i wszędzie go pełno”. A jak jeszcze dołożę, że spec od grania ma na nazwisko Graczyk, to już w ogóle strzał w dziesiątkę. 🙂 Ktoś tu ostatnio narzekał, że robię przydługie wstępny (pozdrawiam Wojtek ;-)), więc przechodzę do pytań.

Kim jest Bartosz

Stella: Bartosz, ja nie ukrywam, że mam niedosyt relacji. Wiem, trafiliśmy na ciężki czas ograniczeń wynikających z pandemii i ominął nas chociażby obiad powitalny (obiecuję, że on się jeszcze odbędzie, bo nie ukrywam, że z 2021 rokiem wiążę duże nadzieje), ale o Tobie wiem na serio niewiele. Z ręką na sercu – na żywo widzieliśmy się dwa albo trzy razy, zawsze w sytuacji harmonogramu pracy zapiętego na sztywno, więc jak siadłam dziś do wymyślania pytań, to w głowie miałam pustkę. Ale dwie rzeczy na start. Ile masz lat (czy dobrze myślę, że 97 w Twoim adresie mailowym, to rok urodzenia?) i skąd jesteś (bo z tych krótkich rozmów i z podglądania Cię na Instagramie, wiem, że Warszawa jest dla Ciebie nowym miejscem do życia.

Bartosz: Pochodzę z małego miasta zwanego Przasnysz. Być może dlatego jestem taki przaśny. Owszem. Urodziłem się w roku wydania pierwszego Dungeon Keepera, czy legendarnej Tibii. Swoją drogą przy pracy konkursowej nie chciałem zrobić disco polo… od dłuższego czasu próbuje tworzyć trap… wszyscy mi mówią że to disco polo… Może to jakiś znak? PS: czy ja właśnie zarymowałem?

S: Czyli miałam rację, że muzycznie przede mną wiele do nadrobienia. Nie odróżniłam trapu od disco polo. 😉 I od razu dementuję – nie, nie jesteś przaśny. Jak na Ciebie patrzę (niestety głównie na Insta Stories, bo na żywo oglądam niewiele osób ostatnio), to jesteś typem fajnego chłopaka z sąsiedztwa, z którym człowiek miałby ochotę pójść na… herbatę 😉 i pogadać o życiu albo chociaż wpaść i pożyczyć szklankę cukru. To opowiedz co Cię do tej Warszawy z Przasnysza przyciągnęło i czym się tu planujesz zajmować zawodowo (znów się przyznam, że lekko Cię podsłuchiwałam i padło hasło „agencja reklamowa”)?

 

Wielkie miasto

B: Od zawsze chciałem żyć w wielkim mieście przez możliwości, jakie tu są dostępne. Szybszy internet (chociażby Światłowód Orange), łatwa komunikacja oraz co chwilę coś tu się dzieje. Na co dzień prowadzę swoją działalność gospodarczą, której głównym profilem jest tworzenie wideo PRowych, treści marketingowych lub kanałów na YT dla firm czy osób publicznych. Tych jest najwięcej w Warszawie, więc naturalnym wyborem dla młodego marketera jest stolica Polski. Poza tym zgłosiłem się do konkursu, ponieważ moim marzeniem jest praca jako prezenter telewizyjny. Kocham gadać, przedstawiać ludziom informacje, dzielić się emocjami i doświadczeniami. To moja pasja. Bycie w ekipie Orange jest integralną częścią mojego marzenia.

S: Ja w Twoim wieku pracowałam w studenckim radio w Lublinie, a właściwie właśnie kończyłam tam swoją karierę, bo po pierwsze byłam w ciąży i przyszedł czas na zmiany, a po drugie zrozumiałam, że jak już to dziecko urodzę, to muszę je też utrzymać. A niestety za pracę w lokalnym radio studenckim starczało na rachunek za telefon i dwie weekendowe imprezy (i żebyśmy się dobrze zrozumieli – nie mam ułańskiej fantazji i nie stawiam drinków wszystkim w klubie oraz jak mnie nachodzi zobaczyć wschód słońca na Helu, to wiedziona nagłym impulsem nie zamawiam taksówki za tysiąc złotych w jedną stronę). Z plotek wiem, że Ty też masz za sobą karierę w radio. Opowiesz coś więcej?

B: No niestety ja w radiu studenckim się nie udzielałem, miałem krótki epizod w Polskim Radiu, szkoliłem się w Radio Akademii oraz w tym roku oddaję pracę licencjacką z dziennikarstwa. Piąteczka za blogowanie, bo też blogowałem, ale w formie wideo na portalu videotesty.pl (tam swoją drogą pracowałem z Mateuszem Skitkiem, który prowadził ostatni Ekipowy live o Światłowodzie). Przeniosłem się ze studiów dziennych na zaoczne oraz otworzyłem swoją działalność na podstawie zdobytego doświadczenia, by przeżyć w wielkim mieście i móc rozwijać swoje marzenia, więc trochę zrezygnowałem ze ścieżki dziennikarskiej podobnie jak Ty. Czasami tak w życiu jest, że trzeba z czegoś zrezygnować by mieć coś innego. Podziwiam Cię za decyzje związaną z założeniem rodziny w tak młodym wieku. Ja czuję, że raczej bym nie dał rady. Staram się opóźnić tę decyzję jak się tylko da, bo mam wrażenie, że jeszcze strasznie dużo rzeczy mam do sprawdzenia w swoim życiu, przed ustabilizowaniem się. Chcę jeszcze powydawać pieniążki na gry :p

S: Dziękuję za słowa uznania. Sama nie wiem jak dałam radę, ale jako osoba z pewnym doświadczeniem w tym zakresie powiem Ci, że w życiu nie warto przy każdej decyzji kierować się racjonalnymi argumentami, bo na pewne rzeczy ciężko byłoby się zdecydować. Lepiej brać to życie jakie jest, a w praniu wszystko się jakoś poukłada. Pewnie, że dziecko to wielkie wyzwanie, tym bardziej dla osoby wygodnej, nauczonej kierowania się własnymi priorytetami, ale potem jest już z górki. 😉 Bartosz, jak robiłam research do tego materiału (czyt. trochę sobie z różnymi osobami o Tobie poplotkowałam ;-)), to padało też hasło „znawca YouTube”. Poproszę o rozszyfrowanie co Ty tam porabiasz i skąd zawodowa miłość do tego medium.

Pasje

B: Jak zwykle się rozgadałem i w poprzednich pytaniach już trochę padła odpowiedź na to pytanie. Od 8 lat hobbystycznie tworzę treści na własne kanały oraz obracam się w sferze dziennikarzy oraz influancerów. Dzięki temu doświadczeniu mogłem 5 lat temu rozpocząć swoją przygodę ze światem social media zawodowo, ale przez pracę, nie mam czasu na swój własny kanał, przez co materiał wpada raz na 3 miesiące 🙁

S: No ale skoro już przy pasjach, to nie mogę pominąć tej największej zajawki, z powodu której się poznaliśmy – granie. Ja jak już wiesz zupełnie tego nie rozumiem, ale może dlatego, że nigdy nie miałam czasu wkręcić się w żadną z gier na poważnie. Mąż koleżanki jako nałogowiec przepuszczał pół pensji na czołgi w grze World of Tanks i nie ukrywam podziwiałam ją za cierpliwość. Twoja gra życia to?

B: Assassins Creed II. Zdecydowanie. Na zawsze w moim serduszku. Teorie spiskowe, klimat mityczny, postacie historyczne, dużo akcji no i zwiedzanie wirtualnych renesansowych Włoch. To dzięki temu tytułowi na klasówce z renesansu dostałem szóstkę (haha!). Pozdrawiam moją nauczycielkę. Poza tym mimo tego, jaki jestem teraz, to kiedyś tak kolorowo nie było. Nie ukrywam, że byłem trochę kozłem ofiarnym w moim mieście. Nie miałem przyjaciół, obcy ludzie się ze mnie naśmiewali. By przeżyć uciekłem do świata wirtualnego. Grałem w gry. Ta ucieczka nie była naturalna, ponieważ jestem ekstrawertykiem. Aby wykorzystać swoje talenty, stwierdziłem, że zacznę nagrywać „let’s play’e” i w taki oto sposób stałem się Youtuberem. Pierwszą grą jaką ograłem na swoim kanale było Dishonored. PS: Ten stary kanał odkopią tylko dinozaury jutuba takie jak ja :p

W gry granie 😉

S: No to bardzo cieszę się, że jesteś dziś tu gdzie jesteś, bo nie każdy nastolatek umie sobie z takimi trudnymi tematami poradzić sam. Zwłaszcza teraz, w dobie mediów społecznościowych, w których można cię zniszczyć i zaszczuć psychicznie w 5 minut, to bardzo ciężki temat. Dużo ostatnio o tym czytam i rozwala mnie, że tak mało systemowo robi się w temacie pomocy psychologicznej dla młodzieży. Jest oczywiście ileś organizacji, które wyciągają pomocną dłoń, ale to wciąż za mało. I świetnie, że znalazłeś swoją drogę, nie oglądając się na innych. Bartosz, a wracając do grania, to ile godzin tygodniowo (tak mniej więcej) Ci to hobby zajmuje (bo gentelmani nie rozmawiają o pieniądzach, jak mnie uczył tato, więc nie zapytam ile tam zostawiasz ;-))?

B: Montuję dużo filmów, więc powiem, że tyle ile trwa render (hahaahah!).

S: No to przechodząc do kolejnej rzeczy, którą zajawiłam we wstępie. Muzyka. Skąd to  śpiewanie? I jaką muzykę lubisz najbardziej?

B: Od małego śpiewam. Brałem nawet udział w paru konkursach dla dzieci, w których coś tam powygrywałem, ale jak wspominałem za dzieciaka byłem gnębiony, więc przestałem ten talent rozwijać. Zwyczajnie bałem się oceny. Będąc już dorosłym zebrałem się na odwagę by spełnić swoje marzenie i mam nadzieję, że w przyszłym roku wydam już swoją własną płytę z moim przyjacielem Shimim w stylu alternatywnym, tworząc tygiel klimatów: od disco lat 80tych przez rap po soul. Teraz w głowie mam eksperyment, by zrobić jednak to disco polo, ale po angielsku. Nie jestem fanem tego gatunku, ale chciałbym zobaczyć czy reakcja za granicą na polski klimat będzie jak na K-pop.

S: Ja uwielbiam śpiewać, ale bez publiczności. Najlepiej wychodzi mi to kiedy sama jadę samochodem. Także podziwiam za odwagę. Może kiedyś razem nagramy którąś z Twoich kolejnych płyt (ja w chórkach ;-)). I ostatnia zasłyszana plotka. Ponoć lubisz sportowe samochody. Ja sportowe samochody lubię (i tu Cię zdziwię!) w grze mojego syna Forza Horizon. A już najbardziej lubię jak jeżdżą po plaży w Byron Bay (zdradzę mój sekret, żeby nie było, że tylko Twoje dziś zdradzamy – planuję tam kiedyś mieszkać. Jeszcze nie wiem jak to zrobię, ale grunt to mieć marzenia! 🙂 ). Jednak wracając – Twój samochód marzeń to?

B: O tak! Kocham! Chociaż bardziej klimatycznie pasowała mi trzecia cześć, której akcja dzieje się w Australii. Powodzenia w spełnieniu marzenia! Ja bym chciał mieszkać kiedyś w Japonii, ale to nie japońskie auto jest moim wymarzonym. Ze względu na swoje poglądy pragnę Tesli. Elon Musk jest moją inspiracją. Chcę być jak on. Pchać ludzkość do przodu, a przy okazji śmieszkować w internecie. Czy wiedzieliście, że Elon zaczynał swoją przygodę z programowaniem właśnie od gier komputerowych? Z resztą o ile się nie mylę pierwszy sprzedany przez niego program, to była właśnie  gra.

S: Uwielbiam te wywiady, bo znajduję z każdym z Was tyle wspólnych mianowników, że głowa mała. Oczywiście, że ja najbardziej lubię część właśnie w Australii (halo, Byron Bay, to przecież Australia! A Ty myślałeś, że gdzie ja chcę mieszkać, koło Bullerbyn? ;-)). I powiem więcej – oczywiście, że kiedyś będę jeździć po tej Australii właśnie Teslą. A co do Elona, to jest on chyba moim ulubionym żyjącym  wizjonerem. Pewnie, że jest bufonem, ale akurat to w nim uwielbiam. No i mocno kibicuję projektowi SpaceX. Gdyby nie moje życie tu, to pierwsza zgłosiłabym się do zasiedlania Czerwonej Planety. Generalnie w Elonie do wielu rzeczy mi blisko (no może poza wielkością konta w banku ;-)) – podpisuję się pod co drugim cytatem. Na przykład tym: „każdy produkt, do którego trzeba instrukcji obsługi, jest zły” i uwierz mi, że w życiu nie przeczytałam żadnej instrukcji obsługi, bo coś jest albo intuicyjne albo nie dla mnie. No może jedno z Elonem mnie zaskoczyło – imię jego ostatniego dziecka (dla tych, którzy się z nim nie zetknęli to X Æ A-12) – tu albo jego wizjonerstwo mnie przerosło albo jest to właśnie owo śmieszkowanie w internecie, o którym wspominasz. Ale akurat ja – właścicielka dziwnego imienia- nie powinnam sobie pewnie z tego kpić. No dobrze, bo znów się rozgadałam i odeszliśmy od głównego tematu, a byliśmy przy marzeniach. Poza tymi motoryzacyjnymi o czym marzysz? I prywatnie (jeśli zechcesz się z nami podzielić) i zawodowo?

Marzenia

B: Pracować jako prezenter telewizyjny w śniadaniówce, zagrać koncert na Torwarze, posiadać willę w Toskanii i budzić się z ukochaną przy wschodzie słońca, patrząc się na włoskie winorośla pokryte czerwonym blaskiem. Z bardziej niematerialnych, to marzę o zapisaniu się w historii, jako człowiek, który pomagał ludziom się rozwijać, szczególnie tym młodym. Chciałbym zaszczepić w młodych ludziach umiejętność poznawania swoich pasji oraz talentów w celu ich spieniężania tak, by każdy mógł sięgać pracy swoich marzeń. Szczególnie w czasach tak łatwego dostępu do informacji. Już teraz pomagam wielu osobom otwierać kanały na YT i rozwijać ich umiejętności miękkie. Może kiedyś Orange mi w tym pomoże? To by było genialne! Inicjatywa ucząca młodych jak tworzyć treści w internecie.

S: No i ostatnie pytanie z kategorii „Marzenia”. Zadaję je tutaj każdemu. I dlatego, że wypada, bo to w końcu blog telekomunikacyjny i dlatego, że jestem ciekawa. Nie wiem czy to kwestia pracy od tylu lat w branży telco, ale posiadany telefon sporo mówi mi o właścicielu. Jaki jest Twój telefon marzeń? I nie stresuj się odpowiadając – swoją interpretację odpowiedzi zachowam dla siebie. 😉

B: Długo trzymająca bateria, mogę na nim wygodnie grać w gry z PC gdziekolwiek jestem. No i taki który magicznie jest w stanie zamienić się w mobilny zestaw do montażu filmów. Po za tym by miał wymienialną optykę. Gdyby można było podłączyć do aparatu telefonicznego zewnętrzny obiektyw… wow…

S: No i zaserwuję Ci pytanie, które usłyszeli ode mnie i Ulka i Michał. Jak na Ciebie wpłynęła pandemia? Dla mnie miała dwa wymiary: ten zły, bo zabrała mi życiem, jakie znałam i (metaforycznie) kilka osób z najbliższego otoczenia, ale i ten dobry, bo uległ zmianie mój system priorytetów, nauczyłam się bardziej cieszyć życiem i tym, co mam. A jak było/ jest u Ciebie?

Czas wielkiej zarazy

B: Trochę zwolniłem. Miałem czas na namysł, ale początek był okrutny. Dostałem nerwicy i ataków paniki. Nie panowałem nad stresem. Z dnia na dzień wszystkie moje zlecenia zostały anulowane. Straciłem dochód i nie miałem z czego żyć. Byłem załamany. Co dopiero po chwili, jak stwierdziłem, było okazją, a nie przegraną. To czas w którym mogę odpocząć, ponieważ cały świat zatrzymał się na chwilę. Już nie goniły mnie deadline’y… Kto wie? Może gdyby nie pandemia, nie dołączyłbym do Ekipy? To właśnie dzięki tej zyskanej chwili odpoczynku mogłem w kreatywny sposób podejść do pracy konkursowej.

S: Czyli jeśli czyta nas ktoś, kto chce założyć kanał na YouTube, ale też potrzebuje PRowca, człowieka od komunikacji, to zapraszam do Bartka, który dzięki pandemii ma więcej wolnego czasu. Ja w każdym razie mam nadzieję w trybie pilnym zamknąć już ten 2020 rok, choć wciąż mam w sobie strach, że data 31.12.2020 o północy zmieni się na 1.13.2020. 😉 A skoro już przy tym jesteśmy, to z planami idziesz na żywioł czy masz już może jakieś postanowienia noworoczne?

B: Gdyby było już normalnie to zaprosiłbym Cię na Sylwestra, tak jak resztę Ekipy… Od dłuższego czasu chciałem zorganizować wspólną imprezkę… No ale ten niecny wirus we wszystkim przeszkadza…

S: No to popatrz – mamy jakiś plan na bliżej nieokreśloną przyszłość – ja Ciebie na obiad zapoznawczy, który nam jakoś przez pandemię umknął, a Ty mnie na parapetówkę w nowym mieszkaniu. 🙂 Trzymam za to mocno kciuki. Ja sobie niczego nie obiecuję, bo obawiam się, że życie może znów przynieść jakiś scenariusz science-fiction, z którym przyjdzie nam się zmierzyć. Ale jeśli się uda, to bardzo chciałabym trochę mniej pracować, a trochę więcej podróżować (nie tylko w głąb siebie). 😉 Wierzę, że w 2021 roku wreszcie zobaczę Tajlandię i Rio de Janeiro. Także trzymam kciuki i za moje i za Twoje plany. 🙂 A tymczasem bardzo Ci dziękuję za sympatyczną rozmowę.

B: Ja w tym roku chcę uregulować swoją pracę, tak by mieć na wszystko czas. Już nie pracować po nocy, a pracować od 8 do 17 i basta! Potem pasje i zdrowie! I tego też wszystkim życzę w Nowym Roku. Pasji i zdrowia! P.S.: Stella, do tego Rio to weź mnie ze sobą w bagażu podręcznym. Zmieszczę się. Tylko jeszcze musisz znaleźć miejsce na konsolę, bo ją zabieram ze sobą :v

S: Obiecuję to rozważyć, tym bardziej, że w Rio jest ciepło i nie potrzebuję dużo ubrań. Tylko niech wreszcie otworzą nam ten świat! 🙂 A czytelnikom, którzy tu dotrwali cierpliwie dziękuję za czas i uwagę. Jeśli ktoś ma niedosyt Bartosza, to tradycyjnie prośba o pytania w komentarzach – będę przekazywać. A już za tydzień Gerard. Do usłyszenia/ przeczytania! 🙂

Udostępnij: Ekipa Orange z bliska – poznajcie Bartosza

Inne

Świętujemy razem 12 urodziny bloga – konkurs! [AKTUALIZACJA – rozstrzygnięcie konkursu]

1 grudnia 2020

Świętujemy razem 12 urodziny bloga – konkurs! [AKTUALIZACJA – rozstrzygnięcie konkursu]

Jak ten czas leci. To już nasze 12 urodziny – 1 grudnia 2008 na blogu Orange Polska pojawił się pierwszy wpis. Cały czas mamy w sobie entuzjazm do pracy, żeby dostarczać Wam jak najwięcej informacji o tym, co dzieje się w naszej firmie. W tym roku kolejny raz zmieniliśmy formułę bloga. Pojawili się nowi autorzy i cykle. Szczególnie polecam „Eko-piątki”, „Odpowiedzialne wtorki”, „Co obejrzeć w weekend” czy znane już wcześniej „Czwartki z bezpieczeństwem” oraz testy smartfonów. Najmłodszym dzieckiem redakcji jest „Subiektywna prasówka tygodnia”. A to nie koniec nowości.

zespół bloga Orange

Od początku istnienia bloga opublikowaliśmy 6 556 wpisów, pod którymi ukazało się 18 152 komentarzy! W tym roku odwiedza nas od 91,5 tys. do 157 tys. unikalnych użytkowników miesięcznie. Z okazji urodzin chcemy Wam podziękować, że jesteście z nami: czytacie, oglądacie, komentujecie, chwalicie, krytykujecie i radzicie. Bardzo to doceniamy.

W urodziny nie może zabraknąć konkursu z super nagrodą – smartfonem OPPO Reno4 Pro 5G. Telefon wyróżnia się niebanalnym wzornictwem. Ma ultraszybkie ładowanie i obsługuje sieć 5G. Świetnie nadaje się do robienia filmów, dzięki specjalnemu trybowi nocnemu, super stabilizacji i trybowi eksperckiemu, w którym można ustawiać dowolnie niemal każdy parametr obrazu wideo.

Jak zdobyć smartfon? Wystarczy, że w komentarzu pod urodzinowym wpisem napiszecie 12 powodów, dlaczego czytacie blog Orange Polska? Macie czas do 7 grudnia 2020 roku do godz. 12:00. Odpowiedź powinna być tekstem składającym się z maksymalnie 400 znaków ze spacjami. Będziemy oceniać przede wszystkim Waszą kreatywność i formę wypowiedzi. Szczegóły w regulaminie. Powodzenia!

Zbieranie zgłoszeń konkursowych już się zakończyło.

Zgłoszenia

komentarz
Sebastian 2020-12-07 11:58:04
12 powodów jak 12 potraw wigilijnych czytam Bloga Orange, bo tu: 1. treść niezwykle bogata 2. wieści z pomarańczowego świata 3. recenzje niebywałe 4. testy doskonałe 5. apetyczne nowinki 6. "5Gotowi" odcinki 7. wskazówki cenne 8. mistrzostwo profesjonalizmu niezmienne 9. konkursy i nagrody cudowne 10. pomysły liczne i efektowne 11. tworzy go fajny, zgrany team 12. miłe chwile spędzam z nim!
komentarz
Anna 2020-12-07 11:54:53
Macie miejsce na babskie łzy. Ewka może wypłakać się w spokoju. Nie żal kolorowych jarmarków. Macie coś lepsze od blaszanych zegarków. O łez strumienie nie oskarżacie. Bo testosteron może się u Was wyładować. Józek odkąd się pojawił nie znika. On też ma na Waszym punkcie bzika. Aleją gwiazd biegniemy. Gdyż Orange drogę zna. A Jolka niczego nie musi pamiętać. Bo wszystko zachowujecie w archiwum!
komentarz
Joanna 2020-12-07 11:53:40
12 zasad "WY", za którę lubię blog ORANGE: 1. WY...konywać to, co daje radość i satysfakcję - czytanie bloga 2. WY... czekiwać na nowe posty 3. WY... czytać dużo o nowinkach technologicznych 4. WY... szukać ciekawostki 5. WY...brać właściwy telefon posiłkując się stroną 6. WY...rażać siebie zgodnie ze swoim "ja" 7. WY...powiadać się w komentarzach 8. WY...soko mierzyć z Orange 9. WY...rafinowany styl artykułów docenić 10. WY... jątkową szatę graficzną podziwiać 11. WY... i MY - śledzić blog, który łączy 11. WY...pisać w punkcie 13 swoje "zasady WY" - bo w/w są moje... 13.…….............................. 100 LAT wy szczęściu i wy pomyślności!
komentarz
Klaudia 2020-12-07 11:45:48
Czytam blog Orange: 1. bo mnie wciąż rozwija 2. często również uczy 3. jak słodycze wchodzi, ale nic nie tuczy 4. wieczór zaplanuje 5. w zakupach doradzi 6. wspólnotę buduje 7. po jego lekturze świadoma się czuję 8. do sportu zachęca 9. oszczędzanie wspiera 10. wartości promuje 11. świat daleki przybliża 12. nie dyskryminuje
komentarz
Natalia 2020-12-07 11:44:49
Gdy po Orange Blog szeruję o newsach z IT się dowiaduję. Na topie tematy i afirmacje, można tu czerpać inspiracje. Wszechstronność w sieci Waszego pisania, skutkuje rozwojem mojego działania!Uwagę mą przykuwa dział bezpieczeństwo,a innowacje to szaleństwo. Dla konesera znajdzie się gratka:testy, Pracownie i nowe technologie. Uważność Wasza jest wyjątkowa, dlatego czytać blog dalej jestem gotowa!
komentarz
Patryk 2020-12-07 11:37:15
1.Złapaliście mnie w swoją sieć 5G. 2.Ale to Wy jesteście złotą rybką. 3.Spełniacie moje życzenia. 4.Nie trzy, ale wszystkie! 5.Dzięki Wam nie jest mi wsio ryba. 6.Nie jestem już leszczem. 7.Tylko rekinem czytelnictwa! 8.Nie interesuje mnie już morze czerwone. 9.Bo pływam w pomarańczowym. 10.A Wasz blog jest jak plaża. 11.Mogę na nim wypocząć. 12.Zrelaksować się jak z dobrą książką nad Bałtykiem.
komentarz
Patryk 2020-12-07 11:37:12
1.Złapaliście mnie w swoją sieć 5G. 2.Ale to Wy jesteście złotą rybką. 3.Spełniacie moje życzenia. 4.Nie trzy, ale wszystkie! 5.Dzięki Wam nie jest mi wsio ryba. 6.Nie jestem już leszczem. 7.Tylko rekinem czytelnictwa! 8.Nie interesuje mnie już morze czerwone. 9.Bo pływam w pomarańczowym. 10.A Wasz blog jest jak plaża. 11.Mogę na nim wypocząć. 12.Zrelaksować się jak z dobrą książką nad Bałtykiem.
komentarz
Joanna 2020-12-07 11:27:27
Blog Orange Polska WYGRYWA w 12 kategoriach: 1) MUZYKI-czytam go przez cały RO(c)K, 2) CHEMII-czuję chemię do wielu wpisów, 3) MATEMATYKI-MNOŻY wpisy czym POTĘGUJE wiedzę, 4) LITERATURY-wpisy są pisane ładnym językiem, 5) FIZYKI-jest źródłem pozytywnej energii oraz 6) Innowacji, 7) Filmu, 8) Historii (telekomunikacji), 9) Ofert (mistrzowskich), 10) Biznesu, 11) Nowinek, 12) Wiedzy.
komentarz
Anna 2020-12-07 10:51:11
Przyznaję jestem pozytywnie uzależniona od Waszej ciekawości drobiazgów i nieustannego podsycanie apetytu na więcej, świeżego spojrzenia i otwartego myślenia, pozytywnej energii i motywacyjnego kopa, konstruktywnej krytyki i twórczego chwalenia. Lubię Was za karmienie mojej konsumenckiej próżności i sprowadzanie na ziemię, za inspiracje i za to, że jesteście tak po prostu zwyczajnie fajni 🙂
komentarz
Marcin 2020-12-07 10:48:25
Radość serce przenika, gdy czytam wpisy tego bloga, czyli internetowego pamiętnika. wielce byłbym rad, gdybym mógł go czytać również za sto lat. jesteście number one. szanuję, cenię Was za profesjonalizm i za to, że Waszej pracy towarzyszy nieustannie fun. aaaa i jeszcze jedno, właśnie. to stwierdzenie mnożę razy dwanaście
komentarz
Marcin 2020-12-07 10:44:42
wystarczy jeden krok, by trafić tu na blog. wystarczy jeden klik, by przenieść się w genialny świat informacji, w mig. wystarczy jeden scroll, by z zachwytu krzyknąć. wow! wystarczy zatopić się w tekst. by z zachwytu wykrzyczeć: oh yeees! trzymajcie się zatem. hej!!! wszystkiego najlepszego na Wasze 12 Birthday!!!
komentarz
Marcin 2020-12-07 10:41:42
nie siedź leniwie przed tv, chłopie, tylko wpadaj tu na bloga, a będziesz na topie. człowiek oczytany, to człek świetnie doinformowany. i sporo w tym racji, gdzie znajdziesz więcej info, z pierwszej ręki, na temat telekomunikacji. czytaj zatem, czytaj regularnie, rozwijaj się, a wszystko będzie genialnie. dawka informacji tu spora, za sprawą Orange Polska, telekomunikacyjnego Operatora. no to szus, w kolejny news. już "od proga" wita radośnie Redakcja tego bloga.
komentarz
Bronisław 2020-12-07 10:34:53
1. Źródło nowinek technologicznych 2. Schludna forma wypowiedzi 3. Eklektyczne formy (tekst + video, może kiedyś podcast?) 4. Ciekawostki związane z telekomunikacją i technologią 5. Inspiracje dla rozwiązań współczesnych czasów 6. Źródło nowości i ciekawych ofert 7. Porządek i kultura w komentarzach 8. Interakcja z komentującymi 9. możliwość spotkania ludzi o podobnych zainteresowaniach 10. Źródło sprawdzonych i pewnych informacji 11. Konkursy 12. Luźna, acz konkretna atmosfera
komentarz
Marcin 2020-12-07 10:32:52
Radość serce przenika, serce moje, czyli Waszego, wiernego Czytelnika. więc postanowiłem pójść w redakcyjne tany i napisać na cześć Orange Polska takie peany. Bravissimo, czyli bis, za każdy wpis. Zawsze celnie, zawsze rzetelnie. nie napiszę tego potem: piszecie lekko, z polotem. I tym się chlubię: czytać Was lubię. czas tu przyjemnie mija, a z Wami się rozwijam. nie tam bezczynnie siedzę, tylko zdobywam u Was wiedzę. zatem wielkie gratki. kończę już. limit miejsca tej formatki 😉
komentarz
Marcin 2020-12-07 10:27:50
byłoby cudnie, gdyby jeszcze zdążył wysłać konkursowe zgłoszenie tuż przed południem 😉 nie jedna redakcja pręży muskuły, a u Was zawsze chwytliwe, ciekawe tytułu. powodów, by czytać więcej niż dwanaście. jesteście Super. i to razy dwanaście, kopiuj - wklej. Trzymajcie się. Hej!!!
komentarz
Marcin 2020-12-07 10:24:13
po pierwsze: napiszę wierszem, po drugie, wpisy są w sam raz, nie długie. po trzecie, jesteście najlepsi na świecie. po czwarte: info lektury warte. po piąte, ukazujecie w punkt każdy wątek. po szóste, mogę czytać, choćby od szóstej. powód siódmy: takie blogi właśnie róbmy. powód nr osiem do dwanaście: bo to najlepszy blog właśnie. i dlatego Was czytam z ochotą i dlatego bis, czekam na nowy wpis
komentarz
Marcin 2020-12-07 10:06:07
Tak zaczęła się moja droga: wszedłem na bloga i w rytmie bluesa znalazłem newsa. Dusza rada, gdy człek tu wpada. powodów 12, by wpadać tu właśnie: rzetelność, pasja, profesjonalizm, lekkie pióro blogerów, ładny układ graficzny, cenne info, wskazówki, ciekawostki, polot, aktualność, konkret, z myślą o Abonentach.
komentarz
Marcin 2020-12-07 09:56:25
Odpowiedź moja nie pomieści, tyle tu wartościowych treści. Treści styl, umilaczem chwil. Napisane genialnie, czyli profesjonalnie. Szybka aktualizacja, dla mnie rewelacja. Powodem mojej radości: tyle tu nowości. Co nowego? sprawdzam na łamach blogu tego. Ukłony, za układ strony. Wasz abonent się kłania i newsy o Orange pochłania. To blog, który, obiektem mojej lektury. Wrzucam na luz i sprawdzam news. Szata graficzna boska, bo to Orange Polska. Bo wszystko tu ok. Hej.
komentarz
Mateusz 2020-12-07 09:55:32
Z nieprzeniknioną namiętnością poczytuję bloga Orange, albowiem: 1. Sączę z nim kawę i nie tylko. 2. Edukuje mnie. 3. Zachęca do działania i rozwoju. 4. Nie przestaje zaskakiwać. 5. Porusza serca. 6. Potrafi poprawić mi humor. 7. Niczym dobry przyjaciel udziela mądrych rad. 8. Motywuje. 9. Oprowadza mnie po kokpicie świata technologii. 10. Łączy pokolenia. 11. Słucha i reaguje. 12. Zawsze jest ze mną.
komentarz
Dominika 2020-12-07 09:49:19
1. Za wiedzę w danym temacie. 2. Za to, że komentarze czytacie. 3. Za odpowiednie przygotowanie. 4. Za wpisów regularne publikowanie. 5. Za konkretne informacje. 6. Za wpisy od świąt aż po wakacje. 7. Za porady małe i duże. 8. Za technologiczne podróże. 9. Za ciekawostki i wiele więcej. 10. Za filmów fajne recenzje. 11. Za to, że mam co przy kawie czytać 12. I znajdę wszystko, o co miałam pytać!
komentarz
Aneta 2020-12-07 08:41:24
Wpadacie na boskie pomysły i piszecie ciekawe scenariusze. Przeprowadzacie uczciwe castingi na tematy, obsadzając najlepsze w głównych rolach. Starannie budujecie scenografię bloga, reżyserując dynamiczne artykuły. Robicie im brawurowe ujęcia... i to bez żadnych dubli. Ciekawie montujecie teksty, udźwiękowiając je mądrą narracją. Pilnując przez dwanaście lat, by robić to w Oscarowej ekipie!
komentarz
Łukasz 2020-12-07 08:28:00
W STYCZNIU zaczynam z Wami od nowa. W LUTYM wciąż trzymamy postanowienia. Które topnieją już w MARCU. Lecz w KWIETNIU rozkwitamy na nowo. W MAJU jesteśmy radośni. W CZERWCU wciąż pełni wiosny. W Lipcu nie ma u Was lipy. A w SIERPNIU na blogu same hity. We WRZEŚNIU dajecie mi lekcje. W PAŹDZIERNIKU idziemy pod wiatr. LISTOPAD jest dla nas czasem zadumy. A w GRUDNIU podsumowujemy Wasze sukcesy!
komentarz
Grażyna 2020-12-07 07:29:13
O-dkrywacie przede mną nieznane. R-atujecie mnie w potrzebie. A-plikujecie mi super wiedzę. N-ie pozwalacie mi się nudzić G-łowicie się specjalnie dla mnie. E-dukujecie w każdym temacie. P-odpowiadacie co mam zrobić. O-dpowiadacie na moje pytania. L-ubicie bardzo to, co robicie. S-prawiacie, że i mi się udziela. K-ochacie Orange tak jak i ja. A-dla mnie to już znaczy, że jesteśmy... rodziną!
komentarz
Wioleta 2020-12-07 07:17:00
Wiedzy zazdrościć może Wam Einstein. Twarzy macie więcej niż Grey. Młodniejecie szybciej od Ibisza. Czytacie częściej niż Czubówna. Dźwigacie więcej niż Pudzian. Śmigacie szybciej niż Swoboda. Kopernik nie zna tylu gwiazd. U Szopena nie gra tak gitara. Curie nie daje tyle rad-ości. Nawet Stoch nie jest tak górnolotny. Miodek nie pisze tak poprawnie. A Gessler nie ma na koncie tylu rewolucji co Wy!
komentarz
Barbara 2020-12-07 07:00:51
1.Bo Orange to pomarańcze. 2.I przy Waszych wpisach tańczę. 3.Bo Orange to kolor nadziei. 4.A ja mam nadzieję, że się uda! 5.Bo Orange to zapach Świąt. 6.A dla mnie każdy dzień z Wami to Święto. 7.Bo Orange rośnie w Hiszpanii. 8.A z Waszym blogiem mam życie jak w Madrycie. 9.Bo z Orange wyciskam sok. 10.A Wasze notki to nektar wiadomości. 11.Bo Orange jest pozytywny. 12.A Wy unikacie negatywów!
komentarz
Marcin 2020-12-07 06:38:12
Za Wojtka porady bez żadnej parady, za fanty i granty, brak ściemy i luz. Konkursy świąteczne i wpisy bajeczne, za zero kompleksów, lichych konkurentów 😉 Język znakomity, przystępny, nielichy. Ekipę fachowców co niech lat 12 następnych nam gra!
komentarz
Małgorzata 2020-12-07 04:40:00
12 powodów: Konkursy z nagrodami. Odpowiedzi, których szukam. Ciekawostki, które lubię. Humor, którego potrzebuję. Ambitne przedsięwzięcia. Miłe niespodzianki. Otwartość na dialog. Rodzinna atmosfera. Atrakcyjne treści. Nowinki techniczne. Gotowe rozwiązania. Ekipa pełna energii.
komentarz
Patryk 2020-12-07 03:03:53
1.(O)-gromna ilość cennych informacji 2.(R)-egularne publikacje 3.(A)-trakcyjne ciekawostki 4.(N)-owinki technologiczne 5.(G)-warancja treści dobrej jakości 6.(E)-stetyczny design 7.(P)-olecenia filmów 8.(O)-pisy produktów i ofert 9.(L)-ekkie pióro 10.(S)-uper testy urządzeń 11.(K)-ategorie posortowane tematycznie 12.(A) także niezawodnie przyjemna lektura!
komentarz
Karolina 2020-12-07 01:25:19
Atmosfera świetna na blogu panuje, a ja na tym tylko zyskuję. Nuda szybko znika i z nowinek technologicznych nic mi nie umyka. Swoją wiedzę pogłębiam i większy zasób słownictwa zgłębiam. Garść inspiracji mi dajecie i fajne konkursy organizujecie. Rozszerzam horyzonty myślowe i czytam inne ciekawe wpisy opiniowe. W życie społeczne oraz kulturalne się angażuję i fantastycznie się z tym czuję.
komentarz
Martyna 2020-12-07 00:17:01
Za styl wypowiedzi, Za dowcip między wierszami, Za bycie na czasie, Za nowinki technologiczne, Za konkursy, Za wiedzę, Za nieusuwanie komentarzy, Za szybki kontakt, Za możliwość dyskusji, Za szczere testy telefonów, Za to, że od 12 lat nie zawodzicie i przecie do przodu, Za udowadnianie, że najlepsza jest pomarańczowa strona mocy. DZIĘKUJEMY <3
komentarz
Marcin 2020-12-06 23:42:05
Dawka info sporo od Operatora; klik, klik, wiedzy łyk; jak trwoga, to do bloga; często tu mykam, nowinki łykam; to moja topowa, strefa relaksu blogowa; zmierzając do sedna: profeska pełna; źródłem satysfakcji, nowinki dot. telekomunikacji; bloga czytuję, odpowiedzi znajduję; miłe chwile, z tekstów stylem; lista korzyści długa, wiem wszystko o usługach; wszystko fachowo; no i rzeczowo;
komentarz
Maciej 2020-12-06 23:36:48
Personalnie: Wojtek-ludzka twarz zarządu. Kasia-rodzicielstwo rzecz ważna. Beata-krzewienie kultury. Michał-zawodowa paranoja większa niż moja. Czytelnicy-wspomnień zlotów czar. Merytoryczne: Moderacja ma znaczenie. Informacje o promocjach-by być na bieżąco. Ciekawostki. Działanie sieci-technomaniak to lubi. Bezpieczeństwo-na pohybel przestępcom. Aktualność. Konkursy mają regulaminy.
komentarz
Marcin 2020-12-06 23:30:02
1 dawka tu info spora wprost od Operatora 2 klik, klik, wiedzy łyk 3 jak trwoga, to do bloga 4 często tu mykam, nowinki łykam 5 it`s my topowa, relaksu strefa blogowa 6 a teraz do sedna: profeska pełna 7 źródłem satysfakcji nowinki o telekomunikacji 8 bloga czytuję, odpowiedzi znajduję 9 miłe chwile, z tekstów stylem 10 lista korzyści długa: wiem wszystko o usługach 11 wszystko fachowo... 12 ujęte rzeczowo
komentarz
Mateusz 2020-12-06 22:39:19
Blog Orange to dla mnie wyjątkowy, wręcz awangardowy projekt w wirtualnym świecie. Odwiedzam to miejsce, gdyż jest: numerem 1 w swojej kategorii, pełne ciekawostek, technologiczne, wypełnione wpisami o innowacjach, na czasie z nowinkami, sympatyczne, otoczone wiernymi fanami, blisko ludzi tworzących Orange, tworzone z pasją, źródłem przydatnych wskazówek, pomocne w decyzjach i bywa zaskakujące.
komentarz
Edyta 2020-12-06 21:21:40
1. Lekkie pióro 2. Cięty język 3. Poczucie humoru 4. Błyskotliwe komentarze 5. Najlepsze recenzje 6. Zgrana ekipa 7. Jesteście jak F1 wśród operatorów 8. Świetne podcasty 9. Ciekawe artykuły 10. Ładna szata graficzna 11. Wnikliwe analizy 12. Prostujecie technologiczne zakręty
komentarz
Kamil 2020-12-06 19:58:02
Dlaczego..? Ponieważ jest ciekawy, czasami inspirujący, pozwala być na bieżąco, są na nim ciekawe newsy, czasem w swojej prostocie urzeka, pozwala na chwilę zapomnienia, pozwala być na bieżąco, nie ukrywam że czasem zajmuje mój wolny czas 😄, zdecydowanie jest kreatywny, nie popada w szarą codzienność, jest to najlepszy blok w tej ,,kategorii'', tresci są bardzo interesujące oraz swoje mi codziennymi aktualności dostarcza potrzebnej wiedzy 😁💪🏻
komentarz
Tamara 2020-12-06 19:57:31
Na blogu Orange można dowiedzieć się ciekawych informacji o telefonach o urządzeniach jest moc atrakcji konkursów nagród jest ciekawie i kolorowo
komentarz
Hanka 2020-12-06 17:42:24
Powody na "tak" otwierane jak w magiczny kalendarzu Orange okienka: Pierwsze za 6556 wpisów,drugie za 18,152 komentarzy,trzecie za 91,5 tyś odwiedzin,czwarte za 157 tyś użytkowników,piąte za Was,szóste za przekaz,siódme za testy smartfonów.Okienko ósme za konkursy,dziewiąte za mój ulubiony"Eco piątek",dziesiąte za to,że nadajecie 12 lat,jedenaste za informacje z sieci,dwunaste za mnie za to,że jestem,byłam ,będę...
komentarz
Teresa 2020-12-06 17:10:57
OPPOrostu RENOwuje moją wiedzę,ubogaca, informuje,nauczą,poucza,inspiruje,nowością emanuje,porównuje,jakość czuję,podpowiada, nowinki wprowadza,nie na wszystko się zgadza,jest tolerancyjny,można wygrać nagrodę j poczuć pomarańczową swobodę.
komentarz
Jan 2020-12-06 14:58:10
2020 między Nami: W styczniu przypominałem sobie z Wami jak było na OWF 2k19 w rytmach Solange. Luty był smutny bo oszukali mnie na allegro i dopiero u Was dowiedziałem się jak unikać oszustów na zakupach online. Marzec to poszukiwanie słuchawek bezprzewodowych do home office. Kwiecień to zakładka filmy... Dużo filmów bo i cały taki zestresowany byłem. W maju zalałem telefon więc szybka przebieżka po aktualnych testach i mam samsunga dzięki Wam. Czerwiec był pod znakiem nauki i sesji na studiach, więc mało mnie było, sprawdzałem jedynie co nowego w muzyce. Lipiec to telefon dla mamy, tym razem Oppo i wasze testy, fajny ten sprzęt! Sierpień zrobiłem wyjazd do Grecji, przed tym przygotowałem na netflixie parę odcinków seriali, zakładka muzyka i pomyślałem, że może bym dorobił sobie w pracy zdalnej orange, z bloga przekierowałem się na waszą stronę firmową. Wrzesień pomoc rodzicom w ogrodzie i porządkach przed jesienią i dużo czytania o cyberbezpieczeństwie, zastanawiam się nad VPN w domu. Październik to nowa umowa z orange i moja siostra ma nowego iPhone od Was, test był, czytane było. sprawdza się super. Listopad siedziałem na kwarantannie, złapałem doła, trochę muzyki od Was, ale generalnie nie gadajmy o tym miesiącu 🙁 Jest grudzień, dokładnie 6.12 i znów wciągnęło mnie w zakładce Innowacje, kusi zakup drona na święta. Do zobaczenia za rok o tej porze ekipo! Dzięki za ten 2020!
komentarz
Agnieszka 2020-12-06 14:49:09
1. Bo lubię 2. bo chcę 3.bo nie szkoda mi czasu 4 bo jest fajny konkurs 5 bo jest super nagroda 6 bo mam siedmioletniego syna 7 bo on marzy o smartfonie 8 bo to Oppo 9.bo był by spełnieniem jego marzeń 10.bo on ciągle wierzy w Świętego Mikołaja 11. Bo ja w tym strasznym roku zupełnie nie mam kasy 12. Bo to jedyna szansa żeby spełnić jego marzenia i nie zachwiać wiary w Świętego Mikołaja
komentarz
Maciej 2020-12-06 14:27:58
1. Piszą go fajni ludzie, 2. Jest pozytywny, 3. Zasobny w wiedzę, 4. Pełen informacji, 5. Dla każdego, 6. Inspiruje do działania, 7. Pozwala dzielić się zdaniem, 8. Technologicznie zakręca w głowie, 9. Interesujące treści, 10. Pozwala obcować z pasjonatami, 11. Wprowadza w świat komunikacji. 12. No i jest pomarańczowy
komentarz
marek 2020-12-06 13:11:52
1 sa dobre mega konkursy bloga, 2 sa dobre, promocje, 3dobre, ceny, 4, lubie pozniowac ludzi, 5 dobre, smartfony, 6 dobre technologie 7mega nowoczesne, tablety, 8 dobre, net, swiatlowody, 8dobre konkursy, 9mia obsluga, 10 dobre, ceny, dla kazdego, 11 mozna sie nauczyc, gry po przez net i tel, 12, dobra nawigacja, tel ,
komentarz
Olga 2020-12-06 12:50:09
1. Gdy jestem nowych wiadomości "głodna" jest subiektywna prasówka tygodnia. 2. Najfajniejsze filmy i seriale znajdę w jednym dziale. 3. Nowinki technicznie mnie zachwycają i o mój rozwój dbają. 4. Świetna reklama nigdy nie jest ta sama. 5. Nowe innowacje są tak wciągająca, że aż podniecająca. 6. Nasi blogerzy idealnie swą rolę spełniają i artykułami zachwycają. 7. Dzięki Wam, opłacam faktury elektroniczne, bo to jest szybsze i ekonomiczne. 8. Przydatne e-umowy i paczkomaty, można opłacać nawet vaty. 9. Darmowy Video Pass, dzięki temu, jestem blisko Was. 10. Jak uszczęśliwić człowieka to Wy wiecie, więc podpisuję umowy na tablecie. 11 .Ekologia w wersji smart, dzięki temu mam fart. 12. "Jak będziemy kupować"- to temat, który mnie interesuje, jaką przyszłość świat nam szykuje.
komentarz
Olga 2020-12-06 12:46:43
1. Gdy jestem nowych wiadomości "głodna" jest subiektywna prasówka tygodnia. 2. Najfajniejsze filmy i seriale znajdę w jednym dziale. 3. Nowinki technicznie mnie zachwycają i o mój rozwój dbają. 4. Świetna reklama nigdy nie jest ta sama. 5.Nowe innowacje są tak wciągająca, że aż podniecająca. 6. Nasi blogerzy idealnie swą rolę spełniają i artykułami zachwycają. 7. Dzięki Wam, opłacam faktury elektroniczne, bo to jest szybsze i ekonomiczne. 8. Przydatne e-umowy i paczkomaty, można opłacać nawet vaty. 9. Darmowy Video Pass, dzięki temu, jestem blisko Was. 10. Jak uszczęśliwić człowieka to Wy wiecie, więc podpisuję umowy na tablecie. 11.Ekologia w wersji smart, dzięki temu mam fart. 12. "Jak będziemy kupować"- to temat, który mnie interesuje, jaką przyszłość świat nam szykuje.
komentarz
Krystian 2020-12-06 12:05:08
Blog Orange 12 urodziny świętuje, I świetny konkurs organizuje. Filmy i muzykę dobrą tam polecają, Bo świetnie się na tym znają. Porad mnóstwo i informacje świeżutkie, A dla niektórych anegdoty wesolutkie. Innowacje oraz oferty ciągle nowe mają, I o bezpieczeństwo wszystkich zadbają, Do zdrowia naszego wielką wagę przykładają, Więc w światowej pandemii życie nam ułatwiają.
komentarz
Magdalena 2020-12-06 11:56:28
1. Ciekawe konkursy. 2. Lubię przyswajać wiedzę. 3. I komentować. 4. Ciekawe tematy wpisów. 5. Ciekawe nowinki. 6. Wartościowe, superkalifradalistodekspialityczne wpisy. 7. Nie zanudzacie czytelników. 8. Miła atmosfera panuje na blogu. 9. Dbacie o dobre relacje z czytelnikami. 10. Lubię stymulować mózg. 11. Lubię czytać. 12. Testy smartfonów są kreatywne.
komentarz
Barbara 2020-12-06 11:48:38
1.Część bloga dla ekologa 2.Opis wartki–z bezpieczeństwem w czwartki 3.Nowinki z prasy–relacje 1 klasy 4.Smartfonów testy– sam raz w czas sjesty 5.Wtorki odpowiedzialne-zawsze niebanalne 6.Przejrzystość, to oczywistość 7.Konkursy-do nagród kursy 8.Zawsze błogie technologie 9.Celna puenta nie od święta 10.Innowacje-lux atrakcje 11.Komentarze dobre wskaże 12.Cne kompetencje w celne sentencje
komentarz
Monika 2020-12-06 10:33:10
Powody, dlaczego czytam blog Orange Polska: 1. Ciekawe wpisy. 2. Znakomici ludzie. 3. Wyciszam się i skupiam i mogę się skoncentrować. 4. Kocham Orange Polska. ❤️ 5. Interesuje mnie to, o czym piszecie. 6. Kocham technologię i różne nowinki. 7. Mało hejtu. 8. Atrakcyjny wygląd bloga. 9. Używam Internetu, by się zainspirować, wiecznie poszukuję inspiracji. 10. Komentarze ludzi, pewne mnie bawią, pewne zaciekawiają. 11. Bo Orange Polska są najlepsi! Jest to fakt niepodważalny. 12. Chciałabym się stać szczęśliwą posiadaczką OPPO Reno.
komentarz
Tomasz 2020-12-06 10:33:09
Powód 1:Dobrych nowin mam potrzebę Powód 2:Testy sprzętu na 102 Powód 3:Nikt nie plecie 3 po 3 Powód 4:Zawsze fakty nie bajery Powód 5:Czyta go córka i zięć Powód 6:Dla nowinek chwała, cześć Powód 7-my:Żaden artykuł nie nudny Powód 8:Wiedza bloga pokłosiem Powód 9-ąty:Kto nie czyta sprząta kąty Powód 10:Na ogromie wiedzy pieczęć Powód 11:Nikt przy nim z nudów nie zaśnie Powód 12:Orange mit nigdy nie gaśnie
komentarz
Robert 2020-12-05 19:22:34
Czytam Blog: bo jest, bo jest w ulubionych zakładkach, bo interesuję się telekomunikacją, bo są w nim ciekawe artykuły, nowinki, jak też ciekawostki techniczne sieci, bo artykuły nie są zbyt przydługie a ciekawe, czasem jest to video, bo pod spodem są komentarze – mądre i głupie, bo artykuły pisane są przez pasjonatów, i profesjonalistów, bo korci kliknąć "Pokaż więcej wpisów", bo lubię Orange 🙂
komentarz
Dominika 2020-12-05 13:15:16
Powód 1: Wygrać chcę smartfon Oppo Reno 4 Pro 5G + Powód 2: Wygrać chcę smartfon Oppo Reno 4 Pro 5G + Powód 3: Wygrać chcę smartfon Oppo Reno 4 Pro 5G + Powód 4: Wygrać chcę smartfon Oppo Reno 4 Pro 5 G + Powód 5: Wygrać chcę smartfon Oppo Reno 4 Pro 5G + Powód 6: Wygrać chcę Oppo Reno 4 Pro 5G + Powód 7: Wygrać chcę smartfon Oppo Reno 4 Pro 5G Powód 8: Wygrać chcę smartfon Oppo Reno 4 Pro 5G + Powód 9: Wygrać chcę smartfon Oppo Reno 4 Pro 5 G + Powód 10: Wygrać chcę smartfon Oppo Reno 4 Pro 5 G + Powód 11: Wygrać chcę smartfon Oppo Reno 4 Pro 5 G + Powód 12: Wygrać chcę smartfon Oppo 4 Pro 5G = Powód 13: Wygrać chcę smartfon Oppo Reno 4 Pro 5 G w tym organizowanym na blogu Orange Polska z okazji 12 urodzin organizowanym urodzinowym konkursie.
komentarz
Dominika 2020-12-03 20:35:32
1. Na blogu są fajne konkursy z nagrodami. 2. Kocham Technologię. 3. Jestem Technomaniakiem. 4. Lubię się uczyć. 5. Lubię Urodziny.. 6. Lubię Komentować. 7. Lubię Chwalić. 8. Lubię Radzić. 9. Lubię Krytykować. 10. Lubię Siedzieć w internecie bo jestem osobą ruchowo niepełnosprawną. 11. Lubię Poznawać Nowych Ludzi. 12. Chciałabym wygrać Smartfon Oppo Reno 4 Pro 5 G w tym internetowym konkursie.
komentarz
Adam 2020-12-03 00:30:56
Czytam bo blog:jest_ambitny_inspirujący_energetyczny_tworzony przez ludzi z pasją_pełen ciekawych i różnorodnych wpisów_nowinek o produktach, usługach, wydarzeniach_nie wieje nudą_wpisy pojawiają się systematycznie_i można komentować_jest tu fajna atmosfera_ciekawa mikrospoleczność_do tego robicie fajne konkursy
komentarz
Beata 2020-12-02 18:48:59
Oto 12 powodów dla których czytam tego bloga,bez zbędnych wywodów. Zatem: regularność,wartościowe i różnorodne wpisy,że nie przynudzacie,a eksperckie info w przystępnej postaci przedstawiacie,bo jestem ciekawa waszego zdania i lubię czytać inspirujące wpisy z cennymi informacjami,bo jesteście gościnni i dbacie o relacje z czytelnikami,bo się rozwijacie,bo lubię pomarańcze i konkursy z nagrodami.
komentarz
Paweł 2020-12-01 20:32:30
Czytam blog Orange za: interesującą tematykę wpisów, ciekawą formę wpisów, przejrzystą szatę graficzną, brak hejtu, to że jestem z Wami 12 lat, bagaż przemiłych wspomnień ze Zlotów Blogowych, mega konkursy, komentowanie Was to moje pozytywne "uzależnienie", przydatne wskazówki nt. bezpieczeństwa w sieci, kreatywne testy smartfonów, ciekawostki z życia Fundacji Orange oraz częstotliwość wpisów.
komentarz
Łukasz 2020-12-01 19:10:52
12 powodów dlaczego WAS czytam : blog mnie Inspiruje Rozwija wyobraźnię, Poprawia skupienie i koncentrację Stymuluje mózg Poszerza światopogląd Poszerza wiedzę Kształtuje osobowość Rozwija wrażliwość na innych ludzi Poszerza słownictwo Redukuje stres Zwiększa atrakcyjność dla płci przeciwnej 🙂
komentarz
Robert 2020-12-01 17:03:38
Czytam Blog Orange: 1. Bo jest, 2. Bo jest w ulubionych zakładkach, 3. Bo interesuję się telekomunikacją, 4. Bo znajduję w nim ciekawe artykuły, 5. Dotyczące nowinek sprzętowych i ofertowych, 6. Jak też ciekawostek opisujących technologiczną stronę sieci, 7. Bo artykuły nie są zbyt przydługie a ciekawe, 8. Ale czasem to video, 9. Bo pod spodem są komentarze, czasem mądre, czasem głupie 10. Bo artykuły piane są przez pasjonatów 11. I profesjonalistów 12. Bo korci kliknąć "Pokaż więcej wpisów" 🙂
komentarz
Paweł 2020-12-01 15:09:08
I Love Blog Orange za: interesującą tematykę wpisów, ciekawą formę wpisów, przejrzystą szatę graficzną, brak hejtu, to że jestem z Wami 12 lat, bagaż przemiłych wspomnień że Zlotow Blogowych, mega konkursy, komentowanie Was to moje pozytywne "uzależnienie", przydatne wskazówki nt. bezpieczeństwa w sieci, kreatywne testy smartfonów, ciekawostki z życia Fundacji Orange oraz częstotliwość wpisów.
komentarz
Agnieszka 2020-12-01 12:35:42
1. Z miłości do piękna; 2. Z miłości do kreatywności; 3. Z miłości do uczestników; 3. Z miłości do czytania; 4. Z miłości do innowacji; 5. Z miłości do Apple; 6. Z miłości do pokonywania problemów z Orange; 7. Z miłości do wyższości Orange nad konkurencją; 8. Z miłości interesujących mnie tematów; 9. Z miłości do czasu poświęcanego na bloga; 10. Z miłości do bycia profesjonalistą w sytuacjach ekstremalnych reklamacji przez pracowników BOK Orange; 11. Z miłości do tolerancji dla Wszystkich; 12. Z miłości do męża.
komentarz
Agnieszka 2020-12-01 12:35:39
1. Z miłości do piękna; 2. Z miłości do kreatywności; 3. Z miłości do uczestników; 3. Z miłości do czytania; 4. Z miłości do innowacji; 5. Z miłości do Apple; 6. Z miłości do pokonywania problemów z Orange; 7. Z miłości do wyższości Orange nad konkurencją; 8. Z miłości interesujących mnie tematów; 9. Z miłości do czasu poświęcanego na bloga; 10. Z miłości do bycia profesjonalistą w sytuacjach ekstremalnych reklamacji przez pracowników BOK Orange; 11. Z miłości do tolerancji dla Wszystkich; 12. Z miłości do męża.

 

AKTUALIZACJA (9 grudnia 2020, godz. 14:32)

Czas na rozstrzygnięcie konkursu. Dziękujemy za wszystkie 60 komentarzy, które przygotowaliście na temat „12 powodów, dlaczego czytacie blog Orange Polska”.

Jury zdecydowało, że fantastyczny OPPO Reno4 Pro 5G trafi do Wiolety, która napisała: „Wiedzy zazdrościć może Wam Einstein. Twarzy macie więcej niż Grey. Młodniejecie szybciej od Ibisza. Czytacie częściej niż Czubówna. Dźwigacie więcej niż Pudzian. Śmigacie szybciej niż Swoboda. Kopernik nie zna tylu gwiazd. U Szopena nie gra tak gitara. Curie nie daje tyle rad-ości. Nawet Stoch nie jest tak górnolotny. Miodek nie pisze tak poprawnie. A Gessler nie ma na koncie tylu rewolucji co Wy!”

Ze zwyciężczynią skontaktujemy się e-mailowo.

Udostępnij: Świętujemy razem 12 urodziny bloga – konkurs! [AKTUALIZACJA – rozstrzygnięcie konkursu]

Reklama

Ekipa Orange przejęła nasze kanały

29 stycznia 2019

Ekipa Orange przejęła nasze kanały

Od wczoraj członkowie Ekipy Orange przejęli nasze kanały Social Media. Co to Ekipa Orange? Już wyjaśniam.

Jakiś czas temu pisałam Wam tu, że ogłosiliśmy otwarty nabór. Szukaliśmy energicznych i entuzjastycznych osób, które będą testować najnowsze technologie, produkty i aplikacje dostępne w naszych kanałach, a przede wszystkim staną się częścią Orange. Zostaliśmy zasypani zgłoszeniami. Wybór był niezwykle trudny, ale finalnie wybraliśmy dwie osoby, które zarażają uśmiechem od pierwszego poznania.

Przed Wami Ekipa Orange w składzie: Ulka Woźniakowska i Michał Dudziński.

Ulka jest krakuską mieszkającą w Warszawie, z wykształcenia filmoznawczynią. Ma twórcze ADHD. Projektuje i tworzy ubrania, pisze książki o bollywoodzkim kinie i nigdy nie wie, gdzie jest jej telefon.

Michał jest zawodowym aktorem i założycielem najmniejszego teatru na świecie. Oprócz tego podróżuje, występuje i kocha nowe technologie. W przeciwieństwie do koleżanki, telefon ma zawsze na swoim miejscu.

Czym będzie zajmować się Ekipa Orange? Zobaczycie sami, bo regularnie będziecie spotykać ich na naszych kanałach.

Udostępnij: Ekipa Orange przejęła nasze kanały

Bezpieczeństwo

Skąd phisherzy biorą informacje?

19 lipca 2018

Skąd phisherzy biorą informacje?

Korzystacie z Facebooka? Nawet jeśli powiecie „nie”, to będziecie w znacznej mniejszości, biorąc pod uwagę, że miesięcznie największy serwis społecznościowy świata odwiedza 2.19 miliarda (z czego 1.45 mld odwiedzających codziennie!) aktywnych użytkowników (dane za 1 kwartał 2018 za Statista.com). Dobra, jedna kwestia to czy korzystacie i choć sam dawno zrezygnowałem, jestem w stanie to zrozumieć. Ważniejsze pytanie brzmi jednak JAK korzystacie.

Phishing trudny do zauważenia

Pomysł na ten tekst wpadł mi, gdy pisałem na stronie CERT Orange Polska o nowym, niebezpiecznym phishingu (warto przeczytać, a najlepiej wbić sobie stronę do ulubionych 🙂 ). Po raz kolejny zdałem sobie bowiem sprawę, jak łatwo nas oszukać, jak chętnie sami dajemy do ręki broń cyber-przestępcom. Co innego bowiem, gdy podejrzany mail dostaniemy od obcego (mam nadzieję, że uporczywe wbijanie ludziom w głowy, że w takiej sytuacji podchodzimy do korespondencji jak pies do jeża), a inna rzecz, gdy o przelew poprosi nas, i to jeszcze w stanowczy sposób, nasz przełożony. Wtedy emocje mogą spowodować, że o ile zobaczymy, że to Michał Rosiak, to fakt, iż pisze z adresu szukamfrajera@okradnijmnie.com, możemy już przegapić…

Skąd mają moje dane?

W takiej sytuacji oczywiście od razu nasuwa się pytanie: „Skąd przestępcy mają informacje, że A jest przełożonym B?”. I to wracamy do pytania z leadu: jak korzystacie z mediów społecznościowych? Czy – skoro w dzisiejszych czasach bardzo często to nie praca, a… dom staje się naszym drugim domem, mieszamy w sieci nasze życie prywatne ze służbowym? Czy chwalimy się (albo narzekamy) naszą pracą? Tagujemy przełożonego na zdjęciach, czy w statusach? Każdy myślący przestępca, przygotowując się do włamania do firmowej sieci, zaczyna od wywiadu. Najpierw LinkedIn, potem Facebook, a potem, gdy uzyskają dalsze informacje – kolejne witryny, czy specjalistyczne fora. Im większa firma, tym większa szansa na znalezienie choćby jednego słabego punktu – czy to do takiego phishingu, jak opisywany na początku, czy też tematu (choćby rzadkiego hobby, np. hodowli krewetek), który przekona ofiarę do kliknięcia w odpowiednio spreparowany załącznik.

Pamiętajmy, że zazwyczaj do udanego włamania wystarczy jeden słaby punkt, a potem po nitce (lub kilku) można dojść do kłębka. Prywatność to dziś faktycznie iluzja, ale można się postarać, by zachować nad nią jakiś poziom kontroli.

Photo by Blogtrepreneur under the Creative Commons Attribution License

Udostępnij: Skąd phisherzy biorą informacje?

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej