Bezpieczeństwo

Złoto przyciągało Justynę (0)

Bartosz Nowakowski

13 lutego 2014

Złoto przyciągało Justynę
0

Sukces Justyny Kowalczyk będzie odmieniany przez wszystkie przypadki glorii i chwały! Zgadzam się również z Tomaszem Zimochem, że gdyby żył Leonardo Da Vinci to pokusiłby się o namalowanie obrazu naszej królowej biegów narciarskich.

Z jaką siłą ona wbijała te kijki w śnieg! Z jaką ochotą! Z jaką werwą! Pędziła przed siebie niczym taran i nikt i nic nie było jej w stanie zatrzymać. Jakby to złoto przyciągało ją do siebie i szeptało do ucha „czekam na mecie”. Ostatnim odepchnięciem przed finiszem przyciągnęła złoto, które jest tylko Polki.

 

To olimpijskie złoto urodziło się w bólu (złamanie), ale także warunków atmosferycznych bardziej przypominających przejście z wiosny na lato (choć jednakowe dla wszystkich zawodniczek). To olimpijskie złoto urodziło się drugi raz w karierze Justyny Kowalczyk.

Kamil wykonał pierwszy skok po złoto, Justyna dobiegła za kolejnym złotym krążkiem. Czekamy na dalszy rozwój wydarzeń…

 

Udostępnij: Złoto przyciągało Justynę
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Dom. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Bezpieczeństwo

Dobro nie jest atrakcyjne? (0)

Michał Rosiak

12 lutego 2014

Dobro nie jest atrakcyjne?
0

Łatwo nie jest. Coraz młodsze dzieci korzystają z internetu, coraz bardziej świadomie, coraz częściej z dala od oczu rodziców. Co zrobić, szczególnie, że nierzadko czujemy, że w edukacji cyfrowej zostajemy w tyle za naszym potomstwem?

„Razem tworzymy lepszy internet” – to hasło jubileuszowych, 10. Dni Bezpiecznego Internetu, które w tym roku świętowaliśmy w ostatni wtorek, 11 lutego. Jeśli miałbym krótko podsumować towarzyszącą obchodom konferencję w stołecznym Multikinie w CH „Złote Tarasy”, powiedziałbym: „Wyjdźmy problemom naprzeciw”. Nie załamujmy rąk nad naszą niewiedzą i pomysłowością dzieci i młodzieży tylko pokażmy im dobre strony sieci, których jest nieporównywalnie więcej. Oczywiście dla części mediów nie ma nic atrakcyjniejszego niż kolejna ofiara internetowego łobuzerstwa równieśnikow, a jeśli jeszcze sprawa skończy się tragicznie, możemy się spodziewać przynajmniej kilku wstrząsających reportaży…

Smutne to jest. Smutne dlatego, że we wtorek dowiedziałem się o wielu fantastycznych inicjatywach edukacyjnych, autorstwa wspanialych, kreatywnych ludzi. O inicjatywach (nie zabrakło również naszej Kontroli Rodzicielskiej na urządzenia mobilne), z których korzyści czerpie ogromna liczba dzieci, największe wrażenie zrobił na mnie e-Teatr Telewizji, dzięki któremu sztuka za pośrednictwem internetu dociera do dzieciaków, które mogą tylko marzyć o pójściu do teatru, o kontakcie ze Sztuką przez Duże S. O tym i kilkunastu innych pomysłach albo dowiedziałem się wczoraj po raz pierwszy, albo znam je tylko dlatego, że jestem regularnym gościem na tego typu imprezach. No ale one nie są tak smakowite dla mainstreamu…

Udostępnij: Dobro nie jest atrakcyjne?
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Gwiazda. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Innowacje

BojTok – czyli o kulturze na youtube (0)

Marek Wajda

12 lutego 2014

BojTok – czyli o kulturze na youtube
0

Zapraszam Was na BojTok, nowy internetowy program kulturalny. Krzysztof Gonciarz i Łukasz Konatowicz przygotowują go we współpracy z Orange. Nowe odcinki będa pojawiły się regularnie co dwa tygodnie w środy w okolicach godz. 18.

c2c29dadc703a10d16f11d53eff6ca4c42b

BojTok reaktywacja można powiedzieć. Dlaczego wskrzesiłeś ten program?
Krzysztof Gonciarz: BojTok narodził się kilka lat temu, w 2011 r., pożył sobie kilka miesięcy – i kilka odcinków – po czym zawiesiliśmy projekt. To jeszcze nie był jego czas, polska sfera YouTube’owa była wtedy w powijakach i cokolwiek „poważnego” nie miało kompletnie szans na popularność. Ale wciąż chcieliśmy to zrobić, bo obaj z Łukaszem Konatowiczem – współprowadzącym – po prostu lubimy konsumować różne zajawkowe wytwory popkultury i o nich gadać. Koniunktura się zmieniła, teraz poważne treści działają już na polskim YouTube, dodatkowo dzięki wcześniejszej współpracy z Orange wiedziałem że jest szansa by wejść w partnerstwo wokół tego formatu. No i jesteśmy.

Dlaczego akurat Wy?
Program jest też kontynuacją Łukasza i mojej działalności dziennikarskiej, bo obaj mamy na karku sporo tego typu pracy: Łukasz od lat pisze o muzyce do różnych serwisów, portali i czasopism, prowadzi radiowe audycje; sam przez ponad 10 lat pracowałem jako dziennikarz w branży gier wideo, napisałem książkę o krytyce gier. Gadanie o wytworach popkultury nie jest nam obce, myślę że spora część naszej widowni – normalnie oglądającej nasze komediowe projekty w stylu Krzysztofa Kanciarza – przyszła do nas właśnie złapana na „haczyk” kulturalny.

Będziecie również zapraszali gości?
Chcemy, żeby to było rozrywkowe i miłe w oglądaniu, ale też dobre merytorycznie: dlatego bez sensu jest, żebyśmy udawali, że znamy się na wszystkim. Jedne dziedziny ogarniamy lepiej, inne gorzej, ale też kręcimy się w środowisku pełnym dziennikarzy, publicystów, muzyków, artystów i wszelakiej maści intelektualistów. Często spotykamy się z ludźmi, którzy dobrze się znają na różnych dziedzinach popkultury, więc jak najbardziej naturalne jest zapraszanie ich w roli ekspertów. Dodatkowo planujemy też raz na jakiś czas zapraszać znanego gościa, tak jak w zeszłym roku zrobiliśmy to ze Zbigniewem Wodeckim.

Jakie tematy będziecie poruszać?
To program o popkulturze. O filmach, płytach, serialach, grach, książkach i innych zajawkach – szczególnie tych, które są „dla ludzi”, bez żadnego intelektualnego zadęcia. Chcemy częściowo mówić o rzeczach znanych, czasem przypomnieć coś klasycznego, ale przede wszystkim rekomendować produkty, których widzowie nie znają, a powinni.

Pierwszy pilotowy odcinek ma aż 17 minut. Czy kolejne też będą tak długie? I czy będą cyklicznie się ukazywać?
Program będzie się ukazywać co dwa tygodnie – w środy – i trwać około 10 minut. Pierwszy trochę się nam rozrósł, ale też muszę przyznać, że ogólnie w tworzeniu wideo do sieci nie lubię nakładać żadnych sztywnych ram i ograniczeń: jeśli temat jest warty gadania o nim dłużej, gadajmy dłużej, nie musimy się przecież mieścić w żadnej ramówce. Żywiołowość i improwizacja dobrze działają w sieci.

Jak byś scharakteryzował ten program? To taki Pegaz (#gimbynieznajo) na sterydach?
„Pegaz” to taka żartobliwa nazwa kodowa tego projektu, którą wymienialiśmy sobie na wczesnym etapie wskrzeszania BojToku. No bo w sumie tak: jest to program o kulturze, tyle że nie kulturze wysokiej, ale popularnej. Sporą inspiracją jest dla nas „Łosskot”, czyli program prowadzony kilka lat temu m.in. przez Tymona Tymańskiego w TVP.  Będziemy nas format rozwijać, mam nadzieję że pójdziemy też trochę w szaleństwo.

Myślisz, że w ogóle zainteresuje internautów? Czym chcecie przyciągnąć widzów?
Program o popkulturze nigdy nie będzie tak popularny w Internecie jak wygłupy, ale też przyciąga kompletnie inny rodzaj widza. Będziemy ciekawi i mocni merytorycznie, celujemy w widzów dla których te aspekty są najważniejsze.
Zapraszam Was na najnowszy odcinek BojTok.

 

Udostępnij: BojTok – czyli o kulturze na youtube
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Flaga. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej