Odpowiedzialny biznes

Tylko jeden dzień bez telefonu. Dacie radę?

Kasia Barys Kasia Barys
15 lipca 2022
Tylko jeden dzień bez telefonu. Dacie radę?

Dzień bez telefonu komórkowego. Brzmi dziwnie, prawda? Jak wytrzymać 24 godziny bez dzwonienia, wysyłania SMS-ów, robienia zdjęć, korzystania z aplikacji i przeglądania internetu na smartfonie?

Ten dzień jest dzisiaj - 15 lipca to Światowy Dzień Bez Telefonu, w którym chcemy w symboliczny sposób zwrócić uwagę, że życie bez smartfona jest możliwe. I daje wiele opcji.

Można choćby w duchu Stranger Things przypomnieć sobie czasy, kiedy jedyny telefon w domu wisiał na ścianie. Można uzmysłowić sobie, że na zagraniczne połączenie czekało się kilka dni. A zdjęcia robiło aparatem z kliszą 24-klatkową. Można też po prostu odłożyć telefon i zamiast grać w Word Of Words na smartfonie przypomnieć sobie jak rozwiązuje się papierowe krzyżówki albo wyjąć z szuflady zapomniane planszówki.

To także dobra okazja do tego, by zrobić porządki w szufladach i telefony, których już nie używamy oddać do recyklingu lub je odsprzedać. Obie opcje są możliwe w salonach Orange Polska.

Powodzenia w dniu bez telefonu. Dajcie znać, co zrobiliście dzisiaj inaczej niż zwykle. To takie małe wyzwanie. Dacie radę?


Rozrywka

Najlepsze gry pierwszego półrocza 2022

Bartosz Graczyk Bartosz Graczyk
13 lipca 2022
Najlepsze gry pierwszego półrocza 2022

Od premiery nowych generacji konsol mijają prawie dwa lata. To czas, po którym branża gier może rozwijać skrzydła i powoli odcinać się od PS4 i Xbox One. Czy deweloperzy wykorzystali potencjał PS5 oraz Xbox Series X? Sprawdźmy najciekawsze premiery z tego roku.

Horizon Forbidden West


Zaczynamy od kontynuacji mojej ukochanej gry Horizon: Zero Dawn. Poprzednia część skradła moje serce przez ogromny, otwarty świat, którego eksploracja sprawiała czystą satysfakcję. To pierwsze post-apo, które tak bardzo mi się spodobało. Nie jestem fanem tego typu settingu, a tu bawiłem się jak małe dziecko w piaskownicy.

Tak samo było w przypadku kontynuacji. Horzion Forbidden West to jeszcze więcej eksploracji, przygód w świecie opanowanym przez maszyny i wciągającej fabuły, z której dowiadujemy się jak świat skierował się ku upadkowi.  Prócz tego ponownie poznajemy lokalne plemiona i ich kulturę. Polecam każdemu graczowi, który poszukuje zabawy na dziesiątki godzin. Dostarczy zróżnicowanych wrażeń, mimo podobnych schematów działania.

To przecież sandbox z elementami RPG. Nic odkrywczego prawda? Z jednej strony tak, z drugiej lepiej rozwinąć coś co już działa. W przypadku Horizon Forbidden West wszystko jest poprawne, a nawet ponad normę. Piękne widoki i wspaniała grafika, kolorowy świat pełen niespodzianek, dobrze zbudowany system misji pobocznych, wciągająca fabuła i sympatyczna główna bohaterka - takie cechy charakteryzują przygody Aloy.

Elden Ring


Granie kojarzy Ci się z czymś prostym? - Zacytuję klasyka: “Nic bardziej mylnego”.  Elden Ring to kontynuacja niesławnej serii Dark Souls, która  stała się gatunkiem. Z czego zasłynęła? Z niezwykle wysokiego poziomu trudności. Pokonanie przeciwnika klasy wyższej (bossa), za pierwszym razem graniczy z cudem.

Należy przygotować strategię po tym jak kilkanaście razy padniemy przed potężnym wrogiem. Wszystko w klimacie mrocznych zamków, mitycznych potworów i rozwalonych z nerwów padów.

Elden Ring wnosi ten styl na wyższy poziom. Spotykamy się z podobnymi doświadczeniami, ale z otwartym światem. Styl mapy przypomina trochę podejście Zelda: Breath of the Wild, gdzie mogliśmy od razu ruszyć na głównego Bossa, ale bez przygotowania pokonanie go równało się z cudem. Tutaj prócz zastanawiania się jak pokonać przeciwnika, należy znaleźć najbezpieczniejszą drogę. To równie trudne zadanie co sama walka.

Pokemon Legends Arceus


To pierwsza i jedyna gra na tej liście, która jest tytułem ekskluzywnym na Nintendo Switch. To również pierwsza gra z serii Pokemon, która odchodzi od formy, którą poznaliśmy przy innych produkcjach studia GameFreak. Do tej pory gracze byli przyzwyczajeni do widoku postaci z rzutu izometrycznego. Dodatkowo poruszali się tylko po wyznaczonych ścieżkach. W przypadku Legends Arceus nie ma ograniczeń.

Zwiedzamy świat Pokemonów z zamierzchłych czasów, gdy dla człowieka tytułowe stworki były równie obce co kosmici. Zadaniem gracza jest skatalogowanie kieszonkowych stworków, a pomogą mu w tym wczesne wersje Pokeballi. Co ciekawe, zwierzątka spotykamy na swojej drodze na dziko, w naturalnym środowisku. Widzimy jak żyją, odżywiają się i spędzają większość czasu. W poprzednich częściach “wyskakiwały” tylko do walki.

Tiny Tina’s Wonderlands


Kojarzycie Borderlands? Jeżeli nie, to w skrócie można opisać ten tytuł jako Diablo z pierwszej perspektywy, ze spluwami oraz postapokaliptyczną scenerią. Tak jak wspomniałem - nie jestem fanem tego typu settingu. Tiny Tina’s Wonderlands urozmaica go o dodatkowe smaczki. To nietypowa kontynuacja serii Borderlands.

Zaczęło się od “minigry RPG”. Pomysł tak spodobał się graczom, że Tiny Tina’s Wonderlands rozrosło się do pełnoprawnego tytułu AAA. Czym różni się od pierwowzoru? To świat fantasy w postapokalipsie. To oznacza, że orężem gracza będą nie tylko spluwy, ale również magia. Reszta to “kopiuj, wklej” Borderlands, jednak z oryginalnym komentarzem tytułowej bohaterki. Świat gry nie jest tak otwarty jak w poprzednikach. Tym razem, pomiędzy poziomami przemieszczamy się na planszy (dosłownie, ma to symulować rozgrywkę RPG). Znajdziemy tu zarówno broń z różnymi statystykami jak i drzewka rozwoju postaci.

Lost Ark


Na temat Lost Ark pisałem w jednym z wpisów z serii “Graczyk o Grach” Darmowa gra RPG zaskoczyła wszystkich wielkością świata i mnogością możliwości. Zacznijmy od podstaw. To, co pierwsze rzuca się w oczy, gdy sprawdzamy informacje na temat Lost Ark, to niecodzienne ustawienie kamery. Obserwujemy grę z perspektywy rzutu izometrycznego (z góry), a takie rozwiązania są w ostatnich czasach niecodziennością w grach typu MMO RPG.

Największym atutem Lost Ark jest jej dostępność. Działa na podstawie Unreal Engine 3, a to oznacza, że zadziała nawet na starym sprzęcie. Na dodatek jest za darmo - jak to mawiają “to uczciwa cena”.

Co z fabułą? W tego typu produkcjach gra drugie skrzypce, bo nie fabuła jest tu najważniejsza, a możliwość rozwoju postaci oraz kontakt z innymi graczami.

Chcesz zagrać w Elden Ring, albo Tiny Tina’s Wonderlands? Posiadasz konsolę Xbox? Możesz je kupić w sklepie Microsoft za pomocą “Płać z Orange”. Gry będziesz mógł pobrać od razu, a kwota zostanie doliczona do twojego rachunku z Orange.


Odpowiedzialny biznes

Uwielbiam być wolontariuszką

Wojtek Jabczyński Wojtek Jabczyński
11 lipca 2022
Uwielbiam być wolontariuszką

Na Jasełka w domach dziecka pisze scenariusze wierszem. Organizuje pomoc psychologiczną i jest „ciocią”, której można opowiedzieć o pierwszej miłości. Od 10 lat wspiera potrzebujących a wkrótce dołączy do fundacji, założonej przez jej koleżanki wolontariuszki. - Dojrzałam, aby to zrobić - przekonuje.

Marta Sas-Witko zajmuje się klientami biznesowymi w Jeleniej Górze. Kiedy łączymy się przez Skype widzę uśmiechniętą, pełną entuzjazmu dziewczynę. - Dlaczego pomagam? Może to wynika z otaczającej nas rzeczywistości - zastanawia się i szybko dodaje. - Daje mi energię do życia. Pozytywną energię.

Aniołki i diabełki

Pomagać zaczęła dekadę temu. - Nie pracowałam jeszcze w Orange. Koleżanka przekonała mnie, aby zaangażować się w akcję „Moje marzenie”. Chodziło o spełnianie mikołajkowych marzeń wychowanków domów dziecka - wspomina. Kilka lat później trafiła do naszej firmy i od razu wsiąkła w wolontariat. - Spotkałam dużo pomagających osób i dołączyłam się.

Marta jest urodzoną humanistką. Któregoś roku rzuciła pomysł: „Niech role się odwrócą. Napiszę Jasełka i zróbmy własne przedstawienie dla dzieci z domów dziecka”. Pomysł chwycił. Wykorzystali grant od Fundacji Orange.

Stworzyła scenariusz, koledzy i koleżanki wybrali sobie role. Uszyli kostiumy. Próby trwały 6 tygodni. - Dzieci były przeszczęśliwe, a my wykończeni - śmieje się. - Inspiracje do pisania brałam z życia i obserwacji moich współpracowników. Wśród nich są aniołki i diabełki.

Przez lata napisała kilka scenariuszy Jasełek i uczestniczyła w dziesiątkach różnych akcji. - Uwielbiam być wolontariuszką i pomagać - mówi. Niesieniem pomocy „zaraziła” także córki. - Jestem dumna, że są wrażliwe i chcą działać.       

Wyjątkowe miasto        

W Jeleniej Górze i okolicy mieszka dużo naszych wolontariuszek i wolontariuszy. Z zespołu Marty zaangażowana jest połowa pracowników. Od wielu lat skupiają się na pomocy dla domów dziecka.

- Placówki są już dobrze wyposażone. Bardziej potrzebna jest pomoc psychologiczna i nauka życia. Chodzi o to, żeby z młodymi ludźmi pobawić się, pograć w piłkę i słuchać. Jestem dla nich „ciocią”, z którą można o wszystkim pogadać. Z jedną z dziewczyn rozmawiałam o jej pierwszej, młodzieńczej miłości - wspomina. - To nie jest łatwe i dla wszystkich. Trzeba umieć „odkleić” się od własnej rzeczywistości.

Widząc potrzeby, zaangażowała się w przygotowanie wsparcia psychologicznego dla wychowawców pracujących w domach dziecka. Przekonała specjalistki - psycholożkę i pedagożkę, aby zaangażowały się w przygotowanie szkoleń. - Pomogliśmy już dwóm placówkom i chcemy to kontynuować. Wkrótce dołączy do fundacji, skupiającej się na wsparciu psychologicznym, którą właśnie powstała. Będę wspierać jej działania - zapowiada.

Animatorka dla uchodźców

Na Dolny Śląsk przyjechały tysiące uchodźców z Ukrainy, którym trzeba pomóc. Kiedy usłyszała, że Fundacja Orange przygotowała duże granty na pomoc dla naszych gości, szybko miała pomysł i znalazła organizację, której warto pomóc.

- Jak to w wolontariacie, zadziałał łańcuszek dobrych ludzi - przekonuje. - Kilka miesięcy temu pomagałam w organizowaniu pomocy dla 180 dzieci z ukraińskich sierocińców. Kontakty zostały, wystarczyło zadzwonić.

Wrocławski „Klaster COP” wspiera imigrantów w przemyślany sposób. Przygotowuje ich do pracy w Polsce i uczy, jak ją znaleźć. Prowadzi doradztwo prawne. Organizuje  też naukę języka polskiego i zajęcia dla dzieci. Marta będzie jedną z ich animatorek. - Wykorzystam moje doświadczenia w pomaganiu dzieciom. Zapowiadają się ciekawe wakacje - kończy.

***

Spotkanie z Martą Sas-Witko jest kolejnym z cyklu, w którym przybliżamy wolontariuszki i wolontariuszy Orange Polska, zaangażowanych w pomoc naszym przyjaciołom z Ukrainy. Tutaj znajdziecie ich sylwetki: Ani Grodeckiej, Renaty Niezabitowskiej - Gerard, Janusza Osiadły, Kasi Barys, Cezariusza Banaszka, Grzegorza Wejkucia, Piotra Karni i Michała Ślempa.

Prawie 1 000 pracowników Orange Polska wspiera ponad 130 różnych inicjatyw m.in. dzięki grantom ufundowanym przez Fundację Orange. Aktualnie Fundacja Orange przyznała kolejnych 12 grantów w wysokości od 20 tys. do 50 tys. zł na długofalową współpracę wolontariuszy i organizacji pozarządowych. Chodzi o wsparcie inicjatyw na rzecz integracji społecznej wokół kryzysu humanitarnego.

Scroll to Top