;

Innowacje

Fabryki na orbicie, energia z ludzkiego ciała i inne ciekawostki (2)

Kasia Barys

20 marca 2021

Fabryki na orbicie, energia z ludzkiego ciała i inne ciekawostki
2

Koniec z dzieleniem się kontem Netflix…

Netflix rozpoczął testowanie nowej funkcji, która ma zapobiec dzieleniu się kontem z osobami spoza jednego gospodarstwa domowego.  Na razie firma nie chce zdradzić, czy funkcja zacznie obowiązywać na stałe i na całym świecie.  I dokładnie od kiedy. Według szacunkowych danych sporo osób współdzieli konta w sposób niezgodny z regulaminem. Netflix zyskał prawie 37 milionów nowych subskrybentów w 2020 roku i ma obecnie ponad 200 milionów subskrybentów na całym świecie. Oglądalność platformy gwałtownie wzrosła podczas pandemii. Według wyliczeń firmy analitycznej Parks Associates, Netflix co roku traci na dzieleniu się hasłem ok. 9 miliardów dolarów
źródło: cyfrowa.rp.pl

Będziemy mogli podładować gadżety energią z ludzkiego ciała?

Koszulka do fitnesu łądująca smartfon? Jak najbardziej jest to możliwe. Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego stworzyli mikrosieć zbierającą i magazynującą energię z ludzkiego ciała, którą w prosty sposób można zamontować np. na koszulce. Urządzenie jest w stanie zasilać niewielkich rozmiarów sprzęt elektroniczny. Twórcy przekonują, że wszystkie części są elastyczne, można je z łatwością nadrukować na odzieży, korzystając z metody sitodruku i nie ma przeciwwskazań, aby je moczyć i prać. Wytwarzanie i przetwarzanie energii rozpoczyna się natychmiast, gdy użytkownik zacznie się poruszać.
źródło: gadzetomania.pl

 W ciągu 10 lat powstaną orbitalne fabryki

Europejska Agencja Kosmiczna wraz z władzami UE zainicjowały projekt budowy pierwszej orbitalnej fabryki, w której mają być budowane instalacje kosmiczne. Na początku inżynierowie zbudują demonstrator takiego obiektu, a następnie zostanie on przetestowany na orbicie. W fabryce mają powstawać m.in. satelity, części zamienne do pojazdów kosmicznych. W tej dekadzie ma powstać kilka takich fabryk. Mają one obsłużyć firmy wynoszące i zarządzające instalacjami na ziemskiej orbicie, a także bazy na Księżycu i misje na Marsa.
źródło: geekweek.pl

 

Udostępnij: Fabryki na orbicie, energia z ludzkiego ciała i inne ciekawostki
podaj nick
komentarz jest wymagany
Please prove you are human by selecting the Key. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    pablo_ck 21:06 20-03-2021
    O to wiele Januszy interesu na Netflix nie będzie mogolo współdzielić konta i zamiast dychacza na msc będą musieli wydać 40 zł. Ale Polacy to mądry naród i znajdą wyjście z tej sytuacji.
    Odpowiedz
    • komentarz
      emitelek 22:21 21-03-2021
      "Według szacunkowych danych sporo osób współdzieli konta w sposób niezgodny z regulaminem." A to ciekawe!... Dają pierw możliwość korzystania, a później zachodzą w głowę, że coś im nie pasuje??? Żenada totalna! :P
      Odpowiedz

;

Film

Co obejrzeć w weekend? „Znaki” najoryginalniejszy polski serial kryminalny (1)

Beata Giska

19 marca 2021

Co obejrzeć w weekend? „Znaki” najoryginalniejszy polski serial kryminalny
1

Dziś pora na opowiedzenie o serialu, który polecam Wam z całego serca, który pokochałam ogromną filmową miłością. Czy to jest serial idealny? Nie, ale czegoś takiego, jak „Znaki” – z pewnością jeszcze nie widzieliście. To jest ten typ, że albo się go pokocha i przepadnie w nim bez reszty, albo się nie zrozumie i nie polubi. Ciekawa jestem, którą opcję wybierzecie.

 

Armia interpretatorów

W ostatnich latach tworzy się w Polsce coraz lepsze seriale, będące na poziomie światowych produkcji. Jakbym miała wymienić top trzy – najlepsze tytuły minionej dekady – byłaby to: „Wataha” – wciągająca i oryginalna historia strażników granicznych, skrywająca tajemnice bieszczadzkich lasów, „Kruk” – z genialną sceną otwarcia i klimatycznymi mrokami Podlasia, no i moje „Znaki”. Dlaczego właśnie one? Bo to serial, przy którym widzowie nie mogą usiąść sobie wygodnie na kanapie i oglądać, a potem o nim zapomnieć. Tu trzeba zagłębić się w historię naszego kraju, dolnośląskiego regionu, sięgnąć do dawnych legend, wierzeń, do czasów wojennych. Oglądać, czytać, szukać, powracać, tłumaczyć, być czujnym i wyłapywać każdy szczegół. Należy też natężyć wszystkie zmysły, bo twórcy będą próbowali dać nam wskazówki w różny sposób, nawet… alfabetem Morse’a. Nie słyszałam też o innym serialu, którego widzowie aż tak analizują na forach i grupach na Facebooku (powstał też fandom) każdy odcinek. Dzielą się oni swoimi spostrzeżeniami, a na końcu – jak to mawiał Sokrates – wiedzą, że nic nie widzą. I chcą więcej!

Jeśli słyszeliście ostatnio o rzekomo najbardziej zaskakującym serialu Netflixa – hicie „Co kryją jej oczy”, to uwierzcie, że to przy „Znakach” jest on tylko grzeczną i spokojną bajeczką. Oglądając serial, z Górami Sowimi w tle – nieraz otworzycie oczy i usta ze zdumienia, a zakończenie każdego sezonu będzie czymś, czego naprawdę się nie spodziewacie. Wybaczcie określenie, ale to jest totalny mindfuck. Do tego niepowtarzalny klimat i niebanalny pomysł. Niektórzy porównują, pod kątem stylistyki, polską produkcję do „Twin Peaks” czy „Dark”, ale jednocześnie podkreślają jej oryginalność. Miłośnicy skandynawskich kryminałów też nie powinni być zawiedzeni.

znaki sezon 1, 2

Niedawno zobaczyłam, jak jeden z głównych bohaterów „Znaków” – Rafał Cieszyński (wcielający się tam w postać księdza po przejściach) – wrzucił na swoim profilu w mediach społecznościowych zdjęcie, mogące sugerować, że powstają odcinki do trzeciego sezonu. Mógł to być też żart, zmyłka, jak przy innych działaniach twórców tego kryminału. Ale w sieci zawrzało. Fani zaczęli snuć domysły, czy i kiedy powstanie kontynuacja. Wszyscy czekają z niecierpliwością. Dlatego jeśli jeszcze nie widzieliście pierwszego, ani drugiego sezonu tego serialu – czas nadrobić zaległości, by w każdej chwili być gotowym na trójkę. Tym bardziej, że Netflix w ostatnim czasie wzbogacił się o liczne polskie seriale kryminalne i powstaje wiele rankingów, gdzie wyróżnione są najciekawsze. Nie mogło zabraknąć tam „Znaków”. Mogły one wcześniej przemknąć bez echa, jako kolejny rodzimy dreszczowiec, thriller w odcinkach, ale to jednak coś innego, wartego uwagi.

znaki serial

Kadry z serialu/materiały prasowe AXN

Zagadka znakami utkana

Historia rozpoczyna się niepozornie. Mała, nieistniejąca wieś (a wiadomo, im mniejsza wieś – tym większe sekrety) – Sowie Doły, gdzieś na Śląsku, otoczona prawdziwymi Sowimi Górami i intrygującymi krajobrazami. Jest sielsko i… diabelsko. Po latach od zabicia młodej kobiety, gdzie mordercy ani motywu do dziś nie poznano, ginie w podobnych okolicznościach kolejna dziewczyna. Sugeruje to seryjność wydarzeń, powrót zabójcy lub jego naśladowcy. Tylko czemu po tak długim okresie? Co wspólnego mają te dwa zabójstwa? Kim jest trzecia ofiara, która też ginie niebawem, ale w zupełnie inny sposób?

znaki recenzja

Na miejsce, by rozwikłać sprawę, przybywa śledczy z większego miasta – komisarz Trela (Andrzej Konopka), wraz z nastoletnią córką Niną. Ich przyjazd wygląda jak ucieczka od dawnego miejsca zamieszkania, w którym wydarzyło się coś złego. Dziewczyna zaprzyjaźnia się z córką lokalnego burmistrza, która wprowadza ją w niebezpieczny świat pokus, i której ojciec-polityk prowadzi nieczyste biznesy. Poznajemy też okoliczną społeczność – cały wachlarz dziwnych i barwnych postaci, gdzie każdy z nich ma swoje tajemnice, grzechy; coś ukrywa, coś ma na sumieniu. Co wydarzyło się przed laty w tej niewielkiej, sennej miejscowości i co naprawdę dzieje się tam teraz? Niemą obserwatorką wydarzeń jest Dorotka – upośledzona młoda dziewczyna, mieszkanka pobliskiego przytułku – prowadzonego przez osobliwego Jonasza – bogobojnego znachora, filantropa, a może szaleńca.

znaki kiedy 3 sezon

Po przekroczeniu granicy Sowich Dołów wciągnie Was ta historia. Gęsty, mroczny klimat, piękne plenery, poszukiwanie prawdy i normalności w ukrytej między łąkami i górami wsi. A im dalej w las, mam na myśli drugi sezon, to dochodzi nam coraz więcej postaci, odniesień historycznych, mistycznych, a nawet paranormalnych wątków. Do rozwiązania zagadki, i to niejednej, potrzebujemy znaków. To one będą naszym drogowskazem, zbliżają nas do postaci i ich twórców. A oni widzów nieraz wyprowadzą w pole, ale wciąż zostawiają tropy. I to jest najciekawszą stroną tego serialu, czego nie znalazłam nigdzie indziej. Dostajemy intrygującą historię, która nas trochę przeraża, trochę fascynuje, ale nie mamy nic podane na tacy. Jak wiele zrozumiemy i wyniesiemy z tej zagadki zależy tylko od tego, jak bacznymi będziemy słuchaczami i obserwatorami. Jak bogatą mamy wyobraźnię i czy zechcemy sami zagłębiać wiedzę, poza ekranem. Trochę tak jak z nauką czy studiami – chodząc tylko na zajęcia – zrozumie się ogół, ale sięgając do innych źródeł, można więcej odkryć. W serialu np. pojawiają się bohaterowie, którzy niekiedy mogą nawiązywać do prawdziwych lub legendarnych osób. Jeśli zagłębimy się w temat poznamy niezwykłe fakty, będziemy mogli szerzej spojrzeć na cały serial. Sami twórcy przyznali się, że zostawiali widzom na ekranie ukryte znaki, szyfry, przekazy, że wysyłali sygnały Morsem, że liczył się każdy detal.

znaki axn netflix

Podróż szlakiem zbrodni

Oglądam więc jeszcze raz i zwracam uwagę na napisy na ścianie, na nazwiska osób, co robią, jedzą, w co się ubierają, dostrzegam dopiero np. portret w rogu kadru, które może mi podpowiedzieć, kim byli przodkowie danej postaci. Widzę wisielca, ale zaraz zaraz, tam w tle między drzewami ktoś się chowa… Jak mogło mi to umknąć? Słyszę nieznane mi określenie – szukam w internecie, w książkach. Dowiaduje się o legendzie o Liczyrzepie, o dawnych zabobonach i lękach, zagłębiam się w historię tego, co mogło skrywać się w powojennych sztolniach, kim byli tzw. Strażnicy. Poznaję liczne motywy, jakich nie znajdziemy w podręcznikach. Czuję się, jakbym przeniosła się w inny wymiar, jakbym słuchała opowieści dawnych mieszkańców tych ziem. Część z tych wspomnień może być prawdziwych, część fikcyjnych. Potem wchodzę na forum i czytam interpretacje – jedne z nich mnie śmieszą, inne wzbudzają podziw nad czyjąś spostrzegawczością. Zbitki kilku wersji, domysłów razem zaczynają tworzyć pewną sensowną całość. Dorzucam swoje uwagi. Aż w końcu chcę wiedzieć więcej, chcę zobaczyć te piękne przestrzenie, chcę zejść pod ziemię…

znaki recenzja serialu

I tak serial zainspirował mnie do wycieczki na Dolny Śląsk, do odwiedzenia Kompleksu Rise, do zobaczenia Muchołapki (dziwnego kamiennego kręgu, gdzie do dziś nawet nie ma jednej oficjalnej teorii – do czego miał służyć; Amerykanie zrobili o tym reportaż, jako o miejscu, które miało być… lądowiskiem dla UFO). Jadę do dawnej kopalni melafiru, czy do nad zalew Świerki – widoki jak z księżycowej krainy. A jak tam dotrzeć nie powie mi Google Maps, a pani z okolicznego sklepu spożywczego. Takie małego, jak w dawnych filmach. Szukam więcej miejsc, gdzie były kręcone sceny, odkrywam nowe zakątki, chłonę ten klimat, tę aurę tajemniczości, słucham opowieści mieszkańców. I czuję, jak wiele „Znaki” mi dały, jak serial stał się inspiracją, jak nastawił mój zmysł Sherlocka Holmesa – dedukcję na największe obroty. Poznaję po raz pierwszy Śląsk – pokazany tutaj w równie mroczny, choć jakże w inny sposób, niż w książce Joanny Bator, czy jej ekranizacji – „Ciemno, prawie noc”. Chcę więcej.

Muchołapka
Muchołapka – zdjęcie z mojej wycieczki

Czuję, że za bardzo rozkręciłam się i rozpisałam o tym serialu, który do dziś wzbudza we mnie ogrom emocji i sentymentu. Dodam jeszcze tylko pokrótce, że jest on bardzo dobrze zagrany, z imponującą ścieżką dźwiękową, która podkreśla nastrój niepokoju i tajemniczości. Uprzedzam tylko – nie jest to serial historyczny, oparty na faktach. Nie jest to też produkt do biernego oglądania, ani taki, który na koniec wyjaśni wszystkie aspekty czy zawiłości. Nic z tych rzeczy. Każde zakończenie to szok, niedowierzanie i nowa, otwarta furtka dla twórców, którzy coraz bardziej się rozkręcają. A „Znaki” sztormują nasz umysł, zmuszają do stopowania obrazu, do powracania do niego wielokrotnie, do wsiąknięcia w ten świat, dyskusji z innymi i wymiany spostrzeżeń. Ale jeśli wczujecie się, to przepadliście. Będziecie szukać rozwiązań i tworzyć swoje teorie.

Nie wiem, co wydarzy się w kolejnej serii i czy ona nie popsuje niesamowitego odbioru (tak jak stało się to np. w przypadku serialu „Belfer” i nieudanej kontynuacji). Ja jednak nie mogę doczekać się na trzeci sezon i cieszę się jak dziecko na samą myśl o nim, czując już dreszcz podniecenia.

 

„Znaki” można było oglądać najpierw na kanale AXN (jest to też jego produkcji), na którym zawsze mamy duży wybór filmów kryminalnych, science-fiction, thrillerów czy kina akcji.  Jest on dostępny w opcji Orange Love z telewizją. Obecnie oba sezony serialu znajdują się na Netflixie, który nabędziemy jako rozszerzenie pakietów telewizyjnych w Orange. Warto.

 

Udostępnij: Co obejrzeć w weekend? „Znaki” najoryginalniejszy polski serial kryminalny
podaj nick
komentarz jest wymagany
Please prove you are human by selecting the Truck. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    pablo_ck 21:02 20-03-2021
    Pani Beatko kolejna super zapowiedź mega fajnego filmowego weekendu.
    Odpowiedz

;

Oferta

Przejdź do Orange Flex dla Firm i skorzystaj z darmowej, księgowości online (2)

Kasia Barys

19 marca 2021

Przejdź do Orange Flex dla Firm i skorzystaj z darmowej, księgowości online
2

Małe, jednoosobowe firmy potrzebują zrozumienia w prowadzeniu biznesu. Elastyczność to dla wielu freelancerów gwarancja bezpieczeństwa w prowadzeniu usług. Każdy obecny klient Orange Flex, który prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą może zmienić typ swojego konta na Orange Flex dla Firm i tym samym otrzymywać faktury.

W aplikacji Flex w zakładce Mój profil wystarczy zmienić typ konta z „Flex dla Ciebie” na „Flex dla Firm”. Należy podać NIP swojej działalności gospodarczej, wtedy Flex zweryfikuje dane z rejestrem CEiDG i po chwili zmieni typ konta. A w przypadku gdy działalność zostanie zawieszona lub firma zamknięta zawsze można przejść z Orange Flex dla Firm z powrotem do Orange Flex dla Ciebie. Klient może dokonać zmiany typu konta raz na 30 dni Warunkiem zmiany typu konta we Flex jest wypłacenie Środków Premium, w Ofercie Rodzinnej również-  z kont wszystkich członków.

Jesteś już w Orange Flex? Masz swoją firmę?

Zmiana typu konta Flex z indywidualnego na biznesowe lub odwrotnie nie powoduje żadnych zmian w ofercie. Wybrany Plan, czy usługi dodatkowe lub pakiety będą wciąż działały. Zasada jest prosta – to co klient miał na poprzednim typie konta zostaje przepisane na nowy typ konta. Natomiast zmiana typu konta ma wpływ na fakturowanie. Po zmianie na Flex dla Firm klient zaczynie otrzymywać faktury za każdą płatność po zmianie typu konta.

Księgowość online za 0 zł przez 3 miesiące

Mali przedsiębiorcy często wykonują wiele zadań naraz i mają dużo na głowie. Orange Flex dla Firm przygotował dla nich dostęp do księgowości online za 0 zł przez 3 miesiące. Z każdym Planem komórkowym otrzymają za darmo dostęp do Comarch ERP XT – aplikacji do zarządzania małą firmą. Aby móc skorzystać z oferty wystarczy być członkiem Klubu Flex i odebrać kod promocyjny w aplikacji. Aplikacja Comarch ERP XT pomoże przy wystawianiu faktur oraz prowadzeniu uproszczonej (KPiR) lub pełnej księgowości. Aplikacja posiada m.in takie moduły jak Magazyn oraz POS, które przydadzą się przy sprzedaży. System umożliwi też obsługę RODO oraz wysyłkę dokumentów, takich jak JPK czy PIT. Comarch ERP XT jest dostępny przez przeglądarkę internetową, smartfona (Android oraz iOS) czy tablet. Po skończeniu 3-miesięcznego darmowego okresu można dalej korzystać z niego wybierając te funkcje, które są potrzebne i tylko za nie zapłacić. Więcej o aplikacji w linku Comarch ERP XT

Więcej informacji o ofercie Comarch tutaj

Orange Flex dla freelancerów i mikrofirm

Orange Flex dla Firm to najbardziej elastyczna oferta sieci w aplikacji dla freelancerów czy osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą. To oferta bez zobowiązań, nie ma długoterminowych umów, bo działa na zasadzie subskrypcji. Do wyboru są cztery Plany komórkowe już od 25 zł z VAT miesięcznie za 15 GB. W każdym Planie Twoja firma dostaje nielimitowane rozmowy, SMS-y i MMS-y w kraju i w roamingu w UE. Social Pass, czyli popularne social media bez limitu danych jest gwarantowany w każdym Planie. Po każdej płatności przedsiębiorcy otrzymują e-fakturę, a dodatkowo do swojego konta w ramach mogą dodać do pięciu numerów już od 15 zł miesięcznie za każdy.

 

 

 

 

Udostępnij: Przejdź do Orange Flex dla Firm i skorzystaj z darmowej, księgowości online
podaj nick
komentarz jest wymagany
Please prove you are human by selecting the Key. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    Cesja 13:34 19-03-2021
    A kiedy możliwość cesji we Flex?
    Odpowiedz
  • komentarz
    pablo_ck 21:00 20-03-2021
    Flex is the best 💪
    Odpowiedz

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej