Oferta

Światłowód w Zielonej Górze… (6)

19 maja 2017

Światłowód w Zielonej Górze…
6

Piotrek Domański

… już jest. 😉 W ponad 26 tys. gospodarstw domowych. A wkrótce będzie go jeszcze więcej. Planujemy by do końca 2018 r. w zasięgu światłowodu znalazły się trzy na cztery gospodarstwa domowe. A dokładnie – 45 tysięcy domów, mieszkań i biur.

Oczywiście światłowód nie kładzie się sam. Potrzebni są do tego podwykonawcy, sprzęt, plany… no i pieniądze. W tym i kolejnym roku planujemy zainwestować w Zielonej Górze w sumie 15 mln zł. Prace będziemy prowadzić na terenie całego miasta, doprowadzając superszybkie łącze zarówno do domków jednorodzinnych, jak i budynków wielorodzinnych.

Dlaczego o tym wszystkim piszę?

Dzisiaj, dosłownie przed chwilą Jean-François Fallacher, prezes Orange Polska  i Janusz Kubicki, prezydent Miasta Zielona Góra podpisali specjalne światłowodowe porozumienie. Pomoże ono uprościć proces inwestycji, a przez to go przyśpieszyć. Porozumienie przewiduje także możliwość, podejmowania działań wspierających budowę społeczeństwa informacyjnego. Czyli win-win, jak to się ładnie mówi.

Zresztą zobaczcie sami:

Skoro planujemy objąć inwestycjami aż 75% gospodarstw domowych w mieście, to jak się pewnie domyślacie, dotrzemy do wielu nowych miejsc. Już teraz z naszej sieci światłowodowej mogą korzystać mieszkańcy osiedli: Łużyckiego, Zacisze i Zastalowskiego. Nasze plany obejmują doprowadzenie światłowodów między innymi do osiedli: Przyjaźni, Źródlane i  Morelowa. Inwestujemy też w rejonie tzw. „nowego miasta”, czyli miejscowości przyłączonych do Zielonej Góry na początku 2015 roku.

Jeżeli czytacie naszego bloga wiecie, że światłowód to nasz ulubiony temat.;) Tak szybkie i pewne łącze to po prostu wiele korzyści. Zarówno dzisiaj, gdy pozwala oglądać telewizję w 4K czy grać bez lagów, jak też w przyszłości, gdy VR wejdzie do naszego życia na stałe, a wąskie włókno optyczne stanie się podstawą 5G.

Mediateka

Udostępnij: Światłowód w Zielonej Górze…
podaj nick
podaj poprawny adres e-mail
komentarz jest wymagany

Komentarze

  • komentarz
    p2225 19:36 19-05-2017
    Super poczytać, że zamierzacie jeszcze bardziej rozwinąć sieć w moim mieście. A może słowo komentarza o obecnie wyłączonej Waszej ostatniej nośnej UMTS2100 i pierwszej nośnej sieci T-mobile w Zielonej Górze? Ponowne testy LTE2100 czy jakieś większe plany? ;-)
    Odpowiedz
  • komentarz
    pablo_ck 21:14 19-05-2017
    O proszę, "miasto" rzecznika z szybką siecią ftth :) Fajnie ze wchodzicie do kolejnych miast.
    Odpowiedz
    • komentarz
      G 22:38 19-05-2017
      Nie wchodzą, bo w Zielonej Górze światłowód jest od bardzo dawna. To info o umowie o współpracy ułatwiającej rozbudowę.
      Odpowiedz
      • komentarz
        pablo_ck 13:41 21-05-2017
        Miałem na myśli że Orange wchodzi że swoją ofertą :)
        Odpowiedz
        • komentarz
          Piotr Domański 15:07 21-05-2017
          Z ofertą też już byliśmy, ale teraz będziemy tak bardzo, że buty pospadają. W końcu 3/4 mieszkań, domów i małych firm w zasięgu to nie w kij dmuchał ;-)
          Odpowiedz
  • komentarz
    Krzysiek87 19:32 21-05-2017
    Trzeba przyznać,że Orange inwestuje w światłowody na ogromną skalę.Dodatkowo operator w ramach programu POPC wygrał konkurs na 12 obszarów,łącznie około 450 mln złotych dofinansowania w białe plamy,więc podejrzewam,że do końca 2018 roku w zasięgu światłowodu będzie więcej gospodarstw domowych,niż deklarowane 3,5 mln:)
    Odpowiedz

Reklama

LOVE dla Firm (0)

19 maja 2017

LOVE dla Firm
0

Od dziś ruszyła kampania, w której pokazujemy LOVE dla Firm, czyli Orange Światłowód i dwie karty SIM za 84,88 zł miesięcznie. Do tego polecamy najnowsze smartfony Samsung – S8 i S8+, które w niebieskim kolorze dostępne są do 30 czerwca tylko u nas.

Za kreację spotu odpowiada agencja Havas. Produkcja po stronie Dynamo, postprodukcja Miło, a media kupił dom mediowy Initiative Media. Spot wyreżyserował Konqubinat.

 

Udostępnij: LOVE dla Firm
podaj nick
podaj poprawny adres e-mail
komentarz jest wymagany

Innowacje

Po co nam te badania i rozwój? (1)

18 maja 2017

Po co nam te badania i rozwój?
1

Zastanawialiście się kiedyś, w jakim celu firmy tworzą działy badawczo – rozwojowe (B+R)? Kiedy zrobiłam szybki wywiad wśród znajomych skojarzenia oscylowały wokół takich obszarów jak: nauka, laboratoria, testy i badania, ale także przewidywanie trendów, trochę przewidywanie przyszłości, bez gwarancji realizacji. Z jednej strony – twarda nauka, poparta badaniami, z drugiej – patrzenie w gwiazdy i wyznaczanie szeroko rozumianych trendów. Działy B+R nie uczestniczą w bieżącej pracy operacyjnej, więc (pozornie) nie przynoszą firmom zysków, a jednak coraz więcej firm technologicznych w nie inwestuje. Dlaczego?

Na to pytanie szukali odpowiedzi uczestnicy konferencji, którą w piątek zapowiadałam na blogu, Strategia badań i rozwoju w polskim przemyśle.

– Gospodarka 4.0 wnosi rewolucyjne zmiany z perspektywy wdrażania usług. Przykładem jest autonomiczny transport, który wymaga m.in. stworzenia osobnej warstwy aplikacyjnej. Obecne żaden operator nie jest w stanie zrealizować tego samodzielnie.

W Orange Polska pracujemy nad tymi rozwiązaniami – w programie Horyzont 2020 realizujemy dwa projekty: 5G Pagoda i Blue Space na łączną kwotę 0,5 mln euro. Prowadzimy także program Orange Fab, w którym wspieramy młodych przedsiębiorców i wdrażamy nowatorskie rozwiązania. – mówił Piotr Muszyński, Wiceprezes Zarządu ds. Strategii i Transformacji Orange Polska podczas sesji otwierającej.

Podczas konferencji najwięksi gracze na rynku, m.in. Orange Polska, PGNiG, Tauron, Mostotstal, Orlen, KGHM i n. opowiadali o tym, jak wygląda obszar B+R ich przedsiębiorstwach, jakie przynosi korzyści i dlaczego warto włączyć B+R do strategii firmy.

 

– Działalność B+R to działanie długofalowe, podczas gdy obecnie większość działań w firmach jest nastawiona na krótkotrwałe cele. Specyfiką B+R jest praca kreatywna, koncepcyjna, która wymaga czasu i uwolnienia od operacyjnej bieżączki. Filarami działalności B+R powinny być interdyscyplinarność, włączenie B+R do strategii firmy i współpraca – podkreślił Sebastian Grabowski, dyrektor Centrum Badawczo – Rozwojowego Orange Polska, podczas sesji dotyczącej włączenia B+R do strategii firm.

Jak się okazuje, B+R to nie tylko zatrudnieni przez firmy naukowcy i wizjonerzy, ale także coraz większe zainteresowanie dużych graczy innowacyjną branżą startupową. Swoje programy wspierania małych i średnich przedsiębiorców, którzy rozwijają nowatorskie usługi mają takie firmy jak Orange Polska (Orange Fab już znacie), PGNiG, które przeznacza na ten cel 100 mln złotych rocznie, czy Orlen.

Zainteresowanie ze strony rynku jest tak duże, że powstały specjalne podmioty, m.in. FundingBox, których zadaniem jest pośrednictwo pomiędzy małymi i średnimi przedsiębiorstwami (startupami), a korporacjami.

– Te dwa światy mówią innymi językami, a my jesteśmy tłumaczem – mówiła Anna Dymowska, partner FundingBox podczas swojego wystąpienia.

Strategie badań i rozwoju w polskim przemyśle

Udział we wspieraniu B+R ma także państwo – w konferencji uczestniczyli m.in. przedstawiciele Komisji Europejskiej, Ministerstwa Rozwoju, Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, a także Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego, którzy przedstawiali europejskie oraz rządowe projekty wsparcia dla przedsiębiorców inwestujących w B+R.

Wydarzenie zgromadziło ponad 200 osób w Centrum Kreatywności w Warszawie. Jeśli zainteresowała Was tematyka, zobaczcie pełen video zapis wystąpień: Strategia badań i rozwoju w polskim przemyśle – video.

Szukając podsumowania tego wpisu i odpowiedzi na pytanie, do czego firmom są potrzebne badania i rozwój, czy szerzej – innowacje, natrafiłam na cytat Petera Druckera, amerykańskiego specjalisty zarządzania, ojca współczesnych metod zarządzania: „Najlepszą metodą przewidywania przyszłości jest jej tworzenie.” To chyba mocny argument: w działach B+R przewidujemy i tworzymy przyszłość 😉

EDIT: temat badań i rozwoju jest naprawdę na czasie – właśnie dzisiaj  (18 maja br.) na Politechnice Warszawskiej odbywa się kolejne wydarzenie poświęcone temu zagadnieniu: „Czy nauka może wyjść za biznes?” organizowane przez Stowarzyszenie TOP 500 Innovators. Tam też jesteśmy – słuchamy i dzielimy się doświadczeniami.

Udostępnij: Po co nam te badania i rozwój?
podaj nick
podaj poprawny adres e-mail
komentarz jest wymagany

Komentarze

  • komentarz
    pablo_ck 21:43 20-05-2017
    Co do badań, jak to w służbie zdrowia, lepiej badać i stosować profilaktykę niż później leczyć, to samo jest w biznesie :)
    Odpowiedz

Bezpieczeństwo

Mirai i Hajime, czyli jak Was bronimy przed botnetami IoT (0)

18 maja 2017

Mirai i Hajime, czyli jak Was bronimy przed botnetami IoT
0

Tomasz Sałaciński (CERT Orange Polska)

W końcówce 2016 roku w zakresie cyberbezpieczeństwa najwięcej mówiło się robaku Mirai. Ten odkryty w sierpniu 2016 roku malware atakuje urządzenia Internetu Rzeczy (Internet of Things, IoT), jak kamery,czy routery. Jego propagacja opiera się na zgadywaniu domyślnych haseł w tych urządzeniach i – po poprawnym zalogowaniu i infekcji – skanowaniu sieci w poszukiwaniu kolejnych potencjalnych ofiar. Stał się „gwiazdą”, gdy w pod koniec roku przy jego użyciu przeprowadzono jedne z największych ataków DDoS w historii, m.in. na bezpieczniackiego blogera Briana Krebsa oraz firmę Dyn. Przepustowości rzędu 1 Tbps (1 terabit na sekundę), wcześniej nieosiągalne, nie są jednak szczytem możliwości botnetów opartych na Mirai.

Hajime natomiast to robak, który również został zaprojektowany w celu infekowania podłączonych do internetu urządzeń IoT, aczkolwiek jego dokładnie przeznaczenie nie jest do tej pory znane. Aktualnie najbardziej popularna z dotyczących go teorii sugeruje, iż jest on niejako… antagonistą Mirai, bowiem ogranicza aktywność opisanego wyżej botnetu, przejmując zainfekowane nim maszyny. Nie posiada on złośliwych funkcji (np. możliwości przeprowadzenia ataku DDoS), jednak przestępcy mogą zaktualizować złośliwe oprogramowanie na przejętych komputerach o dowolne moduły.

Oczywiście CERT Orange Polska nieprzerwanie działa w celu ograniczenia ryzyk związanych z malwarem, również z rosnącą liczbą zainfekowanych urządzeń IoT. Dlatego też, w celu ograniczenia skali infekcji klientami botnetów Mirai i Hajime, wprowadziliśmy blokadę komunikacji na port 7547, wykorzystywany do ich dalszego rozsyłania. Jednocześnie CERT Orange Polska zdecydowanie rekomenduje, by właściciele urządzeń Internetu Rzeczy zapoznali się z ich instrukcjami i w miarę możliwości zmienili w nich domyślne dane uwierzytelniające.

Udostępnij: Mirai i Hajime, czyli jak Was bronimy przed botnetami IoT
podaj nick
podaj poprawny adres e-mail
komentarz jest wymagany

Urządzenia

HTC U11 na dwudzieste urodziny firmy (5)

17 maja 2017

HTC U11 na dwudzieste urodziny firmy
5

Wojtek Jabczyński

Nieprzypadkowo właśnie wczoraj HTC zrobiło światową premierę flagowego modelu U11. Dokładnie 16 maja, 20 lat temu powstał tajwański koncern. Dzięki zaproszeniu, za które serdecznie dziękuję, mogłem w Tajpej obejrzeć jego prezentację. Wcześniej gospodarze pokazali laboratoria i nowoczesną fabrykę gdzie powstają smartfony. Akurat jak w niej byliśmy „na taśmie” jechały U11. Przypadek? Nie sądzę 😉

HTC U11 jest ostatnią z ważnych premier, które odbyły się w tym roku. Jako flagowiec dołącza do zacnego grona: Samsung S8, Huawei P10, LG G6 i Sony Xperia ZX Premium. I z takimi urządzeniami trzeba go porównywać. Szczerze mówiąc trochę późno na ogłaszanie nowości, ale rozumiem rocznicowe intencje szefów koncernu.

Wyróżnik U11, który przychodzi jako pierwszy na myśl? Z pewnością obsługa przez ściśnięcie obudowy. W ten sposób można np. włączyć aparat i zrobić sobie selfie, przełączyć przednią i tylną kamerę, obsługiwać aplikacje itp. Wbrew pozorom nie jest to trudne i szybko można opanować tę sztukę. Siłę ściśnięcia ustala się indywidualnie tak, aby aparat nie reagował na nieintencjonalne złapanie obudowy. Jestem ciekawy czy pomysł się przyjmie, bo z pewnością trzeba się do niego przekonać. HTC wie, na co jednak przede wszystkim zwraca uwagę większość użytkowników: dobry aparat (przód 16 Mpix z technologią UltraPixel i tył 12 Mpix, szybki autofokus), wytrzymałość baterii (3000 mAh), procesor (Snapdragon 835) i dobry dźwięk (HTC BoomSound HiFi). Pod tym względem smartfon daje radę w porównaniu z konkurencją. Ciekawym rozwiązaniem są słuchawki dostosowujące się indywidualnych preferencji użytkownika. Wreszcie design – dopieszczony, zaokrąglony kształt, 5 kolorów: Solar Red, Ice White, Sapphire Blue, Brillant Black i Amazing Silver. Osobiście ten ostatni najbardziej mi pasuje.

W ofercie Orange Polska oczywiście będziemy mieć HTC U11. Z przedsprzedażą ruszyliśmy wczoraj od i potrwa ona do 26 maja. W regularnej sprzedaży smartfon będzie dostępny od 1 czerwca. Standardowa, rynkowa cena to 3249 zł. W naszych propozycjach abonamentowych będzie dostępny w korzystnych ratach. Najlepiej prezentuje się cena HTC U11 w Smart Plan LTE 79,99 , w którym na start zapłacicie 649 zł, a później 70 zł miesięcznie plus koszt abonamentu. W sumie wychodzi 2326 zł. Telefon dostępny jest także w naszych planach Wspólnych. Tutaj za telefon płacicie 589 na start i 65 miesięcznie w Smart Planie LTE Wspólnym 139 zł. Oznacza to, że za telefon zapłacicie w sumie nieco ponad 2100 zł.

Teraz niespodzianka. W przedsprzedaży, 30 pierwszych klientów, którzy zamówią telefon otrzyma super prezent: Health Box Under Armour do kompleksowego monitorowania aktywności fizycznej. Wartość takiego zestawu to 2 tys. zł.

Dodatkowo jeszcze proponujemy konkurs na 20 urodziny HTC. Ci z Was, którzy kupią telefon w przedsprzedaży i wymyślą fajne życzenia dla HTC mogą wygrać HTC VIVE, czyli gogle do wirtualnej rzeczywistości. Warto spróbować je przytulić 🙂

Udostępnij: HTC U11 na dwudzieste urodziny firmy
podaj nick
podaj poprawny adres e-mail
komentarz jest wymagany

Komentarze

  • komentarz
    mike278 19:30 17-05-2017
    Wygląda na świetny sprzęt, ale HTC od dłuższego czasu nie ma dobrej renomy. Nie do końca zasłużenie ale nie zmienia to faktu.
    Odpowiedz
  • komentarz
    pablo_ck 21:00 17-05-2017
    Sprzęt fajny, chętnie bym go "podotytkał" tam i ówdzie :) Chociaż mam podobne zdanie do @mike278 że HTC nie ma jeszcze dobrze wypracowanej marki. Ale może kiedyś....chociaż teraz HUAWEI zaczyna mocno walczyć o rynek :)
    Odpowiedz
    • komentarz
      mike278 08:35 18-05-2017
      Co nie zmienia faktu że mi osobiście też się bardzo podoba. :)
      Odpowiedz
  • komentarz
    karo 10:27 18-05-2017
    Wojtku, "pokazali labolatoria" czy laboratoria? :)
    Odpowiedz
  • komentarz
    Pan Pikuś 10:32 18-05-2017
    Prezent dla klientów z przedsprzedaży naprawdę zacny. Ucz się Samsungu.
    Odpowiedz

Dodano do koszyka.