Innowacje

Co nam robią nowe technologie, czyli kolejne Miasteczko Myśli

8 grudnia 2017

Co nam robią nowe technologie, czyli kolejne Miasteczko Myśli

Miasteczka Myśli na stałe weszły już do naszego kalendarza. Konferencje, z których przygotowujemy Wam na blogu reportaże są okazją do dyskusji na tematy, które nas – ludzi początku XXI wieku powinny szczególnie interesować. Mówiliśmy już o edukacji, etyce (gdy pytaliśmy o „Wszystkie twarze dobra”), czy choćby podróżach. Tym razem „na warsztat” wzięliśmy coś, co dla Was – czytelników naszego bloga jest oczywiste – fakt, że technologia wpływa na nasze życie.

Całość konferencji została podzielona na kilka części. W każdej pokazywano przełomowe pomysły, a w drugiej dyskutowano nad ich rolą w budowie świata za kilka, kilkanaście czy kilkadziesiąt lat. Nie obeszło się bez rozszerzonej rzeczywistości, która jak się wydaje będzie dużo bardziej przydatna niż rzeczywistość wirtualna. Innym ciekawym projektem był „mobilny wieżowiec”, czyli niezwykły projekt, pokazujący w jaki sposób architektura może oddziaływać na naszą rzeczywistość. Co ważne nie piszę tu o nowym projekcie urbanistycznym w centrum wielkiego europejskiego czy azjatyckiego miasta, lecz o konstrukcji, która ma powstać, a następnie podróżować po Afryce. W jakim celu – zapytacie. Na to pytanie i zapewne kilka innych odpowiedź znajdziecie w poniższym wideo.

Celowo nie pokazaliśmy w wideo drugiej części konferencji – dyskusji nad rozwiązaniami, które mają potencjał by zmienić świat. Uznaliśmy,  że rozmowy w komentarzach i bez tego mogą być równie gorące i żywiołowa. Szczególnie, że bardzo często poruszacie zbliżone tematy przy zupełnie innych okazjach – gdy mowa o prywatności, zasadności pewnych zmian, rozwoju Internetu czy wreszcie przyszłości telekomunikacji.

Dlatego zapraszam do rozmowy. Zacznę od pierwszego pytania: czy chcielibyście, by nasz świat zmieniał się, czy też uważacie podobnie jak Chińczycy, dla których „obyś żył w ciekawych czasach” to niemal przekleństwo?

Udostępnij: Co nam robią nowe technologie, czyli kolejne Miasteczko Myśli

Odpowiedzialny biznes

Nie zatrzymujmy się w połowie drogi

19 kwietnia 2017

Nie zatrzymujmy się w połowie drogi

W swoim pierwszym wpisie przybliżyłem wam MegaMisję od Fundacji Orange, skierowaną do dzieci w wieku 6-10 lat. Biegniemy dalej. Pora na program dedykowany ich starszym kolegom – #SuperKoderów.

Moje, nieco ponure skojarzenia związane ze szkołą wyglądają następująco: matematyka – wkuwanie wzorów i rozwiązywanie zadań przy tablicy, informatyka – opanowanie podstaw Excela, język polski – nauka na pamięć i recytowanie wierszy, historia – przyswajanie niezliczonej ilości dat i nazwisk. Każda z tych dyscyplin posiada swoją własną specyfikę, podstawy programowe i pisanie w zgodzie z ich założeniami podręczniki, ale zarazem wszystkie bywają obarczone wspólnym mianownikiem: schematyczności.

Dzieci, zwłaszcza te w wieku podstawówkowym, od najmłodszych lat otoczone są nowoczesnymi technologiami. Każdego dnia do ich wciąż rozwijających się mózgów spływa więcej informacji niż kilka tysięcy lat temu do człowieka… przez całe jego życie. W konsekwencji nierzadko najmłodsi mają problem ze skoncentrowaniem się na tym, co nie zainteresuje ich w pierwszej chwili, nie wzbudzi ciekawości, nie zaintryguje.

Nie każda szkoła ma na sumieniu grzech sztampowości. Jednak dla każdej z nich rutyna i taśmowość jest olbrzymim zagrożeniem. Aby zmierzyć się z tym wyzwaniem i podać napój izotoniczny nieco zdyszanym przedmiotom szkolnym, postanowiliśmy stworzyć program #SuperKoderzy, skierowany do uczniów w wieku 9-12 lat. Dzięki niemu, wybrane lekcje informatyki stają się wciągającymi zajęciami z robotyki, muzyki – warsztatami z miksowania muzyki przy użyciu komputera, języka angielskiego – wspólną pracą nad stworzeniem komputerowej animacji w języku Szekspira. I nie tylko.

Każda szkoła kwalifikująca się do naszego programu otrzymuje, poza dostępnymi scenariuszami zajęć,  grant na zakup niezbędnego sprzętu oraz merytoryczne wsparcie dla dwóch osób, które w danej szkole będą odpowiadać za prowadzenie #SuperKoderów.

Zobacz reportaż o naszych programach

Brzmi i wygląda dobrze, prawda?:) Mam jeszcze jedną dobra informację – rekrutacja do tego programu właśnie trwa! Dowiedz się więcej: TUTAJ

Miłego dnia,
Bartosz Rymkiewicz

Mediateka

Udostępnij: Nie zatrzymujmy się w połowie drogi

Innowacje

Pozdrowienia z technologicznego świata CES 2017

18 stycznia 2017

Pozdrowienia z technologicznego świata CES 2017

Wojtek Jabczyński

Na początku roku cały świat elektroniki użytkowej spotkał się w Las Vegas na 50 edycji targów CES. Po raz pierwszy miałem okazję w nich uczestniczyć i przyznam, zrobiły na mnie ogromne wrażenie. To, co pokazały wielkie koncerny i cała masa start up-ów zdumiewa w jakim tempie rozwija się technologiczny świat. Siedzimy w nim po uszy i towarzyszy nam w życiu w coraz większym stopniu. Virtual Reality, Augmented Reality, telewizory 4K i 8K, smartfony, smart watches, drony, smart home, gry, inteligentne samochody i cała masa różnych gadżetów – zapraszam do obejrzenia mojej relacji z CES 2017. Dziękuję firmom Huawei i Samsung za pomoc i życzliwie przyjęcie na targach.

Udostępnij: Pozdrowienia z technologicznego świata CES 2017

Sieć

Sieć szkieletowa część 2,5. Czyli gdzie monitorujemy rdzeń sieci mobilnej i stacjonarnej oraz wszystkie platformy usługowe

18 listopada 2015

Sieć szkieletowa część 2,5. Czyli gdzie monitorujemy rdzeń sieci mobilnej i stacjonarnej oraz wszystkie platformy usługowe

Chyba Wam jeszcze o tym nie pisałem, ale w już niedługo startuje cykl  filmów, w których będę Wam opowiadał o Orange Polska, z perspektywy w gruncie rzeczy „świeżaka”. Nagrywając drugi z odcinków cyklu miałem okazję odwiedzić niesamowicie ciekawe miejsce  w którym zespoły Nadzoru Sieci będące częścią międzynarodowej organizacji GNOC Europe przez całą dobę monitorują  systemy i urządzenia w sieciach Orange z kilku krajów.

Na pierwszy rzut oka przypomina ono znane z amerykańskich filmów centrum kontroli lotów NASA.  Olbrzymi ekran, zajmujący całą ścianę, kilkanaście osób wpatrzonych w swoje monitory oraz ciche dyskusje pełne dziwnych skrótów.

0119ee65d880aa6d0c9f5283fe8275ef8fc

Jak dla mnie super!

Pomyślałem, że napiszę też artykuł o tym miejscu, w końcu ma ono bardzo dużo wspólnego z naszą siecią szkieletową. A więc zaczynamy.

Jak już wspomniałem miejsce, w którym byłem jest częścią GNOCe Europe. Pełna nazwa tej organizacji, powołanej w 2014 roku to Global Network Operations Center Europe. GNOC Europe jest organizacją zbudowaną na bazie Centrów Operacji Sieci i Usług w Orange Polska oraz zespołów pracujących w ramach Grupy Orange w Rumunii. Jak sama nazwa wskazuje GNOCe Europe obsługuje nie tylko nasz kraj, ale i wybrane europejskie kraje – Orange Slovensko, Mobistar Belgique oraz Orange Luxembourg.

Na Sali, którą widzieliście na zdjęciu obecne są zespoły będące częścią GNOCe – Front Offices Mobilny & VoIP i Transmisyjny, oraz zespół LTMC zajmujący się siecią telefonii stacjonarnej PSTN. A teraz tłumacząc na powszechnie używaną wersję polskiego. Front Office to specjaliści, do których spływają alarmy i statystyki dotyczące funkcjonowania sieci. Większość problemów rozwiązują oni zdalnie, na bieżąco, dyżurując 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu. Jeżeli problem jest naprawdę bardzo poważny o pomoc w jego rozwiązaniu zwracają się do Back Office, którego pracownicy dostępni są również poza standardowymi godzinami pracy na całodobowych dyżurach domowych. Cały system ma jeszcze jeden stopień, jednak jest on wykorzystywany w sytuacjach największych kryzysów.

1765c6375da6d8673a480ddff71e9a34447

A jeżeli lubicie trudne skróty, to zanotowałem dla Was w czasie nagrania, czym dokładnie zajmują się osoby tu pracujące. To oni właśnie wykrywają awarie i zarządzają przebiegiem ich usuwania. Monitorują sieci Operatorów i  afiliantów Orange w trybie 24/7/365 w zakresie systemów i sieci Core takich jak MSS, MGW, SDM, STP, DSR, VoIP/IMS, EPC, LAN i FW, OSS oraz platform usługowych: IN, TV&VoD, SMSC, MMSC i wielu innych.

O MSS/MGW już pisałem, więc w razie wątpliwości odsyłam do jednego z moich poprzednich tekstów. Jeżeli chodzi o inne skróty to będę je rozwijał zapewne w kolejnych tekstach.

A korzystając  z okazji jeszcze raz zapraszam na cykl moich filmów. Co prawda nie będzie o technologii, lecz o moim miejscu pracy, ale mam nadzieję, że Wam się spodoba.

Kolejny odcinek już za tydzień. A jeżeli trafiliście na teksty mojego cyklu po raz pierwszy zapraszm do lektury poprzednich.

Udostępnij: Sieć szkieletowa część 2,5. Czyli gdzie monitorujemy rdzeń sieci mobilnej i stacjonarnej oraz wszystkie platformy usługowe

Sieć

Sieć szkieletowa część 2… czyli sieć szkieletowa!

12 listopada 2015

Sieć szkieletowa część 2… czyli sieć szkieletowa!

Prośby o informacje o działaniu sieci szkieletowej pojawiały się w Waszych komentarza dość regularnie. Było już nieco o łączeniu rozmów mobilnych i transferu danych w technologii LTE, jednak tym razem zabierałem się za sam rdzeń, czyli sieć transportowo – szkieletową.A w gruncie rzeczy dwa elementy, które się na nią składająIP/MPLS Backbone oraz sieć transmisyjną opartą na systemach xWDM. Gdy rozmawiałem z kolegami, którzy na co dzień zajmują się architekturą sieci i którzy pomagali mi przy pisaniu tej części cyklu porównali oni obydwa rozwiązania do dróg i autostrad. Drugim porównaniem jakie się nasunęło była sieć centrów dystrybucyjnych wysyłających do siebie nawzajem samochody z paczkami połączone siecią autostrad, czyli siecią WDM (w szczególności ROADM). IPMPLS Backbone to sieć dróg lokalnych, nieco węższych, ale zapewniających połączenia do wielu miejsc w kraju lub właśnie centrum dystrybucyjne. xWDM to autostrady i pędzące po nich ciężarówki z paczkami, pozwalające na szybkie przesyłanie dużych ilości danych.

Skąd te porównania? Zapraszam do lektury!

Sieć IP/MPLS Backbone to obecnie kilkanaście POP’s czyli points of presents – miejsc, w których ruch jest agregowany do większych przepustowości i gdzie de facto znajduje się dostęp do sieci szkieletowej. Te kilkanaście POP’s przekłada się na kilkadziesiąt urządzeń sieciowych, które są w nich zainstalowane. Urządzenia takie to choćby routery. W points of presents dochodzi do agregacji ruchu z różnych źródeł i przesyłania go dalej łączami o znacznie większych przepustowościach. „Znacznie większe” to może być nawet zbyt małe słowo. W sieci IPMPLS Backbone chodzi tu o globalny ruch na poziomie nawet kilkuset Gbps. Sam transfer danych pomiędzy poszczególnymi POP’sami to wartości rzędu 10Gbps, a nawet 100 Gbps. Sądzę, że nawet wszystkie 7201 odcinków „Mody na Sukces” w jakości HD udało by się z taką prędkością przesłać w kilka minut :-). Jednak transfer danych w sieci IPMPLS Backbone wzrasta cały czas. Ma to także związek z coraz większym powiązaniem świata stacjonarnego i komórkowego, za czym idzie znaczny wzrost ilości transmitowanych danych w tej sieci.

Poza zapewnieniem bieżącego funkcjonowania sieci sporym wyzwaniem jest także upewnienie się, że w przypadku wystąpienia nieprzewidzianych problemów wszystko będzie nadal funkcjonowało. Może być to zarówno nieprzewidziany wzrost ruchu danych, jak i zwyczajna awaria któregoś z elementów.  W pierwszym z przypadków stosowana jest po prostu rezerwa pojemności. Odpowiedzią na drugi jest wykorzystanie dynamicznego routingu, jak w innych sieciach wykorzystującej protokół IP. Czym jest ów „dynamiczny routing”? To możliwość dostosowania ilości przekazywanych do danego routera, z innych urządzeń, danych w zależności od jego możliwości odbioru. Przykładowo, gdy dane urządzenie otrzyma w danym momencie zbyt dużo danych kolejne zostaną przesłane okrężną drogą. Właśnie olbrzymia pojemność i pełne zabezpieczenie (redundancja) to największe zalety tej sieci. Są też inne, jak choćby rozmieszczenie POP’s sieci IPMPLS w miejscach, które zapewniają jej duży zasięg i możliwość bezproblemowego dostępu do zasobów.

Jak już napisałem wcześniej xWDM to swego rodzaju autostrada. Albo, szukając innego porównania… rakieta. ROADM to Reconfigurable Optical Add-Drop Multiplexer czyli  konfigurowalny optyczny multiplekser typu add-drop pozwalający na możliwość zdalnego przełączania ruchu na poziomie długości fali. A teraz będzie po polsku: sieć ta pozwala przesyłać po jednym światłowodzie jednocześnie kilka sygnałów, a każdy z nich różni się długością fali. Dzięki temu, w sytuacji gdy zachodzi taka potrzeba, można przesłać sygnał nie przez sieć IPMPLS, lecz zapakować razem z kilkunastoma innymi do rakiety i wystrzelić na drugi koniec Polski. W Orange posiadamy obecnie kilkadziesiąt węzłów, pomiędzy którymi dane poruszają się z prędkością rzędu 40-100 Gbps. Czyli bardzo, bardzo szybko. Swoją drogą, w ramach ciekawostek, sieć ta powstała na potrzeby EURO 2012. Tutaj możecie poczytać więcej o tym jak działają światłowody.

P.S. dajcie znać o czym chcielibyście przeczytać następnym razem 🙂 No może nie następnym, tylko za dwa tygodnie.

Udostępnij: Sieć szkieletowa część 2… czyli sieć szkieletowa!

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej