;

Sieć

Z czego składa się stacja bazowa? To nie tylko wieża! (17)

Piotr Domański

24 października 2019

Z czego składa się stacja bazowa? To nie tylko wieża!
17

Ze stacjami bazowymi jest tak, że gdy o nich mówimy często nie mamy na myśli tego, czym jest ona naprawdę. Wprowadza to sporo zamieszania, więc czas najwyższy temu tematowi się przyjrzeć. Dla większości z nas stacja bazowa to ten maszt z białymi prostokątami, który stoi gdzieś w okolicy.

Czy to prawda? Niezupełnie.

Stacja bazowa czy to maszt?

Maszt (lub inna konstrukcja spełniająca jego funkcję) jest ważnym, ale nadal tylko jednym z wielu elementów stacji bazowej. To nie dzięki niemu macie zasięg, to nie ta metalowa konstrukcja kontaktuje się z Waszymi smartfonami. Maszt nie zawsze należy do jednego operatora, czasem na jednym wisi sprzęt należący nawet do kilku z nich. Czasem rolę masztu pełni wieża, komin, czy też metalowy stelaż na dachu budynku. Jest to w sumie bez znaczenia, kluczowe jest by konstrukcja była stabilna i miała odpowiednią wysokość. To ma  znaczenie dla jej zasięgu. W języku slangowym namówimy na niego „choinka”.

Jeżeli nie maszt to co?

Właściwa stacja bazowa składa się z kilku elementów. Wszystkie z nich, nie licząc anten nazywane są infrastrukturą aktywną, to znaczy taką, którą należy zasilać. Maszt i właśnie anteny zaliczane są do infrastruktury pasywnej, czyli takiej, która zasilania nie potrzebuje.

To jak antena działa bez zasilania – zapytacie. O tym opowiem nieco niżej, a teraz wracamy do tego co wisi na maszcie i stoi obok niego. Można tu wyróżnić sześć głównych elementów. Idąc od dołu jest to: moduły sterujące (ang. Baseband Units, w skrócie BBU), moduły radiowe – (ang.: Remote Radio Units w skrócie RRU), Feedery lub Jumpery (tutaj tłumaczenia nie ma), wzmacniacze sygnału (ang. Tower Mounted Amplifiers, w skrócie TMA), urządzenia radiolinii oraz anteny sektorowe (Sectoral antennas). Nie zawsze znajdziecie wszystkie, czasem niektórych elementów będzie mniej lub więcej.

 

Stacja bazowa – co znajdziecie najniżej

Dolna część stacji bazowej Orange Polska

Dolna część stacji bazowej

Pierwszym elementem stacji bazowej… są moduły sterujące. To komputery, których zadaniem jest dekodowanie sygnału, który dociera z sieci dystrybucyjnej i wysyłanie go w świat,  dzielenie fragmentów częstotliwości pomiędzy poszczególne urządzenia, czy też zarządzanie komunikacją z nimi.

Gdy już sygnał zostanie odpowiednio przetworzony jest  wysłany, światłowodami do modułów radiowych, czyli RRU. To urządzenia łączące funkcje radionadajnika i radioodbiornika. Ich zadaniem jest przełożenie sygnału przychodzącego z BBU na język, którym smartfony komunikują się ze stacją bazową. Tak, dzieje się to tutaj, a nie w antenie. Dlatego właśnie nie musi być ona zasilana z dodatkowego źródła energii. Antena wyłącznie emituje sygnał radiowy generowany w module radiowym. To właśnie ten sygnał radiowy wzbudza prąd w antenach Waszych smartfonów.

Anteny i moduły radiowe są połączone dwoma rodzajami przewodów – grubych i pokrytych czarną otuliną feederów i jumperów. Nie są to zwykłe przewody, lecz falowody. Pierwsze słyszycie, prawda? Otóż falowody to zgodnie z najprostszą definicją kanał służący do rozchodzenia się fal. Najprostszym przykładem falowodu, służącym do rozprzestrzeniania się fal mechanicznych, jest miedziana rurka spinająca dwa kaloryfery, w które za młodu część z nas tłukła kijem, by porozumieć się z kolegą, który mieszkał trzy piętra wyżej w bloku.

Oczywiście, w przypadku fal elektromagnetycznych, a dokładnie fal radiowych metalowa rurka to nieco za mało. Dlatego w stacjach bazowych stosuje się grube miedziane przewody. Co ciekawe źródło prądu znajduje się tam tylko z jednej strony – od RRU, czyli modułu radiowego. A czym się różni feeder od jumpera? Jumper jest krótszy i łączy moduł radiowy i antenę,  jeżeli są blisko siebie. Feedery stosowane są, gdy odległości między nimi są dłuższe. Generalnie jednak nie mogą być zbyt długie, bo im dłuższy falowód tym większe tłumienie.

Co ciekawe, w sieciach 5G mamy zintegrowaną antenę aktywną, która łączy w sobie moduł radiowy z właściwą anteną. Takie 2 w 1.

Co znajduje się na górze „choinki”?

Oczywiście bombki, czyli – anteny sektorowe. A także dodatkowo moduły radiolinii i wzmacniacze. Najbardziej widoczne są anteny sektorowe – duże prostokąty (z bliska prostopadłościany).

Anteny, które stosujemy na stacjach bazowych to anteny kierunkowe – pole  jest najsilniejsze przed anteną, a nie pod czy nad nią. Działają one bardziej jak reflektor  samochodu, który oświetla konkretny punkt, niż jak odkryta żarówka, której światło biegnie w każdym kierunku.

Jednak co to były za reflektor, którym nie można sterować? Zdalnie możemy przeprowadzić tak zwane „tiltowanie”, czyli delikatnym pochylaniu anteny lub podnoszeniu jej do góry, by w pewnym zakresie sterować tym gdzie leci wiązka główna z anteny.

Anteny sektorowe jak można wywnioskować mają coś wspólnego z sektorami stacji bazowej. Stacje mogą mieć ich jeden lub więcej, najczęściej trzy. Stacje jednosektorowe są rzadkością, dwusektorowe są spotykane przy drogach lub torach kolejowych, gdy zasięg trzeba zapewnić wzdłuż pewnej linii, a nie na określonym terenie. Stacji trzysektorowych jest większość, czterosektorowe to z kolei mniejszość, w sytuacjach, gdzie warunki radiowe pozwalają i potrzebna jest jakaś niezwykła pojemność sieci.

Wierzchołek stacji bazowej Orange Polska

Wierzchołek stacji bazowej

Przy antenach sektorowych można znaleźć także wzmacniacze sygnału, czyli TMA. Ich zadaniem rekompensować potencjalne straty długiego falowodu.

Co łączy stacje bazowe i lekcję fizyki w liceum?

Smartfon jest w Waszym ręku, stacja bazowa gdzieś tam hen na słupie. Nie widać miedzy nimi żadnej wiązki kabli, linii energii, nic, a mimo to się komunikują. Magia? Nie, fizyka. Antena stacji emituję falę elektromagnetyczną, która wzbudza prąd w antenie Waszego smartfonu. Zrobiłem kiedyś o tym wideo.

Nadal skomplikowane? Pamiętacie eksperyment na lekcjach fizyki, gdy przesuwanie magnesu wewnątrz obwodu elektrycznego pobudzało prąd do płynięcia? W przypadku stacji bazowej działa to podobnie.

Skąd smartfon wie, które pole elektromagnetyczne przetwarzać na sygnał, a które ignorować? Jest zaprogramowany na korzystanie z konkretnych częstotliwości i to właśnie na nich sygnał odbiera. Bardziej szczegółowe informacje przekazuje mu stacja bazowa. Jeżeli chcecie wiedzieć więcej zajrzyjcie do tekstu „Wyciskamy” sieć mobilną – część 2.

Anteny odbierają także wytworzone w ten sam sposób sygnały płynące z Waszych smartfonów. Co ważne – „sygnał” między stacją bazową, a Waszym smartfonem nie zawsze biegnie w linii prostej. Często odbija się od różnych obiektów, nakłada, jest tłumiony przez ściany czy inne obiekty.

Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej o tym jaki działa pole elektromagnetyczne zajrzyjcie do Białej Księgi „Pole elektromagnetyczne a człowiek”.

Radiolinia – do czego to służy?

Na stacji bazowej można także znaleźć radiolinie. Możecie je porównać do silnych reflektorów, które jednak wypuczają fotony o niższej mocy niż lampy świecące światłem widzialnym. I tu uprzedzam Wasze pytanie : tak, pole elektromagnetyczne radiolinii (i stacji bazowej zresztą też) i światło widzialne tworzą fotony, które jednak w przypadku stacji mają niższą energię i częstotliwość, niż w przypadku światła widzialnego. Światło to też pole elektromagnetyczne, lecz jego fotony niosą na tyle dużą energię, że potrafią pobudzić słupki i pręciki w naszych oczach.

Radiolinia łączy dwa punkty oddalone od siebie, pozwalając stacji na komunikację z pozostałą częścią sieci mobilnej.  Mają różną przepustowość, zbliżoną jednak do tej, jaką oferują światłowody, którymi standardowo podłączamy stacje bazowe w naszej sieci.

Tak jak obiecywałem – to, że nie ma nowych filmów  o sieci, nie znaczy, że przestaliśmy przybliżać Wam jak działa nasza sieć. Planuję powrót do pisania tekstów. Przez czas, gdy skupiałem się na wideo pojawiło się kilka ciekawych tematów, których w obiektywnie kamery nie dało się pokazać, a które mogą Was zaciekawić.

Zakładam, że skoro pojawił się temat stacji bazowych, za moment pojawi się temat zasięgu i ich budowy. Na pytania z tym związane odpowiedziałem w wideo i tekście „Jak to działa?” po raz ostatni. Pytania o światłowód i nie tylko.

Jeżeli temat stacji bazowych Was zainteresował także z innych powodów, zajrzyjcie do poniższych tekstów. Warto, bo to dzięki nim możecie korzystać chociażby z internetu LTE od Orange.

„Wyciskamy” sieć mobilną

„Wyciskamy” sieć mobilną – część 2

Sieć komórkowa może być bardziej energooszczędna. W Orange Polska zużywany dużo mnie prądu w przeliczeniu na przesłany gigabajt

„Jak to działa?” po raz ostatni. Pytania o światłowód i nie tylko

P.S. następny powinien być obiecany materiał o IPTV 😉

Udostępnij: Z czego składa się stacja bazowa? To nie tylko wieża!
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Samolot. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    emitelek 17:41 24-10-2019
    Piotrze! Super materiał! Dodał bym kilka informacji odnośnie wież i masztów innych operatorów, zwłaszcza... mam nadzieję, że wiesz o kogo chodzi, dawna Grupa Kapitałowa ;) Jest tego tyle, że aż strach, jak się to policzy :D
    Odpowiedz
    • komentarz
      Piotr Domański 09:31 25-10-2019
      Wiem o kogo chodzi, dziękuję za słowa uznania.
      Odpowiedz
  • komentarz
    Robert 22:09 24-10-2019
    To teraz materiał o przenoszeniu części aktywnej wieży do chmury.
    Odpowiedz
    • komentarz
      Piotr Domański 09:30 25-10-2019
      Już jest, od 2016 roku ;-) https://biuroprasowe.orange.pl/blog/pierwsze-przymiarki-do-5g-czyli-vran/
      Odpowiedz
  • komentarz
    Tomek 22:20 24-10-2019
    Ciekawy materiał. A czy takie urządzenia na stajach często mają updaty softu? Czy tiltowanie jest ręczne czy automatyczne też? :) W materiale IPTV fajne byłoby porównanie wobec satelity, DVB-T czy kablówek. I nie chodzi o pogodę itp tylko o sprawy techniczne, np. bitrate, wdrażanie nowych kanałów, ilość miejsca w paśmie itd itd.
    Odpowiedz
    • komentarz
      Piotr Domański 09:30 25-10-2019
      Dzięki za sugestie.
      Odpowiedz
  • komentarz
    pablo_ck 13:51 25-10-2019
    Super materiał, brawo :) Czekamy n akolejny materiał :)
    Odpowiedz
  • komentarz
    Krzysiek87 17:30 25-10-2019
    U Mnie trzy stacje w pobliżu,a w domu mam jedną kreskę zasięgu w domu i trudno się porozumieć. Sąsiedzi zgłaszają u operatora ale od 1,5 roku żadnej poprawy. Nawet UKE było ze swoim sprzętem i powiedzieli aby interweniować w Orange bo Oni co mogli to zrobili. Piotrze mam pytanie,czy w momencie jak przeniesiecie klientów na światłowód zdemontujecie w przyszłości sieć miedzianą? oraz przypominam się w sprawie Mojego zapytania odnośnie usługi VoIP przez FunBox.
    Odpowiedz
  • komentarz
    PAWEŁ 19:33 25-10-2019
    '' „Korpo-racja” – premierowe odcinki w trzy kolejne niedziele od 27 października o godz. 21:55 na kanale National Geographic '' Rzecxnik Orange w pierwszym odcinku . https://www.natgeotv.com/pl/strona-specjalna/korporacja
    Odpowiedz
  • komentarz
    Specjalista 07:02 26-10-2019
    Razi pisanie feedery i jumpery z wielkiej litery w środku zdania, poza tym istnieją polskie odpowiedniki tych słów, to po prostu kable antenowe i elastyczne kable antenowe. Co do skrótów RRU i BBU to tak nazywa je Huawei, inni dostawcy sprzętu nieco inaczej.
    Odpowiedz
    • komentarz
      Ron 13:51 27-10-2019
      Jak nazywa je NOKIA, a jak Ericsson ?
      Odpowiedz
  • komentarz
    Rozli 20:46 30-10-2019
    Bardzo fajny temat. Gdyby można więcej szczegółów o radiolinii i czy muszą się "widzieć" bezpośrednio czy wystarczy tylko sygnał z drugiej stacji. Pozdrawiam
    Odpowiedz
    • komentarz
      Piotr Domański 08:53 31-10-2019
      Radiolinie muszą być skierowane w swoją stronę, a między nimi nie może być żadnej przeszkody. Działa to trochę jak laser.
      Odpowiedz
  • komentarz
    WP 22:42 19-11-2019
    Myli Pan pojęcia Feeder nie jest falowodem.
    Odpowiedz
  • komentarz
    Marta 08:51 29-11-2019
    Maszt zawsze należy do jednego operatora ale sprzęt może być różnych operatorów
    Odpowiedz
    • komentarz
      Piotr Domański 09:43 29-11-2019
      Maszt, czy szerzej - to na czym wiszą anteny nie musi należeć do operatora. Gdyby tak było, polscy operatorzy byli by właścicielami licznych kominów czy wież kościelnych.
      Odpowiedz
      • komentarz
        Marta 11:22 29-11-2019
        Chodziło mi o maszty. Wiadoma sprawa, że kościoły i kominy nie należą do żadnego operatora. Maszt na dachu lub na gruncie zawsze należy do jednego operatora. Może stać na gruncie/budynku własnym lub dzierżawionym/najmowanym ale należy do operatora (jednego) i może być podnajmowany dla innych operatorów.
        Odpowiedz

;

Odpowiedzialny biznes

Ile czasu dziecko może spędzać przed ekranem? (1)

Monika Kulik

24 października 2019

Ile czasu dziecko może spędzać przed ekranem?
1

Bill Gates do 13. roku życia nie miał w rękach komputera. Stave Jobs w dzieciństwie lubił majsterkować i do 12. r.ż. nie zajmował się komputerami. Will Wright, twórca słynnej gry komputerowej Sims wspomina, że teorię Pitagorasa poznawał poprzez zabawę klockami.* Natomiast my zamiast zabawek, często dajemy dziecku urządzenie elektroniczne z ekranem.

Jak długo dziecko może siedzieć przed komputerem?

Nowe technologie mogą mieć pozytywny wpływ na proces edukacji czy rozwoju dzieci, pod warunkiem jednak, że dzieci zaczną je stosować w odpowiednim wieku i z odpowiednim przygotowaniem dorosłych. Tymczasem coraz młodsze dzieci dostają do zabawy tablet czy smartfon. Badania przeprowadzone przez TNS Polska S.A. na zlecenie Orange Polska, we współpracy z Fundacją Orange i Fundacją Dajemy Dzieciom Siłę w 2016 roku pokazały, że ponad 20% dzieci do 2. r.ż. „korzysta” z urządzeń z dostępem do internetu, a u 3 latków ta liczba sięga już 35%.

Zalecenia Amerykańskiej Akademii Pediatrii mówią, że dzieci do 2. r.ż. nie powinny mieć do czynienia z ekranami. My mówimy nawet bardziej rygorystycznie – do wieku 3 lat. A i potem przez określony czas i pod opieką dorosłych.

Dlaczego? Ekrany i sposób pokazywania na nich treści mogą niekorzystnie wpływać na mózg dziecka, który nie jest jeszcze w pełni wykształcony i w pełni gotowy, aby poradzić sobie z takim poziomem stymulacji.

Więcej informacji znajdziesz na naszym portalu edukacyjnym na temat odpowiedzialnego korzystania z technologii Razem w sieci.

* N.Kardaras, Dzieci ekranu, CeDeWu, 2018

* N.Kardaras, Dzieci ekranu, CeDeWu, 2018

Okiem mamy: Jak stworzyliśmy domowy kodeks korzystania z nowych technologii?

Udostępnij: Ile czasu dziecko może spędzać przed ekranem?
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Klucz. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    pablo_ck 13:48 25-10-2019
    Super infografika, wydrukowane, powieszone na lodówce ;p
    Odpowiedz

;

Inne

Świetna decyzja UKE dla klientów – większa konkurencja i lepsze usługi (13)

Wojtek Jabczyński

23 października 2019

Świetna decyzja UKE dla klientów – większa konkurencja i lepsze usługi
13

Dzisiaj otrzymaliśmy od UKE decyzję, która zwalnia Orange Polska z regulacji w prawie dwa razy większej liczbie gmin niż dotychczas. Było ich 76, teraz jest 151. Dowiedzieliśmy się, że deregulacja obejmie dostęp do internetu (BSA) we wszystkich tych gminach oraz dodatkowo usługę LLU w 51 z nich.

To mądra decyzja dla rynku i klientów. Cieszymy się, że regulator odważnie odchodzi od archaicznych regulacji na rzecz czystej konkurencji gdzie operatorzy walczą o klientów inwestycjami, jakością usług i ceną. Skąd mój optymizm? Z czystego pragmatyzmu. Od 2014 roku, kiedy regulator dokonał pierwszej, znaczącej deregulacji inwestycje w szybki internet nabrały mega przyśpieszenia, które trwa do teraz. Tylko Orange Polska wydał 2,6 miliarda zł na światłowody, a w ich zasięgu jest już prawie 4 mln mieszkań, domów i firm. Bez deregulacji tak ogromnych inwestycji po prostu by nie było.

Patrząc na pozytywne konsekwencje odchodzenia od regulacji nie sposób nie zauważyć, że są idealnym rynkowym… motywatorem. W zderegulowanych gminach operatorzy oferują lesze usługi i w możliwie konkurencyjnych cenach. Najlepszy przykład to Warszawa i nasza rywalizacja z kablówkami. Promocja goni promocję (49 zł miesięcznie za nasz światłowód 300 Mb/s), klienci są hołubieni, a inwestycje się nie kończą. Po nowej decyzji UKE takich miejsc w Polsce może być zdecydowanie więcej.

Udostępnij: Świetna decyzja UKE dla klientów – większa konkurencja i lepsze usługi
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Drzewo. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    Yanek 14:32 23-10-2019
    A powiecie jakie to gminy?
    Odpowiedz
    • komentarz
      Piotrekk85 20:01 29-10-2019
      Wrzuciłem adresy na forum https://nasz.orange.pl/t5/Sie%C4%87-i-dost%C4%99pno%C5%9B%C4%87-us%C5%82ug/Rynek-regulowany-przepisy-ceny-technologia/m-p/161941#U161941
      Odpowiedz
  • komentarz
    Nik 17:38 23-10-2019
    Jakaś lista?
    Odpowiedz
  • komentarz
    Marcin 20:30 23-10-2019
    Proszę napiszcie jakie to gminy.
    Odpowiedz
  • komentarz
    pablo_ck 21:30 23-10-2019
    No i git :) Mądra decyzja regulatora :)
    Odpowiedz
  • komentarz
    Kacper 11:38 25-10-2019
    I jak z listą tych gmin?
    Odpowiedz
  • komentarz
    Zgorzelec 08:25 28-10-2019
    "Cieszymy się, że regulator odważnie odchodzi od archaicznych regulacji na rzecz czystej konkurencji gdzie operatorzy walczą o klientów inwestycjami, jakością usług i ceną" ...hmm @Wojtek z całym szacunkiem, ale przypomnę Ci, że szybki internet nie jest potrzebny tylko w dużych miastach. Od lat czekamy na światłowód w Zgorzelcu na ulicach Okulickiego, Komorowskiego, Grota Roweckiego i okolicznych, gdzie oferujecie niezmiennie od lat 90 gdzie tworzyła instalację TePsa jeszcze starą, rozsypującą się miedź. Piszemy jako mieszkańcy, dzwonimy, wnioskujemy... ale macie nas najwyraźniej gdzieś. Powiedz mi gdzie ta konkurencja ?? Naszym rejonem nikt nie chce się zainteresować na poważnie ! Jeśli weszlibyście tam ze swoim światłem mogę wręcz zagwarantować, że przyrost klientów będzie rzędu kilku dziennie. No tak...ale po co ja to piszę.. przecież dla Orange Zgorzelec będzie zawsze tylko zapominaną dziurą. :/
    Odpowiedz
    • komentarz
      Człowiek z branży 09:36 28-10-2019
      Piszesz i kilku uliczkach w Zgorzelcu jakoby to była inwestycja życia. Nie znając zagadnienia oraz ogromu przedsięwzięcia możesz odnosić takie wrażenie że zostaliście zapomnieni. Dla każdego operatora wejście w nowe miejsce a tym bardziej do miasta gdzie nie ma ani kawałka docelowej infrastruktury to wydatek setek tys. zł. Stopa zwrotu przy abonamencikach wielkości 49zł - 150 zł jest mizerna patrząc na to że z tych kwot operator zarabia na czysto około 15%-40% kwoty netto. Przed każdym takim przedsięwzięciem sonduje się rynek, bada się potencjalny zasób. Przy ocenach opłacalności przyjmuje się najczęściej że zwrot inwestycji powinien nastąpić w 3-5 lat. Jest jeszcze druga strona medalu. Nowe regulacje które mają umożliwić przyłącza klientów przez innych operatorów poprzez już wybudowaną infrastrukturę. Czyli w skrócie, my budujemy, my się martwimy a później musimy (odpłatnie) udostępniać infrastrukturę konkurencji z czego za jej stan i utrzymanie odpowiedzialny jest właściciel. Dla jasności, nie jestem w żaden sposób związany z orange.
      Odpowiedz
      • komentarz
        Zgorzelec 11:05 28-10-2019
        Czyli standard.. rozchodzi się tylko i aż o kasę, pozostaje liczyć na Netię, ale znając życie mają takie samo podejście do sprawy. Powinny być zdecydowanie większe dopłaty Unijne do takich inwestycji, wówczas opłacało by się operatorom instalowanie FTTH praktycznie wszędzie, a teraz sytuacja wygląda w ten sposób, że zapadłe wioski np. w Kotlinie Kłodzkiej mają FTTH 1 Gb/s, a miasto powyżej 30 tys. osób ledwo zipiącą miedź … powiesz - ból d*py, nie... po prostu brak sprawiedliwości.
        Odpowiedz
        • komentarz
          Człowiek z branży 12:22 28-10-2019
          Tak, masz racje rozchodzi się o kasę ponieważ na tym polega prowadzenie biznesu. Robi się to po to aby zarabiać, wydaje mi się to całkiem normalne. Co do Netii, czy można na nich liczyć ? Tego nie wiem ale Słoneczny Zygmunt ma wiele ciekawych pomysłów :) Ciężko wypowiadać mi się o tym czy POPC jest sprawiedliwym programem w stosunku do gmin miejskich. Mogę powiedzieć tyle że osobiście uważam iż jest to bardzo fajny projekt pomimo tego że mieszkam w mieście powyżej 500tys., to ruszyło rynek, wymusiło szukanie nowych rozwiązań i otworzyło głowy włodarzom niektórych firm na rozwiązania które juz były ale oni z jakiś powodów nie chcieli z nich korzystać. Nike nie mówił że życie jest sprawiedliwe, pamiętaj jeszcze się nie urodził taki co by wszystkim dogodził. Może jest to szansa dla Ciebie żebyś został lokalnym ISP ? Jak jest nisza to należy z niej skorzystać. Powiem Ci tylko tyle że to ciężki kawałek chleba.
          Odpowiedz
      • komentarz
        misiek 21:16 28-10-2019
        Ciekawe jak orange zarabia na osiedlu, gdzie konkurencja jest w postaci kilku isp?
        Odpowiedz
        • komentarz
          Człowiek z branży 12:44 29-10-2019
          Możliwym środkiem zarobku jest dzierżawa kanalizacji teletechnicznej.
          Odpowiedz
          • komentarz
            misiek 18:15 29-10-2019
            Możliwym, ale nie koniecznym. Orange zwyczajnie łupie klientów z opcji od do.
            Odpowiedz

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej