;

Bezpieczeństwo

Alternatywy 4 cyber-administracji (0)

Michał Rosiak

6 czerwca 2013

Alternatywy 4 cyber-administracji
0

Ciekawe rzeczy mówił na kończącej się dziś w Tallinie organizowanej przez NATO konferencji Cyber Conflict 2013 (CyCon) prezydent Estonii Toomas Hendrik Ilves. Prowadzenie biznesu w tym niewielkim nadbałtyckim kraju to marzenie chyba każdego, kto zetknął się z naszą urzędniczą niemocą, obywatele Estonii większość spraw mogą załatwić – i robią to – online. Tych, którzy zastanawiają się, jak to się ma do bezpieczeństwa, właśnie Ilves uspokajał na CyCon 2013.

 

Początkowo chciałem napisać, że podejście estońskiego prezydenta, że to nie państwu udostępniamy najwięcej najbardziej wrażliwych danych jest nieco przewrotne… ale czy aby na pewno?

W estońskim prawie nie jest potrzebna instytucja podobna do naszego GIODO. Tam sytuacja jest prosta: wyłącznie obywatel jest właścicielem danych osobowych/wrażliwych i co więcej, ma pełną kontrolę nad tym, co się z nimi dzieje. Państwo wyposaża bowiem obywateli w narzędzia online, pozwalające na dokładną analizę tego, kiedy, w jaki sposób i do czego zostały użyte ich dane.

Choć dostęp do tych wszystkich serwisów gwarantują dowody osobiste bądź karty SIM w ich mobilnych telefonach, Estończycy nie wydają się mieć problemów z zaufaniem cyber-urzędom: 98 proc. operacji bankowych, tyle samo zeznań podatkowych, 95 proc. recept (!) i 25 proc. głosów wyborczych jest wykonywanych/wysyłanych/otrzymywanych/wykonywanych online!

O ile koncentracja działania urzędów w cyberprzestrzeni może przynosić negatywne efekty – przypomnijmy choćby nazywaną „Pierwszą Cyberwojną” serię ataków DDoS, która na krótki czas praktycznie wyłączyła estoński internet – według Ilvesa nie zdarzyło się jeszcze, by wyciekły jakiekolwiek dane obywateli (choć prezydent przyznaje, że wewnętrzne nadużycia się zdarzały).

Państwo jako mityczny Wielki Brat? Macie stare dane! – mówił pół żartem estoński prezydent. – Ilość gromadzonych przez nas danych nawet nie zbliża się do tych, które gromadzą sieci społecznościowe, czy nawet supermarkety. Co więcej, oddajemy je im dobrowolnie i zazwyczaj nieświadomie – dodawał.

W opinii Toomasa Hendrika Ilvesa wiara w to, że ktokolwiek daje nam owoc swojej pracy za darmo to wyłącznie czysta naiwność, wspominane podmioty gromadzą olbrzymie ilości dotyczących nas danych i – w przeciwieństwie do tych, przetwarzanych przez państwo – nie mamy absolutnie pojęcia, co się z nimi dzieje!

–  Bardzo często słychać głosy o tym, jakoby państwa szpiegowały swoich obywateli, ale ja w cyber-świecie bardziej postrzegam je jako strażników prywatności obywateli – postawił dość ryzykowną tezę estoński prezydent.

A Wy podzielacie opinię Toomasa Hendrika Ilvesa? Ja mam mieszane uczucia, ale może dlatego, że zbyt wiele razy zderzałem się z naszym krajowym urzędniczym betonem. Biorąc pod uwagę odłożone po wielu latach „walk” wprowadzenie dowodów osobistych z mikroprocesorem mam nieodparte wrażenie, że miejsce w cyberprzestrzeni, gdzie gromadzone byłyby moje dane, przypominałoby filmowy blok przy ul. Alternatywy 4. Nie sposób jednak nie zgodzić się z tym, że siejąc na lewo i prawo nieistotnymi wydawać by się mogło danymi, otrzymując w zamian iluzję darmowości, budujemy gdzieś tam wierną kopię naszych sieciowych zwyczajów i zachowań. Czy jednak jesteśmy w stanie to zatrzymać? Mam spore wątpliwości, ale z drugiej strony niech sobie i ktoś tam w sieci wie, co Michał Rosiak lubi oglądać i kupować – ważne, by nie wiedział, gdzie mieszkam, co trzymam w domu i w jakich dokładnie godzinach mnie w nim nie ma. I ostrożności właśnie w tej kwestii nieodmiennie Wam życzę.

Udostępnij: Alternatywy 4 cyber-administracji
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Filiżanka. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

;

Odpowiedzialny biznes

W jakim składzie na Mołdawię? (0)

Krzysztof Smajek

6 czerwca 2013

W jakim składzie na Mołdawię?
0

Waldemar Fornalik będzie miał niemały ból głowy z wytypowaniem podstawowej jedenastki na mecz z Mołdawią. Największy dylemat selekcjoner ma z zestawieniem linii obrony, która pod nieobecność Łukasza Piszczka i Kamila Glika, rozsypała się jak domek z kart.

Fornalik w potyczce z Liechtensteinem na środku defensywy przetestował dwa warianty. W pierwszym – w centrum defensywy wystąpili Salamon z Komorowskim, w drugim – partnerem Komorowskiego był Jędrzejczyk. Po wtorkowym spotkaniu nie można wyciągać zbyt daleko idących wniosków, ale wydaje się, że Fornalik zdecyduje się na ustawanie Jędrzejczyk – Komorowski.

Po prawej stronie defensywy raczej wystąpi Bereszyński, który dał bardzo dobrą zmianę z Liechtensteinem. Po przeciwnej stronie zagra… Wawrzyniak lub Boenisch. Obaj w próbie generalnej wypadli słabiutko i nie zasłużyli na grę w wyjściowej jedenastce. Niestety, Fornalik nie ma innego kandydata do gry na lewej obronie.

Selekcjoner o wiele mniej dylematów będzie miał z zestawieniem drugiej linii. Tutaj pewniakami do gry są Błaszczykowski, Polanski i Krychowiak. Choć trzeba się zastanowić, czy na Mołdawię warto posyłać do boju dwóch defensywnych pomocników. Kto zagra na lewym skrzydle? Tutaj Fornalik może wybierać miedzy Rybusem, Grosickim i Mierzejewskim. Jeśli selekcjoner zdecyduje się wystawić od początku Zielińskiego, to na lewej flance powinien grać Mierzejewski, który na stadionie Cracovii należał do wyróżniających się zawodników w polskim zespole.

Pozostały do obsadzenia jeszcze dwie pozycje – atak i bramka. Tutaj nie ma żadnych wątpliwości – bluzę z numerem jeden założy Artur Boruc, a na szpicy zagra Robert Lewandowski. Oby tylko snajper Borussii Dortmund nie miał głowy zaprzątniętej transferem do Bayernu.

W Kiszyniowie musimy zdobyć komplet punktów. Jak myślicie, damy radę?

Udostępnij: W jakim składzie na Mołdawię?
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Klucz. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

;

Oferta

Tylko SIM za niecałe 10 zł (0)

Wojtek Jabczyński

5 czerwca 2013

Tylko SIM za niecałe 10 zł
0

Pewnie wydaje się Wam to niemożliwe, ale to prawda. Jak zapłacić tak mało za abonament? Wybieracie wprowadzoną właśnie nową ofertę Tylko SIM w Smart Planie Halo za 39,90 zł lub 59,90 zł, którą najlepiej pokazują tabelki poniżej. Ponieważ można łączyć ją z ofertami Orange Open, Orange Open Family oraz Orange Combo, dostajecie dodatkowe rabaty za bycie konwergentnym i dzięki temu sporo zaoszczędzicie. Oto konkretny przykład. Macie już Neostradę i dodatkowo kupujecie lub przedłużacie Smart Plan Halo Tylko SIM za 39,90 zł. Za ofertę bez telefonu dostajecie od razu rabat 15 zł plus dodatkowe 15 zł za bycie w Orange Open. W efekcie płacicie jedynie 9,90 zł za abonament. Moim zdaniem, jeśli korzystacie już z innych usług Orange Polska i nie macie potrzeby nowego telefonu, warto przemyśleć takie rozwiązanie.

47399fb07364171000b2f4a0c77d892571f ae45b9102e27beacc8b49f979ed3b93372b

 

Udostępnij: Tylko SIM za niecałe 10 zł
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Filiżanka. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej